Donald Trump: to już nie żarty

Artykuł opublikowany 12 listopada 2016
Artykuł opublikowany 12 listopada 2016

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Przechwałki Donalda Trumpa stały się rzeczywistością. Od kilku dni Europa już wie, że to właśnie on będzie przewodniczył Stanom Zjednoczonym przez kolejne cztery lata. Mimo że to Hillary Clinton miała z łatwością wygrać wybory, wyniki wskazują na inne zwycięstwo, które będzie miało wpływ nie tylko na USA, ale również na cały świat.

Fakty nie mają już znaczenia - The Independent, Wielka Brytania

Prawda straciła mocno na wadze i to, co w życiu politycznym kiedyś było złotą monetą, przekształciło się w walutę bez wartości. Jak to się stało, że mamy do czynienia ze społeczeństwem składającym się z tłumów o zachwianym sumieniu, tak jak przewidział George Orwell w 1984? To nie Trump wywołał gorączkowe pragnienie ucieczki przed rzeczywistością. On jest tylko jego wyrazem. Nie rozumiem, gdzie jest początek tego procesu wynaturzenia. Nie pojmuję jak to możliwe, że pokolenia wychowane w internecie wierzą nie w fakty ale w kłamstwa, które umacniają ich w we własnej „prawdzie”. 

Ksenofobia- pękła zapora - România Liberă, Romania

Stało się oczywiste, że świat zachodni jest zniechęcony byciem zawsze przyjaznym i otwartym w stosunku do potrzebujących i obcokrajowców. Dowodzi temu coraz większa popularność skrajnej prawicy w EuropieBrexit, którego myślą przewodnią jest chęć pozbycia się imigrantów z Wielkiej Brytanii, jest oficjalnym potwierdzeniem tego nurtu. A wybór Donalda Trumpa na prezydenta jest kulminacją radykalnego braku tolerancji. Przekonania takie jak mizoginia, rasizm, wrogość w stosunku do imigrantów oraz poparcie dla Putina, głoszone przez człowieka, który będzie prezydentem najsilniejszego mocarstwa na świecie- są to poglądy, które kiedyś były wyznawane w ukryciu, teraz mogą wyjść na światło dzienne. To początek nadchodzącej katastrofy.

Skutki nieostrożnej polityki - The Irish Independent, Irlandia

Kosztem politycznym tego rozwoju było stopniowe obniżanie płac siły roboczej, a w konsekwencji, coraz większa przepaść na rynku pracy. Dzięki swoim ostatnim działaniom Federal Reserve udało się wygrać dwudziestoletnią walkę z inflacją, ale odbyło się to kosztem jeszcze silniejszych podziałów społeczeństwa. Stało się to głównym tematem kampanii prezydenckiej. Osłabienie wartości pracy oraz klasy średniej jest zamierzoną konsekwencją polityki amerykańskiej. Za to teraz Ameryka musi zapłacić. Zapłata ta ma dziś miejsce w Stanach Zjednoczonych i stoi za wynikami wyborów.

Czy Obama jest częściowo winny? - Jornal de Negócios, Portugalia

Wydaje się słusznym pytanie czy Obama mógłby wyjaśnić jak to się stało, że ten nowy rozdział w polityce Stanów Zjednoczonych rozpoczyna się Ameryką tak mocno podzieloną. Liczne badania przeprowadzone w USA wskazują na hipotezę że to sam Obama stał się przyczyną wzrostu popularności Trumpa. Zminimalizował on problemy białej i konserwatywnej Ameryki i białych ludzi bez wyższego wykształcenia, być może nawet postanowił ich poświęcić na rzecz mniejszości narodowych? Czy to właśnie Obama powinien czuć się winny za zniszczenie Stanów Zjednoczonych? Przecież to on jest odpowiedzialny za ostanie osiem lat rządów. Oczywiście, świat się nie skończy na zwycięstwie Trumpa „w  Brexit stylu”, ale prawdopodobnie stanie się miejscem mniej przyjaznym.

To nie będzie ponownie wielka Ameryka - Právo, Republika Czeska

Kraj, który jest podzielony ma małe szanse, aby stać się wielkim.  A podział Ameryki będzie postępował ponieważ jedna dziesiąta społeczeństwa kumuluje bogactwo, podczas gdy kolejki po darmowe jedzenie wciąż rosną. W najbogatszym kraju na świecie obywatele ledwo wiążą koniec z końcem.  Po tych wyborach jedyne istniejące mocarstwo na świecie będzie koncentrować się na samym sobie. Dla Stanów Zjednoczonych reszta świata pozostanie jedynie miejscem, gdzie należy utrzymać stare sojusze. Być może nawet będą prężyć muskuły, tylko aby odwrócić uwagę od swoich problemów wewnętrznych. Obie te perspektywy nie brzmią zbyt zachęcająco. 

Przezwyciężyć strach i złość - Les Echos, Francja

Obawy przeciętnego przedstawiciela rasy białej, który jest skazany na przejście do mniejszości etnicznej w ciągu nadchodzącego półwiecza- to one odzwierciedlają lęki "potężnej zmiany pokoleniowej", tej którą populiści wykorzystują w Europie.  Tak jak Donaldowi Trump udało się przekonać do siebie ludzi, którzy już dawno przestali brać udział w wyborach- tak Marine Le Pen rozbudza uśpioną Francję. I żeby było jasne: w USA, jak i we Francji i w Niemczech, nowo wybrany leader będzie musiał wyróżniać się silną wolą i wytrwałością aby zwalczyć zarodki dezintegracji, które mocno zakorzeniły się w naszych społeczeństwach, reprezentowane przez wielokulturowość i komunitaryzm.

Stany Zjednoczone zmarnują kolejne cztery lata - De Tijd, Belgia

Amerykańska polityka zbiera plony swoich wieloletnich poczynań. Przepaść między republikanami a demokratami jeszcze bardziej się pogłębiła w przeciągu ostatnich lat. Potrzebna jest nowa kultura polityczna zdolna pogodzić Amerykę ze swoimi przedstawicielami politycznymi jak i ze samą sobą. Trudno uznać Donalda Trumpa jako osobę zdolną do takowego pojednania, potrafiącą podnieść z upadku amerykańską politykę.  Jest bardzo możliwym, że będą to dla Stanów Zjednoczonych cztery stracone lata. Życie polityczne tego kraju doszło do końca pewnego okresu, i ten kto będzie nim rządził musi mieć dużo odwagi aby zmienić istniejącą strukturę. System dwupartyjny jest już zupełnie przestarzały: Partia Republikańska jest coraz częściej zlepkiem najróżniejszych tendencji skrajnej prawicy, mocno odległym od tradycyjnego konserwatyzmu; podczas gdy Partia Demokratyczna jest zdominowana przez nieliczne ale silne dynastie, które nie dopuszczają do odnowy. 

Wojny handlowe i zagrożenie bezpieczeństwa – Gazeta Wyborcza, Polska

Kandydat republikanów tak często zaprzeczał samemu sobie i zmieniał zdanie, że trudno jest przewidzieć, czego można oczekiwać podczas trwania jego kadencji. Jeśli spojrzymy na najczęściej powtarzane wypowiedzi, można sądzić, że jego rządy będą wyglądać następująco: fundamenty wolnego handlu międzynarodowego zostaną osłabione na rzecz protekcjonizmu gospodarczego. Co prawda Trump zadeklarował swoją gotowość do renegocjacji warunków już istniejących traktatów handlowych, lecz nie dotyczy to wolnego handlu z Kanadą i Meksykiem. Zaproponował nałożenie bardzo wysokich ceł na produkty pochodzące z Meksyku (35%) i przede wszystkim z Chin (45 %). Oczywistym jest, że może to doprowadzić do światowych wojen handlowych.  Poza tym, gwarancja bezpieczeństwa dla USA w Europie zostałaby zdecydowanie osłabiona. W zgodzie ze swoim hasłem „America First”, Trump ma zamiar skupić się przede wszystkim na interesach swojego kraju.

Zimne czasy - Die Welt, Germany 

Ci, którzy głoszą powrót Zimnej Wojny zapominają, że trwa ona już od dawna, tylko na podstawie innego scenariusza niż tego z lat 50. Biały Dom nie otrzyma od świata zawieszenia wojny na 100 dni. Rosja wykorzystała okres burzy w trakcie kampanii i zmiany rządów w Stanach Zjednoczonych do postawienia świata przed faktami dokonanymi na wschodzie Ukrainy i w Syrii.  Również Turcja, członek NATO, wysyła w świat sprzeczne informacje. Europa ledwo dyszy i powinna już dawno zdać sobie sprawę, jak odległe są czasy, kiedy była najważniejsza dla strategi USA. Rosja bezustannie sprawdza świat zachodni na co go stać, jak na razie na terenie wschodniej Europy, jutro na terenie Morza Czarnego. Krótko mówiąc Trakt Północnoatlantycki nie posiada własnej, trwałej wizji.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, nie autokrata - Salzburger Nachrichten, Austria

Głowa władzy wykonawczej, szef rządu w znaczeniu europejskim. Gdy amerykanie mówią o „rządzie” chodzi im o tych wszystkich polityków w „Washington”, czyli o prezydenta i Kongres. Patrząc z tej perspektywy, rząd amerykański składa się nie tylko z Prezydenta ( i jego administracji) ale również z 535 osób kierujących Państwem, czyli członków Izby Reprezentantów i Senatu. Co za tym idzie, teoretycznie najpotężniejszy człowiek na świecie musi dzielić się władzą z jednym jednym z najpotężniejszych parlamentów na świecie. Siły polityczne mają się wzajemnie w garści. Prezydent nie będzie w stanie pominąć Kongresu lub systemu sądowniczego.  

30 Countries, 300 Media Outlets, one press review. euro|topics presents the issues affecting Europe and reflects the continent's diverse opinions, ideas and moods.