Dziesięciolecie psychozy żywieniowej

Artykuł opublikowany 24 stycznia 2006
na stronie głównej
Artykuł opublikowany 24 stycznia 2006
Dział drobiowy omijany jest od Lizbony po Warszawę. Scena ta przybiera, postać déjà vu i nie bez przyczyny. Minione dziesięciolecie toczyło się wszak w rytmie kryzysów żywieniowych.

Na początku były «szalone krowy». Choroba ta rozpowszechniła się w Europie, gdy część mączki mięsno - kostnej (złożonej z odpadów po uboju zarażonych zwierząt) wyprodukowanej w Wielkiej Brytanii została wyeksportowana na kontynent, gdy nikt jeszcze nie podejrzewał jej szkodliwości.

Choroba szalonych krów

W roku 1996 Londyn ogłasza, że choroba może również atakować ludzi. W tej nowej formie nosi nazwę choroby Creutzfelda – Jakoba. Znana jest również jako gąbczaste zwyrodnienie mózgu (BSE), ponieważ charakteryzuje się właśnie powolnym zwyrodnieniem mózgu, co powoduje zaburzenia zachowania i ruchu. Wiadomość wywołuje prawdziwą psychozę wśród konsumentów. Presja polityczna jest tak duża, że Unia Europejska nie ma innego wyboru niż ogłosić w marcu 1996 wprowadzenie embarga na brytyjskie mięso wołowe, czego do tej pory odmawiała ze względów ekonomicznych. Przedsięwzięte środki wydają się jednak spóźnione: epidemia rozprzestrzeniała się w Wielkiej Brytanii od 1985 roku, a osiągnęła szczyt miedzy 1990 a 1994. Embargo zostało zniesione dopiero w 1999, a we Francji w 2002.

Embargo na wołowinę z hormonami

Od 1988, Europejczycy powiedzieli «nie» amerykańskiej wołowinie z hormonami, w imię świętej «zasady przezorności», argumentując, że ryzyko związku między mięsem przetwarzanym przy pomocy hormonów i rożnymi chorobami, przede wszystkim rakiem, nigdy nie zostało odrzucone. Amerykanie odwołali się od europejskiego zakazu importowania wołowiny ze sterydami i innymi hormonami wzrostu, i podjęli działania odwetu handlowego zezwolonego w 1999 przez Swiatowa Organizacje Handlu (WTO), i obowiązującego do dziś.

Chikengate

W 1999, niektóre kraje, a wśród nich Belgia i Francja zostały dotknięte przez aferę drobiu karmionego zarażoną paszą przemysłową. Oba rządy musza stawić czoła ”belgian chikengate” i ”kurczakom z dioksynami”. Niebezpieczeństwo, tym razem, pochodzi od ”tłuszczy zwierzęcych”, które wchodzą w skład produkcji paszy dla bydła skażonej dużą ilością oleju zawierającego substancję toksyczną, dioksynę. Kurczaki, świnie, masło, jajka i mleko zostały usunięte ze sprzedaży w Belgii, a liczne krytyki mnożą się przeciw hodowli przemysłowej kurczaków. Nagłośnione medialnie skandale skażonej coca-coli i sera pleśniowego camembert Le Petit z listeriozą dopełniają obrazu paranoi żywieniowej końca wieku.

Od pryszczycy po pomór wieprza

Nowe wydarzenie ma miejsce w 2001. Epidemia pryszczycy przybyła z Azji gwałtownie dotyka hodowle w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i Belgii. Komisja Europejska podejmuje drastyczne kroki, aby przeszkodzić rozprzestrzenianiu się wirusa, nakazując miedzy innymi ubój 4 milionów bydła. Kilka miesięcy później, w 2002, pomór świń sieje niepokój w Niemczech, Francji i Luksemburgu. Intencje tak jak w przypadku pryszczycy są przede wszystkim ekonomiczne, ponieważ choroba nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa dla człowieka. Ochrona granic, uaktywnienie siatki alarmowej, odizolowanie gospodarstw, likwidacja pogłowia bydła i ścisła dezynfekcja. Na nowo, metoda UE sprawdza się: kryzys jest zażegnany.

Wrzask wokół ptasiej grypy

Dzisiaj powiał kolejny wiatr paniki w supermarketach. Powód? Nadeszła ptasia grypa. Od 2003, wirus miał spowodować około sześćdziesięciu zgonów w południowo – wschodniej Azji gdzie miliony ptaków zostało zabitych. Ryzyko epidemii wśród ludzi związane jest z możliwością mutacji wirusa influenza w kontakcie z wirusem grypy ludzkiej, tworząc w ten sposób nieznany gen. Europa wstrzymuje oddech. Wiele ognisk zarazy zostało zasygnalizowanych w Rumunii, w Bułgarii i w Rosji. W Turcji, zmarły w styczniu 3 osoby zarażone ludzką odmianą wirusa.

Unia Europejska, po doświadczeniach poprzednich kryzysów, starała się wprowadzić działania zapobiegawcze. Na jak długo to wystarczy?