Edynburg 2016: Dziewięć żyć Antoine’a de Saint-Exupéry’ego

Artykuł opublikowany 22 sierpnia 2016
Artykuł opublikowany 22 sierpnia 2016

„Istnieje tylko jeden prawdziwy luksus – luksus związków międzyludzkich”. (Antoine de Saint-Exupéry)

Jeżeli, jak twierdził Arystoteles, celem teatru jest katharsis, to sztuce od Vagabond Productions zdecydowanie się udało – pod koniec nie mogłam powstrzymać się od łez.

Przedstawienie opowiada o życiu (lub życiach) Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, najbardziej znanemu prawdodpodobnie jako autor Małego Księcia. Zanim jednak jego bestseller ujrzał światło dzienne, Saint-Exupéry był pilotem. Latał samolotami pocztowymi dla francuskiej firmy Aéropostale – najpierw między Tuluzą i Dakarem, a później w Argentynie. Już w młodości interesował się samolotami i urzekło go latanie. Sztuka rozpoczyna się w trakcie II wojny światowej, kiedy to Saint-Exupéry, chcąc włączyć się w zmagania wojenne (mimo że przekroczył już maksymalny wiek dla pilotów – miał wtedy 44 lata), przygotowuje się do misji rozpoznawczej nad terytorium Francji w szeregach Sił Powietrznych Wolnej Francji w Afryce Północnej. Będzie to jego ostatni lot w życiu, a w jego trakcie wróci do niego wiele wspomnień, a także ludzi, z którymi je dzielił.

Gdy Saint-Exupéry (w tej roli Bart Vanlaere) wchodzi na scenę, od razu kieruje się w stronę ustawionej z boku szachownicy, rozmawiając w tym czasie z ubraną na czarno postacią, która kroczy tuż za nim (Louise Seyffert), a następnie przesuwa pierwszy pion. Ta para co jakiś czas wraca do szachownicy, aby wykonać kolejny ruch. Prowadzą ze sobą grę, taniec i dialog, który staje się szczególnie bliski końca w najbardziej krytycznych momentach w życiu Saint-Exupéry’ego. Pierwsze lądowanie awaryjne, atak gorączki, który mało nie zakończył się śmiercią, kolejne lądowanie na pustyni, praktycznie bez wody i jedzenia (miało ono stanowić inspirację do napisania Małego Księcia), nieomal cudowny ratunek i wreszcie trzecia katastrofa lotnicza, po której przez kilka dni leżał w śpiączce i leczył liczne złamania.

Seyffert wciela się także w inne postacie – matkę Saint-Exupéry’ego, jego obdarzoną wyrazistym, żywiołowym charakterem żonę Consuelo, a także drugiego pilota Henriego Guillaumeta. W jednej ze scen, gdy Antoine po raz pierwszy spotyka swoją przyszłą żonę, zaprasza ją na krótki lot samolotem i napędza jej stracha, gdy wyłącza silnik i nie chce go włączyć póki Consuelo go nie pocałuje. W innej scenie, kilka lat po ślubie, widzimy że Consuelo jest zazdrosna o liczne fanki męża, wtedy już uznanego pisarza. Jej podejrzenia są uzasadnione; choć Saint-Exupéry zawsze okazywał miłość do żony, ich związek bywał burzliwy.

Co jakiś czas można usłyszeć trzeszczący głos – to naziemna kontrola lotów próbuje skontaktować się z pilotem przez radio, przenosząc go i publiczność z powrotem do teraźniejszości, kiedy to odbywa swoją tragiczną misję nad południową Francją.

Gra aktorska jest na najwyższym poziomie. Aktorom udaje się uchwycić odmienne emocje definiujące kolejne relacje w życiu Saint-Exupéry'ego. Jego charakter i filozofia przedstawione są jako niezbywalna część jego osobowości – podobnie jak jego niechęć do coraz bardziej zmechanizowanego świata, w którym „wiara w technologię prowadzi ludzi do zguby... jeden trybik pogania drugi... potrzebujemy więcej duchowości”. Saint-Exupéry wierzy w braterstwo; każdy człowiek jest potrzebny i ważny, bo tworzy pewną całość, tak jak „bycie częścią katedry uszlachetnia każdy pojedynczy kamień”. Widoczna jest również prostota i bezpośredniość uczuć głównego bohatera, jego miłość do bliźnich i oddanie idei pełnego uczestnictwa w życiu zamiast biernej obserwacji.

Jak pisze w Pilocie wojennym: „Kim jestem, jeżeli nie działam aktywnie? Aby istnieć, muszę działać. Bierne przyglądanie się to wolność nieistnienia. Tylko wypełniając obowiązki, można się rozwijać”. (tłum. własne)

Podobnie jak w Małym Księciu jego uczucia płyną prosto z serca. Pragnie wrócić do domu, jest odważny i ciekawy, a w jego postawie wobec Śmierci nie wyczuwa się lęku, lecz intymność wynikającą właśnie z akceptacji życiowych wzruszeń, przygód i niebezpieczeństw. Seyffert prawie w ogóle nie zmienia strojów, a jednak potrafi bardzo umiejętnie zaznaczyć różnicę pomiędzy poszczególnymi postaciami, zarówno przez mowę ciała, a także zmiany w tonie głosu, sposobie wygłaszania kwestii i ich akcentowania.

Trupa Vagabond Productions przygotowała znakomity scenariusz, wykorzystując najbardziej znane cytaty Saint-Exupéry’ego i przedstawiając jego pełne dramatów życie w godzinnym występie pełnym udanych kreacji aktorskich. Jeżeli jeszcze ich nie czytaliście, gorąco polecam wam książki Saint-Exupéry'ego, które określane są jako najlepsze teksty o lataniu, jakie kiedykolwiek powstały. Mają one jednak jeszcze inną wartość. Stanowią doskonale przemyślenia o naturze i znaczeniu ludzkiego życia.

---

Dziewięć żyć Antoine’a de Saint-Exupéry’ego można zobaczyć codziennie o godz. 13.25 w Assembly George Square's Studio 5 aż do 29 sierpnia 2016 roku. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o festiwalu w Edynburgu, który potrwa do końca miesiąca.