Edynburski festiwal Fringe 2016: Erik Satie's - Faction

Artykuł opublikowany 24 sierpnia 2016
Artykuł opublikowany 24 sierpnia 2016

Alistair McGowan jest idealny w roli Satiego. W zabawny i surrealistyczny sposób odgrywa swą rolę w zachwycającym przedstawieniu odbywającym się w ramach festiwalu Edinburgh Fringe i wykonuje muzykę kompozytora z wielką wprawą i uczuciem. 

Minimalistycznie zaaranżowana scena znajduje się w Pleasance Courtyard. Błyszczący fortepian i tykający metronom kontrastują z małym drewnianym stołem i lichym, wysłużonym krzesłem. Obok stoi klatka na ptaki, a na podłodze rozrzuconych jest kilka kulek zgniecionego papieru. Obok fortepianu ustawiono otwarte parasole. Przyciemnione światła tworzą intymną atmosferę. Widownia jest wypełniona prawie po brzegi. 

Alistair McGowan, ubrany w ciemny garnitur i melonikm perfekcyjnie odgrywa rolę Erika Satie. Czyta jego słowa zaczerpnięte z poematów i dzienników oraz wykonuje najbardziej znane utwory fortepianowe kompozytora, w tym Gymnopédies, w pełen lirycznego uczucia sposób właściwy wielbicielowi jego muzyki. Jednak dowiadujemy się, że Satie nie zawsze chciał, żeby jego muzyka grana była delikatnym, nostalgicznym tonem, z którym często jest kojarzona. Niektóre z jego muzycznych wskazówek są dosyć specyficzne: pisze, żeby grać „z zachwytem”, „jak słowik z bólem zęba”, „z łzami w palcach”, czy też „odejdź!”. 

Satie był niezwykłym człowiekiem. Na początku swojej kariery muzycznej (pomimo tego, że wolał, gdy jego pracę określano jako „fonometrykę”) „zdobył reputację oryginalnego człowieka”, następnie był przedstawiany jako „mizantrop”, „hipochondryk” i „wielce nieszczęśliwy”. 

Z jego dziennika dowiadujemy się, że dokładnie planował swój każdy dzień. W grafiku miał przewidziany czas na myślenie, szermierkę, czytanie, spacery i bardzo mało czasu na jedzenie. Być może spowodowane było to tym, że, jak mówi nam później, miał tak mało pieniędzy, że nie zawsze wystarczało mu na jedzenie. Nie spędza czas na użalaniu się nad sobą, ale lubi powspominać czasy, kiedy to jadał obiady z Debussym. W pamięć szczególnie zapadają mu przygotowane przez niego jajka i kotlety. 

Jednak Satiego wspomnienia o Debussym są słodko-gorzkie, jako że nasz bohater, jak sam zapewnia, był inspiracją dla impresjonizmu Debussy’ego. To on powiedział: „my, Francuzi, musimy wyłamać się z Wagnera i kiszonej kapusty!”. Jednak Debussy nigdy nie uznał jego roli, nazywając go po prostu „Prekursorem”. Satie powiedział: „nie dał mi nawet odrobiny miejsca w swoim cieniu”. Kolejne krótkie i cięte uwagi były skierowane pod adresem nauczycieli oraz krytyków. Zganił też brak edukacji dla zwierząt („nawet gołębi pocztowych nie uczymy geografii!”). 

Mistrz impresjonizmu Satie jest na zmianę nostalgiczny, melancholijny, lekceważący, surrealistyczny, absurdalny i autoironiczny - zupełnie jakby był zdeterminowany, żeby uniknąć zaszufladkowania i uciec od jakiegokolwiek uczucia, które mogłoby do niego przylgnąć na dłużej i stać się częścią jego osobowości. Z wyjątkiem być może jednego - swoje serce mistrz oddaje malarce Suzanne Valadon, jednak ich związek trwa zaledwie kilka miesięcy. Satie co jakiś czas ją wspomina, a odpowiednia muzyka akordeonowa w tle przypomina nam o minionej epoce i o czasach kabaretu Chat Noir na Montmartrze, gdzie Satie grywał na fortepianie. 

Alistair McGowan doskonale odgrywa postać Satiego, dziwacznego i wyjątkowego muzyka i pisarza. Podejście aktora do pełnej czułości i przywołującej skojarzenia muzyki Satiego wydobywa kontrast między poczuciem absurdu, które artysta wyrażał słowami oraz językiem jego muzyki, przepełnionym uczuciem i przypominającym przyciemnione światło letniego wieczora. 

Jest to szczere, porywające, zabawne, melancholijne i podnoszące na duchu przedstawienie. Szczególnie podobały mi się monochromatyczne efekty, czarny fortepian, ciemny garnitur Satiego i w ogóle elegancja jego ubioru, czarne parasole na podłodze i suficie oraz zmieniające się czarno-białe obrazy przedstawiające gwiazdy, płatki śniegu i zapis nutowy wyświetlane na ekranie w głębi sceny. Wszystkie te elementy sprawiają, że oglądając spektakl możemy przenieść się do Paryża z czasów surrealizmu i impresjonizmu. 

---

Przedstawienie Erik Satie’s-Faction odbywa się w edynburskim Pleasance Courtyard codziennie o godz. 12:50 (z wyjątkiem 9, 16 i 23 sierpnia) do 28 sierpnia 2016 roku. Kliknij tutaj, aby uzyskać więcej informacji o festiwalu Edinburgh Fringe, który trwa przez cały sierpień.