Elvira Lindo: "Bez godnych płac nie ma wolności"

Artykuł opublikowany 4 lipca 2016
Artykuł opublikowany 4 lipca 2016

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

WYWIAD - Swoimi powieściami w których występuje Manolito Gafotas, Elvira Lindo celnie odmalowała przeciętną madrycką rodzinę, portret znacznej części hiszpańskiego społeczeństwa lat 90. Pisarka, scenarzystka i felietonistka El País, znana ze swego talentu do opisywania słowami wszelkiego rodzaju namiętności, absurdów i osobliwości, dzieli się swoimi refleksjami

cafébabel: Współczesny świat może wydawać się niektórym osobom skomplikowany. ¿Jak wyjaśniłabyś swoją pracę dziecku?

Elvira Lindo: Moja praca polega na wymyślaniu historii i opowiadaniu ich w taki sposób, aby wydawały się atrakcyjne dzieciom i dorosłym. Polega na stworzeniu historii, napisaniu jej tak, aby czytelnicy w nią uwierzyli.

cafébabel: Jak powiedział Bowie, wszyscy możemy być bohaterami, choćby na jeden dzień. ¿Czy jest coś takiego, co zawsze pragnęłaś zrobić, ale nigdy Ci się to nie udało? 

Elvira Lindo: Asystować rodzącej kobiecie. Sprawiłoby mi to ogromną radość. Oczywiście biedna rodząca znalazłaby się w żałosnej sytuacji, mając do dyspozycji jedynie moją pomoc. Ale myślę, że gdyby poród był bez komplikacji, nie stanowiłby dla mnie trudności. Byłby dla mnie najpiękniejszym uczynkiem na świecie: pomaganiem człowiekowi przyjściu na świat.

cafébabel: Dla wielu ludzi Europa jest oddalona, niedostępna i nudna. ¿W jaki sposób moglibyśmy sprawić, aby stała się bardziej atrakcyjna? 

Elvira Lindo: ¿Kto powiedział, że Europa jest nudna? Dla mnie nie jest. Europa to marzenie o wspólnym życiu i współpracy, które zrodziło się po II wojnie światowej. Podczas dwóch wojen światowych Europa była katastrofą. Nie może stać się wrogim miejscem, musimy walczyć, aby nie zostało to zniweczone. Byłaby to zła wiadomość dla świata, że miejsce, w którym zrodziła się koncepcja społeczeństwa dobrobytu nie sprostała nierównościom społecznym wraz ze wszystkimi związanymi z tym konsekwencjami. Złą wiadomością będzie również zamknięcie przez nią swoich bram przed tymi, którzy uciekają przed głodem i wojną. I boję się, że to się właśnie dzieje. Europa nie może stracić z widoku zasad, które stoją u jej podstaw. Musimy walczyć o utrzymanie tej istoty, która uczyniła ją odmienną od jakiegokolwiek innego miejsca na ziemi.

cafébabel: ¿Co Cię najbardziej oburza w obecnym świecie?

Elvira Lindo: Ogromna przepaść między garstką bogatych i milionami biednych. Również polityka zaciskania pasa, która dotyka klasę średnią.

cafébabel: Społeczeństwo domaga się doskonałości. Ale jakie braki przychodzi Ci tolerować najłatwiej?

Elvira Lindo: Brak poprawności politycznej. Stoję po stronie wolności słowa, nawet gdy nie zgadzam się z tym, co słyszę i czytam. Zwykle w końcu udaje mi się zrozumieć osobę, która mówi niewłaściwe rzeczy.

cafébabel: Wydaje się, że Internet wie wszystko o wszystkich. Ale czy jest coś, o czym jeszcze nie wie o tobie Google?

Elvira Lindo: Starałam się, aby ktoś, kto wpisuje moje nazwisko w Google dowiedział się mojej wersji zdarzeń. Dlatego pierwsze strony, jakie się pojawiają, są moje. Ale Google wie o mnie zbyt wiele. Wie, że się przeprowadziłam, co mnie martwi, co lubię. Dużo. Według mnie prywatnością można cieszyć się już wyłącznie w świecie rzeczywistym, a nie wirtualnym. 

cafébabel: Jeśli musiałabyś przeprowadzić kampanię, dzięki której stałabyś się rzecznikiem młodych ludzi na całym świecie, jakie byłoby twoje hasło?

Elvira Lindo: Bez godnych płac nie ma wolności.

cafébabel: ¿Jaka jest twoja pierwsza czynność, jaką robisz z rana, cokolwiek by to było?

Elvira Lindo: Jem śniadanie, słuchając radia.

cafébabel: Jeśli mogłabyś zostać wynalazcą czegoś, co jeszcze nie istnieje, co to by było?

Elvira Lindo: Teleportacja. Nie znoszę latania.

cafébabel: Nie rozumiem, dlaczego Hiszpanie są dziwni? [odnosząc się do jej felietonu z El País  21 de maja 2016 r.]

Elvira Lindo: Ponieważ kochamy nasze państwo i zarazem wieszamy na nim psy. Być może jesteśmy zbyt porywczy, za mało refleksyjni i myślenie w dłuższej perspektywie sprawia nam trudność. Obcokrajowcy to uwielbiają, wydaje im się, że potrafimy żyć dniem dzisiejszym. I to prawda, ale tęsknię za pewnym umiarem, rozsądkiem, ciszą służącą temu, aby wysłuchać innego.

cafébabel: ¿Jak myślisz, jaki będzie wynik wyborów 26 czerwca? ¿Jakiego scenariusza oczekujesz?

Elvira Lindo: Aby powstał rząd, oczywiście, i aby zaszła zmiana. Utrzymanie władzy przez Partię Ludową będzie dla mnie czymś przygnębiającym. 

---

W akwarium zwanym Europą jest wiele “wielkich osobistości”. Przedstawiamy naszą nową serię wywiadów, aby odkryć najciekawsze odpowiedzi, jakie oferują nam najbardziej interesujące osobistości na kontynencie.