Erdogan: Koniec większości absolutnej AKP 

Artykuł opublikowany 12 czerwca 2015
Artykuł opublikowany 12 czerwca 2015

Podczas wyborów powszechnych w Turcji konserwatywna partia AKP straciła większość w parlamencie. Z kolei lewicowa prokurdyjska HDP zdobyła silne ponad 10-procentowe poparcie. Niektórzy komentatorzy wskazują, że tureckie społeczeństwo obywatelskie miało dosyć autorytarnych rządów AKP, inni ostrzegają, że konsekwencją tej rewolucji politycznej może być niestabilność.  

Dla społeczeństwa obywatelskiego to zwycięstwo – tagesschau.de, Niemcy

Choć prawdopodobnie AKP nadal pozostaje najsilniejszą partią w Turcji, prawdziwą wygraną tych wyborów jest demokracja. Jak piszą dziennikarze niemieckiego portalu informacyjnego tagesschau.de: „Większość tureckich wyborców jednoznacznie potępiła autorytarne i autokratyczne ambicje prezydenta Erdogana. Jednakże wszyscy ci, którzy są upojeni wynikami wyborów powinni  również pamiętać o tym, że podczas 13 lat rządów AKP Turcja zaznała stabilności, jakiej w kraju nie widziano od bardzo długiego czasu. Czy na horyzoncie zamajaczyło widmo zagrożenia ze strony niestabilnego paradygmatu tureckiej koalicji, która sparaliżuje krajową scenę polityczną i wprowadzi stagnację i atmosferę niepewności? Niekoniecznie. Wynik tych wyborów nie jest ich jedyną pozytywną konsekwencją. Zaangażowanie dziesiątek tysięcy obserwatorów i wolontariuszy wyraźnie pokazuje, że Turcja ma aktywne, pełne zapału i sprawne społeczeństwo obywatelskie, które nie zadowala się pasywnym uczestnictwem w demokracji, lecz aktywnie z niej korzysta”. (07.06.2015)  

Przełom dla Kurdów – Corriere della Sera, Włochy

Prezydent Recep Tayyip Erdoğan został ukarany za swą arogancję, opiniuje centroprawicowy dziennik Corriere della Sera, nie szczędząc entuzjazmu w kwestii wyników: „Podczas kampanii wyborczej prezydent powinien ograniczyć swą obecność w mediach. Zamiast tego Erdoğan z Koranem w dłoni starał się przekonać Turków, że tylko on może rządzić krajem. Ludzie się od niego odwrócili. Tureckie społeczeństwo wypracowało w sobie siłę oporu wobec arogancji prezydenta. Uosobił ją młody kurdyjski polityk, który postanowił utworzyć krajowa potęgę polityczną – HDP – która oddaliłaby sceptycyzm i uprzedzenia. 42-letni Selahattin Demirtaş jest politykiem trzeźwym i ma dar przekonywania. W tegorocznych wyborach udało mu się przełamać tabu partii Kurdów, którą w przeszłości podejrzewano o najróżniejsze rzeczy, a która teraz jest w parlamencie”.  (08.06.2015

AKP musi ponownie rozważyć przeprowadzenie reform – Sabah, Turcja

Podczas tegorocznych wyborów, najsilniejsza partia Turcji AKP straciła wiele miejsc w parlamencie, szczególnie w miastach i na wschodzie kraju, gdzie mieszka wielu Kurdów. Prorządowy dziennik Sabah ostrzega, że po trzynastu latach u władzy, AKP musi na nowo obudzić w sobie entuzjazm w kwestii przeprowadzania reform. Jak piszą dziennikarze Sabahu: „Paradygmat «nowej Turcji», który wysnuła AKP musi uwzględniać więcej reform. Pomimo relatywnego sukcesu, jaką PKK (Partia Pracujących Kurdystanu) i HDP odniosły w wyborach, AKP nie powinna zaniechać działań na rzecz utrzymania pokoju wewnątrz kraju. Partia powinna też zbadać, jakie były źródła jej niepopularności. By uspokoić proreformatorskie ruchy oddolne, musi skoncentrować się na nowej konstytucji i zakwestionować system prezydencki, którego cele zostały zarysowane w sposób tylko powierzchowny. AKP powinna zadać sobie pytanie dlaczego nie udaje się jej docierać do młodych Turków i zacząć używać nowoczesnej retoryki czerpiącej z dziedzictwa, ale sięgającej w przyszłość”. (08.06.2015

Niepewność na południowo-wschodnich krańcach Europy – De Tijd, Belgia

 Według belgijskiego magazynu biznesowego De Tijd, Turcja stoi w obliczu politycznej niestabilności, której reperkusje mogą dotknąć całą Europę. Jak piszą dziennikarze De Tijda: „Turcja leży na newralgicznym politycznie styku Europy, Środkowego Wschodu i Rosji. Nie bez powodu kraj jest również partnerem z NATO. Polityczna przyszłość Turcji jest zatem bardzo ważna dla Europy, jednak upartość Erdoğana nie sprzyja uprawianiu dyplomacji. Sytuacja wygląda wyjątkowo problematycznie na południowych granicach Turcji z Syrią i Irakiem, gdzie działają islamistyczne organizacje terrorystyczne i kurdyjskie ruchy separatystyczne. Do tego należy dodać aspiracje prezydenta Rosji Władimira Putina, by wzmocnić więzi swego kraju z Turcją. Im bardziej Erdoğan jest spychany z ringu, tym bardziej prominentna staje się pozycja Putina. Nadchodzące miesiące będą kluczowe nie tylko dla tureckiej demokracji, lecz również dla pozycji Turcji na mapie geopolitycznej". (08.06.2015

Eu­ro­to­pics - 30 kra­jów - 300 me­diów - 1 prze­gląd prasy.