Euromed, ekonomiczna porażka?

Artykuł opublikowany 16 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 16 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Spadający poziom handlu i stabilność polityki protekcjonistycznej zdają się wskazywać, że południowe kraje Śródziemnomorskie (S.Med.) nie bardzo zyskały na partnerstwie z UE.

Proces Barceloński, znany również jako Partnerstwo Euromed (EMP) miał swój początek przed 10 laty i jego celem było zbudowanie podwalin dla nowych stosunków regionalnych pomiędzy UE i 10 krajami basenu Morza Śródziemnego - ze środkowego wschodu oraz z północnej Afryki. Najbardziej ambitny cel projektu: stworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy dwoma brzegami Morza Śródziemnego do 2010 r.

Czołganie się naprzód

Więc jak się miewa EMP? Zgodnie ze słowami Christiana Leffler, dyrektora Komisji Europejskiej dla tego regionu proces może zostać porównany do „niezawodnego samochodu rodzinnego”, który może czasami „zgasnąć, lub nawet się zepsuć, ale w końcu ruszy”. Wiele znaczący jest fakt, że UE odchodzi od swojego zwykłego żarliwego i inspirującego języka aby opisać politykę jako samochód.

Ocena dziennikarzy, lobbystów i naukowców jest równie pozbawiona zachwytów. Biorąc pod uwagę różnicę w dochodach pomiędzy UE i południowymi krajami Śródziemnomorskimi (S.Med.), niezmienioną od 10 lat, trudno ich winić. Główni krytycy EMP uważają, że ograniczona liberalizacja ekonomiczna, która miała miejsce, uczyniła niewiele dla tych krajów, których PKB pozostaje na poziomie 18% w stosunku do PKB krajów UE.

Przyjaciele Środkowego Wschodu (FoEME) wskazują na rolnictwo jako ważny czynnik gospodarki S.Med, który nie jest objęty takimi umowami o wolnym handlu, jak dobra wysoko przetworzone. Zarówno FoEME, jak i Oxfam Internotinal krytykują politykę EMP w stosunku do handlu artykułami rolniczymi jako „ad-hoc”, argumentując, że ta opieszałość w umożliwieniu krajom S.Med. współzawodniczenia z europejskimi rolnikami jest jedyną istotną słabością Umowy Barcelońskiej.

Subsydiowana bieda

Rzeczywiście, większość produktów rolnych z krajów S.Med, które posiadają przewagę nad produktami UE jest podporządkowana restrykcjom Wspólnej Polityki Rolnej (CAP). Taryfy handlowe na owoce i warzywa różnią się w zależności od produktu i sezonu, przy czym najwyższe taryfy wprowadzane są podczas okresów, gdy import współzawodniczy z domową produkcją. Oliwa z oliwek jest przykładem, gdzie kraje S.Med mogłyby współzawodniczyć z produktami UE, jednakże tak się nie dzieje z powodu 2,3 biliona Euro, które unijni producenci oliwy z oliwek otrzymują co roku z CAP. Niestety, biorąc pod uwagę zajadłe kłótnie dotyczące taryf handlowych i CAP pomiędzy Komisją Europejską a członkami UE, wygląda na to, że ten aspekt EMP pozostanie niezmieniony.

Biorąc pod uwagę cele ekonomiczne, EMP nie sprawdziło się nie tylko w aspekcie rolniczym. Na polu handlu i Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych (FDI) Proces Barceloński miał również niewielki wpływ. Biorąc pod uwagę handel, pomiędzy 1995 i 2003 r. udział UE w imporcie i eksporcie Śródziemnomorskich partnerów spadł. Wielkość FDI jest jeszcze mniej inspirująca - w 2003 r. wartość połączonych Zagranicznych Inwestycji Bezpośrednich dla wszystkich dziesięciu krajów S.Med była na takim samym poziomie jak w roku 1990. Co jeszcze bardziej szokujące, ta połączona wartość jest jedynie odrobinę większa niż to, co sama tylko Polska otrzymała w tym samym roku.

Faworyzowanie Wschodu

Ta statystyka prowadzi do kolejnej krytycznej oceny Procesu Barcelońskiego, tym razem przez przywódców krajów S.Med. Czują oni, że UE pozwala EMP zejść na dalszy plan, w celu skoncentrowania się na rozszerzeniu Unii w kierunku wschodnim. Pod wieloma względami ich krytyka jest uzasadniona: UE poświęciła większość swojej technicznej i finansowej pomocy swoim przyszłym członkom. W 2003 r. UE przeznaczyła 545euro rocznie per capita dla przyszłych członków, w porównaniu do 14euro rocznie per capita dla krajów S.Med. W dodatku nowi członkowie UE podkopali potrzebę handlu z niektórymi krajami S.Med, czego rezultatem stał się fakt, że egipski eksport produktów rolnych do UE zmniejszył się drastycznie.

Jaka przyszłość czeka więc EMP? UE nigdy nie działa bez planu, obecnie przenosi ona Europejską Politykę Sąsiedzką (ENP) jako środek do ponownego ożywienia Procesu Barcelońskiego. W 2004 r. UE dała swoim sąsiadom szansę na podpisanie umów ENP, zwiększających obustronną współpracę pomiędzy zaangażowanymi państwami a UE. Jako, że wszystkie kraje S.Med (oprócz Turcji, która jest obecnie krajem kandydującym do UE) podpisały Plany Działania ENP, Komisja ma nadzieję, że ta dwustronna polityka zadziała w połączeniu z wielostronnym partnerstwem Euromedu i pomoże zbudować silne relacje regionalne.

Jeśli nie jesteśmy jeszcze wystarczająco zapewnieni o przyszłym sukcesie Procesu Barcelońskiego możemy pocieszyć się faktem, że Komisja rozpoczęła 5-letni program dotyczący sposobów osiągnięcia celów EMP. Pięcioletni plan... jak zmyślnie!