Europa albo będzie coraz lepsza albo popełni samobójstwo

Artykuł opublikowany 12 listopada 2014
Artykuł opublikowany 12 listopada 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Goście zaproszeni do Muzeum Sztuk Pięknych Bozar z okazji Dni Brukseli - Martin Schulz, Jacques Attali i George Soros - mieli okazję porozmawiać o losach Unii Europejskiej. Mimo wzrastającej niechęci do tej instytucji uczestnicy debaty chwalili Europę jeszcze bardziej niż zwykle.

Przez głowę każdego uczestnika Dni Brukseli, odbywających się 6 i 7 listopada, przemykały myśli o wzroście poparcia dla skrajnej prawicy oraz wyjątkowo niskiej frekwencji w eurowyborach. Dni zorganizowane przez "Le Nouvel Observateur", "Le Soir" i "De Standaard" w formie cyklu konferencji  w tym roku przyciągnęły cenionych gości, dając im możliwość debaty nad problemami dzisiejszej Europy. Podczas konferencji "Nieszczęścia Unii Europejskiej" szef Parlamentu Europejskiego Martin Schultz, ekonomista Jacques Attali i finansista-miliarder George Solos narzekali na utratę zaufania dla Europy. Goście stanowczo bronili Unii Europejskiej i starali się ją promować. Jacques Attali podsumował swoje stanowisko słowami: "Europa albo będzie coraz lepsza albo popełni samobójstwo".

"To szefowie rządów są odpowiedzialni"         Zdaniem Martina Schulza to szefów rządów poszczególnych państw członkowskich nalezy winić za spadek popularności Unii Europejskiej. "Rozwiązania problemów przypisywane są poszczególnym krajom, za problemy wini się Unię Europejską" podsumowuje. Według niego kiedy dzięki Unii dokonywane są pozytywne zmiany, kraje przypisują to sobie. Natomiast źle odbierane zmiany są przedstawiane jako dyrektywy "dyktatury brukselskiej". Oklaskiwany przez przychylną mu publiczność, Martin Schulz stwierdził, że"to szefowie rządów są odpowiedzialni. Jeśli tylko opowiedzieliby publicznie to co mówią za zamkniętymi drzwiami...".

" Niektórzy woleliby wycofać się do siebie i to jest niepokojące "

Martin Schulz wyraził też swoje zdanie na temat chęci zgrywania samodzielnego bohatera. "Naszym przeznaczeniem jest Europa. W Niemczech niektórzy popierają wycofanie się i to jest niepokojące". Zarówno dla niego jak i dla Jacques'a Attali centralne miejsce jego państwa na arenie międzynarodowej jak i jego siła pociągają za sobą wielką odpowiedzialność. Niemcy powinny używać swojej siły by pomagać słabszym, drugoplanowym państwom zamiast korzystać z tej słabości, aby narzucać im swoją wolę. Zaznacza, że "Za każdym razem, gdy Niemcy dokonywali takiego wyboru, doprowadzało to do nieszczęścia". 

Rosja prawdziwym zagrożeniem?

W kontekście obecnych, napiętych relacji z Kremlem debata o losach Unii Europejskiej nie mogła się odbyć bez wzmianki o ewentualnym zagrożeniu ze strony Rosji. Na ten temat uczestnicy debaty mieli odmienne zdania. Z jednej strony George Soros uważa Putina za "zagrożenie egzystencjalne", z drugiej strony Schulz i Attali podkreślają potrzebę otwartości. Soros utrzymuje, że z Rosją należy walczyć siłą, gdyż jest ona, według niego, jeszcze bardziej niebezpieczna niż za czasów ZSRR. Inaczej uważa Jacques Attali, który wyraził opinię, że "Rosja reaguje wtedy, kiedy jest otoczona" tuż przed tym jak dodał, że "Rosja to nie hitlerowskie Niemcy, ale może się nimi stać. Jeśli ją odizolujemy, właśnie taka się stanie". Wiadomość została przekazana.