Europa na sportowo

Artykuł opublikowany 27 maja 2009
Artykuł opublikowany 27 maja 2009
Wraz z przybyciem na stary kontynent lepszej pogody wyciągamy rakiety do tenisa, do wody wpadają deski surfingowe, a piłki skaczą po futbolowych boiskach. Europejski sezon sportowy zaczyna się wspaniale: finał Ligi Mistrzów między Barçą i Manchester United, hiszpański akcent podczas turnieju Rolanda Garrosa, mistrzostwa świata w surfingu, i, na wyładowanie stresu, wypełnione farbą pistolety.

Liga Mistrzów: historia z Boską pomocą

Rzym, miasto bez wątpienia pełne historii. Czy jest lepsze miejsce, aby dalej ją tworzyć? To przynajmniej zapowiada Cristiano Ronaldo, który udaje, że drugi raz z rzędu przynosi do domu (tego z Manchester United, ma się rozumieć) wymarzony puchar Ligi Mistrzów. Rzecz nie widziana nigdy wcześniej! Tymczasem życie w Wiecznym Mieście wywraca się do góry nogami: wobec inwazji anglo-katalońskiej zdecydowano się na środki, nazwijmy to, innowacyjne. Na przykład zakaz sprzedaży alkoholu w centrum i w okolicach stadionu olimpijskiego, aby uniknąć bijatyk.

Na razie jednak wygląda na to, że te suche przepisy zdają egzaminu: pijani fani futbolu z Wielkiej Brytanii zostali w środowy wieczór aresztowani przez włoską policję, ponieważ zaatakowali kilku przechodniów. Kolejny Brytyjczyk został napadnięty tamtego ranka w okolicach Watykanu, a kilka metrów dalej, na granicy spraw ziemskich i boskich, sam papież wszedł do gry, serdecznie pozdrawiając sędziów spotkania. Wszyscy byli Szwajcarami, jak zawsze neutralnymi.

Roland Garros: Hiszpania w Paryżu

Bardziej na północ, w innych kręgach sportowych, również da się odczuć wpływ tego wydarzeń. Aktualny numer jeden światowego tenisa, Hiszpan Rafa Nadal, ma rozdartą duszę: „Bardzo lubię Manchester United, zawsze gram nimi na Play Station, ale Barcelona to hiszpański klub, więc jestem za nimi.” Sportowy dylemat, z którym niektórzy nacjonalistyczni Katalończycy nie będą się identyfikować. Mimo wszystko, Nadal jest myślami na turnieju French Open. Czy zobaczymy znów (czysto sportową) konfrontację między Federerem i Nadalem? Czy tytuł ponownie zdobędzie Majorkanin? Będziemy musieli poczekać do siódmego czerwca, na koniec turnieju.

Paintball: to nie Rambo na bezdrożach

Ci, którym tyle przemocy wydaje się przesadzone i odległe od ludzkiej natury, do broni! Naładowane farbą zamiast kul (co robi mniejszą krzywdę), pistolety turnieju europejskiego w paintballu przemierzą Europę w dniach od 16 maja do 25 października, zatrzymując się w sześciu krajach: w Polsce, na Ukrainie, w Rosji, na Węgrzech, Łotwie, w Austrii i Grecji. Nie zatrzymają się w Niemczech, gdzie rząd dyskutuje nad możliwością zakazania tego typu sportów, z powodu „symulacji zabójstwa”, szczególnie po masakrze w szkole w Winnenden, gdzie nastolatek Tim Kretschner zastrzelił piętnastu uczniów, a potem popełnił samobójstwo. „Nie chodzi o naśladowców Rambo w lesie pod koniec tygodnia. To czysta zabawa. Paintball nie jest agresywnym sportem”, komentuje dla BBC Steve Bull, brytyjskiej federacji paintballu.

Surfing na brudnych plażach

Oczyśćmy wreszcie atmosferę i chodźmy na plażę. 21 czerwca to międzynarodowy dzień surfingu, ale znalezienie dobrej plaży na brytyjskim wybrzeżu nie jest takie proste. W połowie maja Marine Conservation Society (MCS) opublikowało przewodnik, w którym ogłosiło, że liczba plaż, gdzie możliwa jest kąpiel, zmniejszyła się w ciągu roku sześć razy. To stowarzyszenie z siedzibą w Wielkiej Brytanii próbuje zmienić dyrektywy UE z 1976 roku odnośnie wód, w których dopuszczane są kąpiele, zarzucając im zbytnią pojemność i pominięcie wzrostu użytkowania rekreacyjnego plaż i wód. Jeśli jednak ujarzmianie fal to twoja działka, zawsze możesz skierować się do bezsprzecznej europejskiej stolicy surfingu, Biarritz, na południu Francji. Od dziesiątego do czternastego lipca czwarta edycja Roxy Jam Biarritz surf, festiwalu muzyki i sztuki, odbywa się w tym samym czasie co mistrzostwa surfingu ASP kobiet. Brytyjska wersja festiwalu nazywa się The Relentless Boardmasters, i ma miejsce w Newquay, w dniach od 5 do 9 sierpnia. Cena? Od 17 do 100 euro.