Europa przeciąga strunę

Artykuł opublikowany 7 listopada 2006
Artykuł opublikowany 7 listopada 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Przeciętna osoba ważąca 70 kilogramów potrzebuje 2 litrów wody dziennie. Tylko 1% zasobów wodnych Ziemi nadaje się do picia, a ponad 70% z tego przeznaczone zostaje do nawadniania terenów rolniczych.

Mieszkańców naszej planety przybywa, podczas gdy ilość wody pitnej nadal pozostaje na tym samym poziomie. Europa mieści 13% ludzkiej populacji dysponując zaledwie 8% zasobów wodnych - dane na podstawie ostatnich doniesień organizacji Unesco, która ogłosiła rok 2006 Światowym rokiem pustyń i wysuszania się ziemi. Problem jak pogodzić ubogie zasoby wodne ze zrównoważonym rozwojem i uzdatnianiem do picia wody z innych źródeł jest głównym tematem międzynarodowej trzeciej konferencji zasobów wodnych, zwanej również Watmed, odbywającej się od 1 listopada nad Morzem Śródziemnym w libańskim Tripoli.

Liban jest krajem ośnieżonych gór i lasów, które przecinają liczne rzeki. To krajobraz bardzo różniący się od niedalekich pustynnych krajów, tęskniących za bujną zielenią - wyjaśnia nam Perrine Malaud, młody francuski dziennikarz od lat żyjący w Bejrucie.

66% terytorium Hiszpanii zagrożone wysuszeniem

Basen śródziemnomorski jest południową granicą Europy, przez którą stopniowo wysuszanie się ziemii wkracza do Europy. Tego samego zdania jest José Luís Rubio, były prezydent organizacji europejskiej zajmującej się konserwacją terenów, który twierdzi, że można mówić o regionie przejściowym, który w szczególny sposób odczuje efekt globalnego ocieplenia. Nie bez przyczyny również w Jerozolimie od 12 do 16 listopada odbędzie się międzynarodowa konferencja na temat pustyń i wysuszania się ziemi. Również przy tej okazji odbędzie się spotkanie mające na celu znalezienie rozwiązań o wymiarze międzynarodowym hamujących wysuszanie się ziemi. Według statystyk podawanych przez Konwencję Narodów Zjednoczonych przeciwko wysuszaniu się ziemi, pustynie zajmują jak dotąd 36 milionów kilometrów kwadratowych, a każdego roku tracimy 24.000 milionów ton ziemi rolniczej.

Synonimem braku wody jest Egipt, którego powierzchnia, według Eumedstat, składa się w 90% z pustyń, prawie 0% z terenów leśnych, około 0,25% z wody, a pozostałe tereny to miasta i obszary o ubogiej roślinności. Nawet kraje EU nie "wypływają na czyste wody". Hiszpania jest krajem najbardziej zagrożonym wysuszeniem ziemi - to aż 66% procent jej obszaru. Jedyna pustynia w Europie znajduje się właśnie tutaj, we wschodniej części Andaluzji. Pustynia Tabernas, gdzie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zrealizowano wiele westernów.

Greencross, organizacja zielonych, zauważa, że również 30% ziemi we Włoszech grozi wysuszenie. W krytycznym położeniu nie jest tylko Apulia i Basilicata, ale również nizina regionu Emilia Romania biegnąca wzdłuż Padu. Jest to problem, który dotyczy również Grecji i Portugalii, gdzie w przeciągu 20 lat nawet 66% procent ziemi może ulec odwodnieniu.

Przyczyny są jasne

Nadmierna zużycie rolne terenów w części świata, gdzie ziemia kultywowana jest od 8000 lat, jak podkreśla José Luís Rubio, to przyczyny niedoboru wody i osuszania terenów, których nie da się ukryć. Do tego należałoby dodać ostatnie zjawiska, jak masowa turystyka, gęste zaludnienie i rozmieszczenie przemysłu. Ostatnim fenomenem są pola do gry w golfa. 1 stycznia ich liczba w Hiszpanii wynosiła 308, dziesięć miesięcy później było ich już 324. Przy 65% z nich odnotowano nadmierne zużycie wody, zważywszy, że są budowane w obszarach kraju, gdzie przeważa sucha ziemia. To żywy przykład paradoksalnej chęci stworzenia zielonych oaz tam, gdzie ziemia jest do krzty spalona przez słońce. Juan José Ibáñez, absolwent biologii oraz członek Wyższej Rady Naukowej, stawia nas w pogotowiu: Nie możemy ulec złudzeniu, że możliwe jest ponowne zalesienie obszaru śródziemnomorskiego. Spowodowałoby to zakłócenie biologicznej różnorodności. Ibáñez zapewnia, że eksperymenty paleontologiczne i palinologiczne pokazują, że bujne lasy śródziemnomorskie są wyjątkiem w górach. Być może jedynym rozwiązaniem na ubogie zasoby wodne jest obniżenie zużycia wody poprzez podwyższenie jej ceny - w Niemczech metr kwadratowy wody jest najdroższy w UE (1,80 euro), a w Hiszpanii odwrotnie: 0,77 euro.

Dunaj, z długością 2888 km jest rzeką europejską, która płynie przez największą liczbę krajów: Niemcy, Austrię, Słowację, Węgry, Chorwację, Serbię, Rumunię, Bułgarię, Mołdawię i Ukrainę. Dzięki poszerzeniu Unii rzeka nabierze większego znaczenia na poziomie ekonomicznym, wraz ze wzrostem transportu rzecznego, kiedy już będzie wolny od granic, do tej pory blokujących jego rozwój. Niemniej ekosystem rzeki pozostaje w ciągłym zagrożeniu. 2 października rafineria serbska w Pahov była na ustach wszystkich ekologów z powodu wypuszczenia do rzeki znacznej ilości paliwa. Czarna plama o długości 50 km i szerokości 300 metrów przepłynęła cały trakt rzeki dostając się aż do brzegów Bułgarii i Rumunii, gdzie udało się ją zneutralizować. Rząd serbski nie ostrzegł Bułgarii o nagłym wypadku. Tragedia kosztowała miliony euro.

Wzdłuż biegu rzeki w stronę północną, w Ukrainie, na wątły ekosystem delty Dunaju, w 1991 roku uznany przez Unesco światowym dziedzictwem, czeka kolejny cios. Rząd ukraiński ogłosił, że prace nad nowym kanałem Bystroye zaczną się w 2008 roku. Chodzi o faraońskie dzieło mające na celu stworzenie nowego ujścia Dunaju na tereny Ukrainy.

Resztą zajmie się turystyka, która staje się coraz bardziej masowa...