Europa to my! Manifest w sprawie odbudowy Europy od podstaw

Artykuł opublikowany 29 maja 2012
Artykuł opublikowany 29 maja 2012
Europejski Rok Wolontariatu dla Wszystkich – dla taksówkarzy, teologów, pracujących i bezrobotnych, menadżerów i muzyków, dla nauczycieli i stażystów, dla rzeźbiarzy i zastępców szefów kuchni, sędziów Sądu Najwyższego i seniorów, dla mężczyzn i kobiet – jako odpowiedź na kryzys w strefie euro!

Być może młodzi Europejczycy są lepiej wykształceni niż kiedykolwiek wcześniej, ale mimo to czują się bezsilni wobec nadchodzącego bankructwa państw członkowskich i ostatecznego upadku rynków pracy. Co czwarty Europejczyk poniżej 25. roku życia jest bezrobotny. W wielu miejscach pozbawieni praw młodzi ludzie założyli obozowiska i zorganizowali publiczne protesty domagając się sprawiedliwości społecznej. Niezależnie od tego, gdzie te obozowiska się znajdują – w Hiszpanii, Portugalii, krajach północnej Afryki, amerykańskich miastach czy w Moskwie – te żądania są formułowane z dużą siłą i wzburzeniem. Gniew narasta z powodu politycznego systemu, który ratuje banki z ich niebotycznymi zadłużeniami, a przy okazji szafuje przyszłością młodych ludzi. Ale czy jest jeszcze nadzieja dla Europy z jej miarowo starzejącym się społeczeństwem?

Prezydent Stanów Zjednoczonych John F. Kennedy zadziwił świat swoim pomysłem stworzenia Korpusu Pokoju. „Nie pytaj co twój kraj może zrobić dla Ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”.

My, niżej podpisani, pragniemy stać się rzecznikami europejskiego społeczeństwa obywatelskiego. Dlatego prosimy Komisję Europejską i rządy państw członkowskich, Parlament Europejski i parlamenty krajowe o stworzenie Europy aktywnych zawodowo obywateli i o spełnienie finansowych i formalnych wymogów niezbędnych dla zorganizowania Europejskiego Roku Wolontariatu dla Wszystkich – jako przeciwwagi dla hierarchicznego modelu Europy, Europy elit i technokratów, panujących do tego momentu i postrzegających siebie jako kowali losu Europejczyków – jeśli okaże się to konieczne, wbrew ich woli. Właśnie ta niepisana zasada wyznawana przez europejskich polityków grozi zaprzepaszczeniem całego europejskiego projektu.

Krajowe demokracje muszą stać się jeszcze bardziej demokratyczne, aby odbudować Europę w duchu sloganu: Nie pytaj co Europa może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla Europy – tworząc Europę!

Żaden postępowy myśliciel – od Jeana-Jacquesa Rousseau po Jürgena Habermasa – nie pragnął nigdy demokracji, która polegałaby jedynie na posiadaniu możliwości cyklicznego oddawania głosów. Problem zadłużenia dzielący obecnie Europę jest nie tylko problemem gospodarczym, ale także politycznym. Potrzebujemy europejskiego społeczeństwa obywatelskiego i wizji młodszych pokoleń, jeśli zamierzamy rozwiązać dzisiejsze palące kwestie. Nie stać nas na to, by pozwolić na przekształcenie Europy w cel ataku „ruchu gniewnych”, obywateli protestujących przeciwko Europie bez Europejczyków. Europa nie może funkcjonować bez zaangażowanych w jej sprawy Europejczyków, a Europejczycy nie mogą tworzyć Europy, jeśli nie mogą oddychać powietrzem wolności. 

Wcielana w życie akcja nie ma być zinstytucjonalizowanym listkiem figowym zakrywającym europejskie porażki, ma natomiast wykraczać poza wąskie granice państw członkowskich, kwestie etniczne i religijne, które propaguje Europejski Rok Wolontariatu dla Wszystkich. Zamiarem akcji jest rozwijanie kreatywności. Jej ideą nie jest oferowanie jałmużny bezrobotnej młodzieży – Europejski Rok Wolontariatu dla Wszystkich to akt wiary we własne możliwości europejskiego społeczeństwa obywatelskiego: akt, który może zostać wykorzystany do skonstruowania nowej, proaktywnej konstytucji od podstaw, aby zbudować od nowa europejską kreatywność polityczną i praworządność. Polityczna wolność nie przetrwa w atmosferze strachu. Ona rozwija się i umacnia tam, gdzie ludzie mają dach nad głową i nie martwią się o to, co będzie jutro i jak będą żyć na stare lata. Dlatego Europejski Rok Wolontariatu dla Wszystkich potrzebuje solidnej podstawy finansowej. Prosimy europejskich przedsiębiorców, by udzielili należnego wsparcia. 

Jeśli Europa ma wykształcić kulturę od podstaw, nie może sobie pozwolić na cofanie się już raz wydeptanymi ścieżkami. Obywatele takiej Europy będą pragnęli wyjechać do innych krajów i zaangażować się w kwestie ponadnarodowe, których rozwiązania nie są w stanie zaproponować państwa członkowskie – degradacja środowiska naturalnego, zmiany klimatu, masowe ruchy migracyjne i problem uchodźców, a także skrajnie prawicowy radykalizm. Będą chcieli wykorzystać również europejską sieć sztuki, literaturę i sceny teatralne, by promować kwestie europejskie. Czynnikami branymi pod uwagę przy dokonywaniu nowych ustaleń muszą być państwa członkowskie, Unia Europejska, polityczne struktury społeczeństwa obywatelskiego, a także rynek, opieka społeczna i równowaga środowiska naturalnego.

(od lewej do prawej)

Co jest dobrego w Europie? Co dla nas znaczy Europa? Jaki model mógłby i powinien być podstawą dla Europy XXI wieku? Są to pytania otwarte, które niezwłocznie muszą znaleźć adresatów. Dla nas, sygnatariuszy „Europa to my”, odpowiedź jest następująca: Europa to laboratorium, gdzie eksperymentuje się z politycznymi i społecznymi ideami, które nie ma swojego odpowiednika nigdzie na świecie. Ale co składa się na europejską tożsamość? Można powiedzieć, że europejskość wyrosła z dialogu i różnic pomiędzy wieloma odmiennymi kulturami politycznymi – z „Citoyen”, „Citizen”, „Staatsbuerger”, „Burgermatschappij”, „Ciudadano” i z „Obywatela”. Jednak Europa to także ironia, to umiejętność śmiania się z samych siebie. Nie ma lepszego sposobu na wypełnienie Europy życiem i śmiechem niż zjednoczenie się zwykłych Europejczyków w działaniu podejmowanym z własnej inicjatywy. 

Wesprzyjcie naszą inicjatywę podpisując się pod nią na http://manifest-europa.eu/

Fot.: Teaserbild (cc)paulgi/flickr; w tekście (cc)Eole/flickr