Facebook, kryminały, NRD: donosiciel czai się wszędzie

Artykuł opublikowany 1 marca 2011
Artykuł opublikowany 1 marca 2011
We Francji trzej pracownicy z z radością sobie ulżyli, krytykując swoje kierownictwo na Facebooku. Wkrótce po tym zostali zwolnieni. Między tymi wydarzeniami możemy znaleźć logikę, donosiciel może być przyjacielem na Facebooku. Donosiciele... niezbędni dla dobrego scenariusza...

Jak w każdym dobrym kryminale, donosiciel nigdy nie jest tym, kim myślisz. Od znanego przyjaciela do nieznanego wroga można napisać scenariusz z profilem „kapusia”, który sprzeda cię bez uprzedzenia i to dla własnych korzyści. „Kochankowie nocy” Nicholasa Raya nie zdają sobie sprawy, że zostaną złapani przez infame (z wł. ‘zdrajca’). Nieświadomi zbliżającej się godziny zero, tańczą.

Soplón (z hiszp. ‘donosiciel’) jest tym, który zawsze kończy zabawę. Wszystko idzie dobrze, ukradłeś i myślisz, że udało ci się, ale bocaza (z hiszp. 'jadaczka') sprowadziła cię na ziemię. Historia człowieka została spisana potem petze (z niem. 'skarżypyty'); Wpływają na nasze dzieje o wiele bardziej, niż niejeden bohater, jeśli tylko wiemy, jak ich kupić. Przykład la poucave (z fr. ‘kabel’; francuskie słowo pochodzenia romskiego – red.) najbardziej tragiczny w historii kina zobaczymy w filmie Johna Forda „The Informer”, gdzie Anglicy płacą biednemu telltale (z ang. ‘informator’) za usługi donosicielskie w celu położenia kresu działalności IRA.

Fikcja jednak nigdy nie idzie tak daleko, jak rzeczywistość. Jak mógłby wyglądać scenariusz, w którym trzy osoby są zwolnione z powodu pettegolo (z wł. ‘kapuś’), który powiedział szefowi o wpisie przeciw niemu na Facebooku ? To właśnie wydarzyło się we francuskim przedsiębiorstwie Alten. Wierząc, że na Facebooku czytają ich jedynie „przyjaciele”, winowajcy obwołują się „klubem kłopotliwych” i obiecują utrudniać życie kierownictwu. Na szczęście dla nich chivato (z hiszp. ‘kapuś’) zrobił co trzeba w obawie o „podżeganiu do buntu”, jak stwierdził sąd. Kto podziękuje temu zamaskowanemu mścicielowi za jego akt uniżenia wobec władzy ? Nikt. Dobrze wiemy, że cafeteur (z fr. ‘skarżypyta’) nigdy nie śmieje się ostatni. Zżera go poczucie winy. Chyba że, jak agent Wiesler z „La vie des autres” (’Życie innych’) zdaje sobie sprawę ze szkód, jakie jego infamata (rzeczownik od wł. ‘infame’) wyrządziła w życiu pozostałych osób.

Ilustracja : Henning Studte/http://www.studte-cartoon.de/