Festiwal Exit: Słynne dziecko zbuntowanych studentów

Artykuł opublikowany 27 lipca 2015
Artykuł opublikowany 27 lipca 2015

Odbywający się w Serbii Exit to jeden z największych festiwali w Europie. Tego lata świętował piętnastolecie swego istnienia. I choć może się wydawać, że jest to kolejne komercyjne letnie wydarzenie muzyczne, to nic bardziej mylnego. A przynajmniej nie był taki na samym początku.

Exit po raz pierwszy odbył się w roku 2000 w następstwie mających wówczas miejsce studenckich protestów. Studenci z Nowego Sadu w Serbii protestowali przeciwko reżimowi politycznemu Miloševiča. Zebrawszy się w mieście, krzyczeli: „Koniec dziesięcioletniego szaleństwa!"

„Początkowo było to powstanie polityczne – wspólne wystąpienie setek tysięcy ludzi chcących obalić nie cieszący się sympatią oraz skorumpowany reżim" – napisał pewien dziennikarz w „Liverpool Daily Echo" 26 października 2010 roku.

Pierwsze wspólne spotkanie młodych ludzi trwało przez pełne sto dni. Proces zakończył się głosowaniem parlamentarnym, które połozyło kres długotrwałemu reżimowi Miloševiča. Pozostawił on Serbię w samym środku problemów: kraj był targany wojną, występowały w nim ogromne nierówności społeczne, a politycy byli skorumpowani do granic możliwości. Dla młodych Serbów był to krok w stronę usamodzielnienia się i szansa na dokonanie zmian lokalnych dla dobra swych rodzin, jak i całego społeczeństwa.

Zgromadzenie przerodziło się w festiwal, który choć bazuje na muzyce, wciąż stara się służyć jako aktywne narzędzie polityczne lub przynajmniej jako trybuna, na której można omówić współczesne idee polityczne oraz zadać pytania, szczególnie te dotyczące młodzieży i problemów pojawiających się na szczeblu regionalnym. Jego uczestnicy proponują zaangażowanie w zmianę obecnej sytuacji poprzez aktywizm, samoorganizację oraz tworzenie czegoś dobrego dla jego uczestników.

Członkowie tegorocznego zespołu odpowiedzialnego za organizację festiwalu Exit tłumaczą: „Na początku, po tragicznych latach 90., Exit musiał sobie radzić z tym, że zarówno Serbia, jak i całe Bałkany wkraczały w zupełnie inną rzeczywistość. Była to rzeczywistość, od której większość młodych osób była wówczas odcięta, rzeczywistość, którą zobaczą w taki sam sposób, jak ich rodzice. Nasze pokolenie było chętne do działania i właśnie to pragnienie stanowiło magiczny składnik szalonej atmosfery, o którym mówiło się wśród zagranicznych wykonawców oraz debatowało w mediach z Europy oraz poza jej granicami.

Jak dotąd 2,5 miliona uczestników

W ciągu piętnastu lat istnienia festiwalu Exit, odbywającego się w Nowym Sadzie na terenie znajdującej się w samym centrum miasta Twierdzy Petrovaradin, ouczestniczyło w nim przynajmniej raz ponad 2,5 miliona osób z ponad 60 państw.

Zdaniem organizatorów największą zmianą, jaka dokonała się na przestrzeni tych lat jest zmiana pokoleniowa – festiwal gościł już kilka pokoleń, a obecnie odwiedzają go osoby urodzone w roku, gdy Exit świętował swoją pierwszą edycję. Nastąpiła również inna zmiana, której specyfikę przybliżają nam organizatorzy: „Na przestrzeni tych 15 lat sytuacja w pewien sposób podległa metamorfozie i dziś Exit to brama, przez którą świat przenika do Serbii i całego regionu – coraz częściej zmagamy się z problemami społecznymi, które mają znaczenie dla ludzi na całym świecie".

Ideologiczne aspekty festiwalu

 Omar Moufakkir i Tomas Pernecky omówili różne międzynarodowe festiwale w swej książce „Ideological, Social and Cultural Aspects of Events". Jednym z nich jest właśnie Exit.

„Na całym świecie festiwale zapewniają młodzieży rozrywkę, natomiast Exit kontynuuje swoją działalność na szczeblu lokalnym, regionalnym i krajowym. Zachował on swoje socjopolityczne fundamenty i nadal podejmuje dodatkowe inicjatywy wzmagające świadomość. Przykładem są warsztaty, panele dyskusyjne oraz minikampanie skupiające się na wartościach uniwersalnych – tolerancji, prawach człowieka, kwestiach środowiskowych oraz związanym z nimi niepokojem społecznym".

Omawiając wpływy festiwalu nie można ignorować tych, które najbardziej odczuwa się na szczeblu lokalnym. Exit pomaga miastu, przyciąga turystów, sławi dobre imię kraju, wspiera aktywność młodzieży propagując jednocześnie wartości społeczne. Można mieć pewność, że jeżeli Exit promuje jakąś ideę, z pewnością usłyszy o tym szeroka publiczność.

Jeśli jednak mówimy o aktywiźmie i wpływach politycznych, powinny za tym iść rzeczywiste zmiany na dobre oraz nowe rozwiązania; powinny paść prawdziwe pytania, na które otrzymamy odpowiedzi. Czy może tego dokonać festiwal, na który przyjeżdzają miliony osób z różnych krańców świata? Czy znają oni choćby historię festiwalu oraz myśl, jaka pierwotnie przyświecała jego organizatorom?

Wydarzenie takie jak Exit może ulec utowarowieniu, co oznacza, że dana rzecz pod wpływem impulsu społecznego trafia na rynek i przeobraża się w artykuł handlowy. Impuls był prawdziwy, gdy festiwal odbywał się po raz pierwszy – był obięcujący u podstaw, ale może stracić swój rozmach i stać się dobrem sprzedawalnym. Piętnaście lat temu Exit był uosobieniem protestu, a dziś możemy po prostu kupić bilet, jeżeli lubimy konkretnych wykonawców i w ten sposób również wspieramy wspólny cel.

-

Tegoroczny festiwal odbywał się między 9 a 12 lipca. Ekipa cafébabel również w nim uczestniczyła, by sprawdzić, czy sposób myślenia, który towarzyszył uczestnikom 15 lat temu, nie uległ zmianie.