Festiwal w Poitiers to nie jest kino dla starych ludzi

Artykuł opublikowany 9 lutego 2014
Artykuł opublikowany 9 lutego 2014

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Już po raz 36-sty odbył się mię­dzy­na­ro­do­wy Fe­sti­wa­lu Fil­mów Szkol­nych i Aka­de­mic­kich  im. Henri’ego Lan­glo­is w Po­itiers. Do kon­kur­su przy­stą­pi­ło 45-ciu naj­wy­bit­niej­szych mło­dych re­ży­se­rów z róż­nych stron świa­ta. To miej­sce spo­tka­nia z wy­jąt­ko­wym  kinem, gdzie rodzą się przy­szłe gwiaz­dy ki­ne­ma­to­gra­fii.

Na fe­sti­wa­lu po­ja­wia­ją się mło­dzi ar­ty­ści z ca­łe­go świa­ta i pre­zen­tu­ją naj­roz­ma­it­sze ga­tun­ki fil­mo­we, jed­nak jedna cecha łączy wszyst­kich adep­tów sztu­ki fil­mo­wej – ich twór­czość sku­pia się wokół te­ma­tu mło­do­ści. Doj­rze­wa­nie, po­szu­ki­wa­nie wła­snej toż­sa­mo­ści, zmia­ny, pro­ces wcho­dze­nia w życie do­ro­słe, wszyst­kie te te­ma­ty są o tyle in­no­wa­cyj­ne o ile opo­wie­dzia­ne z per­spek­ty­wy mło­de­go czło­wie­ka, który jest z nimi zwią­za­ny w spo­sób or­ga­nicz­ny a pro­ble­ma­ty­ka jest po­trak­to­wa­na ze świe­żym spoj­rze­niem da­le­kim od ko­mer­cyj­nej sztam­py.

Dla Julii Bezzery Madsen, re­ży­ser­ki filmu do­ku­men­tal­ne­go Boy, kino mło­dych na­bie­ra w pełni sensu pod­czas Spotkań im. Henri'ego Langlois, fe­sti­wa­lu, prze­zna­czo­nym wła­śnie dla tej ka­te­go­rii wieku. Film Julii to hi­sto­ria prze­mia­ny mło­dej dziew­czy­ny, która za po­mo­cą za­strzy­ków z te­sto­ste­ro­nu, pra­gnie stać się męż­czy­zną. In­spi­ra­cją do tej sza­lo­nej fa­bu­ły było spo­tka­nie z Oli­wie­rem, głów­nym bo­ha­te­rem filmu, który jak mówi sama re­ży­ser­ka ,,naprawdę poruszył moje serce".

Julie Bez­er­ra Mad­sen, w świe­tle gar­de­ro­by. | © Fla­vien Hu­gault

W fil­mie Cloro Laura Plebani po­ru­sza nie­wąt­pli­wie jedną z naj­bar­dziej dra­ma­tycz­nych kwe­stii wieku do­ra­sta­nia: roz­sta­nie. Chia­ra i Fu­tu­ra od lat two­rzą duet w pły­wa­niu syn­chro­nicz­nym, aż do dnia, w któ­rym jedna z nich spo­ty­ka pew­ne­go chło­pa­ka. Wszyst­ko nagle się kom­pli­ku­je a drogi dwóch bo­ha­te­rek się roz­cho­dzą. Dla re­ży­ser­ki fa­bu­ła jest je­dy­nie tłem do przed­sta­wie­nia praw­dzi­we­go dra­ma­tu, który roz­gry­wa się we­wnątrz bo­ha­te­rów. Za­py­ta­na o swoją twór­czość mówi:„ Two­rzę kino po to, aby wzbu­dzać emo­cje. Duet pły­wa­czek po­zwa­la mi na skon­stru­owa­nie hi­sto­rii o ze­rwa­nych wię­ziach oraz prze­ka­za­nie bar­dzo sil­nych emo­cji, które rodzą się na sku­tek tego roz­sta­nia.”

Flo­rian Be­rut­ti, młody twór­ca z Belgi, re­ży­ser Tri­stes­se Ani­mal Sau­va­ge (Smu­tek Dziki Zwierz), pra­gnął stwo­rzyć film pro­sty a za­ra­zem dziki i ob­ce­so­wy, który przed­sta­wił by w ten spo­sób hi­sto­rię pierw­szych zbli­żeń in­tym­nych.„Chcia­łem przed­sta­wić coś sen­sow­ne­go, pro­sty temat, hi­sto­rię pierw­sze­go razu, sym­bo­licz­ny akt prze­mia­ny, któ­re­go do­świad­cza­my wszy­scy. To pro­ste i skom­pli­ko­wa­ne za­ra­zem.''

Kino mło­dych – mię­dzy wol­no­ścią wy­ra­zu a ry­go­rem aka­de­mic­kim

Dla Jo­se­pha Stray’a, re­ży­se­ra filmu The Eter­nal Not – hi­sto­rii męża pa­ra­no­ika, który pra­gnie uciec od wła­snej żony – kino mło­dych  po­zwa­la na ogrom­ną swo­bo­dę. Jego zda­niem „Można łamać wszyst­kie re­gu­ły”. Neta Braun, po­twier­dza to sta­no­wi­sko mó­wiąc: „Nie je­ste­śmy pod wpły­wem na­ci­sku ani świa­ta filmu ani od­bior­ców. Nie mamy żad­nych zo­bo­wią­zań. To wła­śnie jest to, co daje nam tyle wol­no­ści.”

Jan Ger­rit-Sey­ler pod­cho­dzi do kwe­stii nieco bar­dziej scep­tycz­nie: „Wszyst­ko za­le­ży od in­sty­tu­cji, która nad­zo­ru­je po­wsta­nie filmu.” W  Wyż­szej Szko­le Me­diów w Ham­bur­gu (Ham­burg Media Scho­ol) ucznio­wie są kon­tro­lo­wa­ni na każ­dym eta­pie pro­duk­cji. Pla­ców­ka znana jest ze swo­je­go ry­go­ru i pro­fe­sjo­nal­ne­go po­dej­ścia. Sce­na­riu­sze są tu na­rzu­ca­ne z góry, zdję­cia do filmu muszą być zre­ali­zo­wa­ne w prze­cią­gu ty­go­dnia a mon­taż pod­le­ga bar­dzo su­ro­wym za­sa­dom. „Nasza szko­ła uczy nas do­sto­so­wy­wa­nia się do sztyw­nych reguł ki­ne­ma­to­gra­fii. Nie ma tutaj  miej­sca dla kina au­tor­skie­go.” z ubo­le­wa­niem stwier­dza młody re­ży­ser. Jed­nak nie traci otu­chy i pla­nu­je teraz krę­cić tylko takie filmy, które będą od­zwier­cie­dla­ły jego wła­sną wizję, cho­ciaż jak mówi może to ozna­czać pro­ble­my ze zna­le­zie­niem spon­so­ra.

Still Got Lives - Zwiastun

Film Jana Gerrit-Seylera Still Got Lives opowiada historię dwóch nastolatków, którzy poznają się w grze komputerowej, gdzie pod postacią animowanych awatarów zakochują się w sobie, aż w końcu decydują się na spotkanie w prawdziwym świecie. Wszyscy są zgodni co do faktu, że film nie osiągnąłby takiej jakości bez pomocy ze strony szkoły, która zapewniła wyjątkowe warunki przy pracy nad filmem. Nie wiele osób ma szansę na taką pomoc po wejściu na rynek pracy a warto wspomnieć, że nie jest ona błaha.  Począwszy od wsparcia ze strony doświadczonych nauczycieli, poprzez dofinansowywanie scenariuszy aż po pokrycie kosztów realizacji i postprodukcji. Nie ulega wątpliwości, że szkoła to idealne miejsce na stworzenie pierwszego filmu. W zamian należy podporządkować się narzuconym regułom. Nie ma tu mowy o próbie pójścia na ugodę, jak tłumaczy Florian Beritti: „Miałem zaledwie tydzień na realizację filmu, to naprawdę mało czasu.”

Nagroda na Spotkaniach im. Henri’ego Langlois to wizytówka na przyszłość

Pokaz filmu na Spotkaniach im. Henri’ego Langlois to pierwsze zetknięcie twórczości debiutujących reżyserów z dużą publiką. Konfrontacja z publicznością to jednocześnie ostatni etap przed zbudowaniem kariery. Mees Peijnenburg z Holandii podkreśla rolę publiczności mówiąc : „Dla mnie reakcja publiczności jest szalenie ważna, ponieważ mój film (We were wolves) opowiada historię młodości, do której już nigdy nie wrócimy. To ponadczasowy temat. Muszę wiedzieć czy film porusza publiczność”.

Atmosfera na festiwalu jest wyluzowana. Każdy ogląda filmy pozostałych, po czym  wszyscy spotykają się wieczorami, budują relacje i zawiązują przyjaźnie. „Nie sądziłam, że ten festiwal mnie tak wciągnie. Panuje tu dobra atmosfera, wspaniała dynamika” podsumowuje Julia Bezerra Madsen. To z pewnością jeden z powodów dla których festiwal w Poitiers cieszy się takim zainteresowaniem (komitet organizujący festiwal musiał w tym roku dokonać selekcji spośród ponad 1400 filmów nadesłanych z całego świata).

Niewielu twórców ma śmiałość to przyznać, ale w głębi serca każdy z nich liczy na spotkanie z profesjonalistą, dzięki któremu powstałby nowy film. Osaczeni tysiącem par oczu zainteresowanej publiczności młodzi twórcy uczestniczą w spotkaniach przy okrągłym stole, przy którym obecni są producenci, scenarzyści i dyrektorzy castingu. Angèle Chiodo miał tę możliwość dwa lata temu. Wybrany na castingu i nagrodzony w 2012 roku za swój film La Sole, entre l’eau et le sable (Sola, między wodą a piaskiem) Angèle otrzymał nagrodę w kategorii Odkrycie od francuskiej krytyki filmowej, oraz spotkał się z kompozytorką muzyki swojego przyszłego filmu, Les Chiens (Psy).

Mees Peijnenburg. | © Flavien Hugault.

Według Jana Gerrit-Seylera wyróżnienie na festiwalu daje prawo do kontynuowania rozwoju w tym kierunku. Tak opowiada o własnym doświadczeniu:” Mojej szkole nie spodobał się ten film, na obronie otrzymałem tylko 8/20 pkt. Jednak później jak zacząłem prezentować swój film na różnych festiwalach, moi krytycy zwrócili mi honor. Nadal jednak dziwię się, że zostałem wybrany spośród tylu osób.”

Czy uda im się zdobyć wyróżnienie, czy nie,  doświadczenie jakim są Spotkania im. Henri’ego Langlois to szansa na dla młodych twórców na zbudowanie kariery.  Nie brak im pomysłów a kino tylko czeka na ich realizację.

Wszystkie dane zostały zgromadzone przez: Flavien Hugault w Poitiers.