Florian Lukas w Die Fremde: NRD-owski prezenter może nareszcie nacieszyć się kobietą.

Artykuł opublikowany 17 lutego 2010
Artykuł opublikowany 17 lutego 2010
Floriana Lukasa zna każdy kto widział Good Bye, Lenin!. Jako prezenter telewizyjny z doklejonym wąsem sprawił, że NRD przetrwała mimo upadku muru. We wchodzącym w tym roku na ekrany Die Fremde Lukas zagrał wrażliwca zakochanego w młodej Niemce o tureckich korzeniach. Aktor odpowiada na trzy pytania zadane mu na tegorocznych BerlinalE.

Florian, w zeszłym roku powiedziałeś, że chciałbyś częściej grać w scenach łóżkowych. W Die Framde macie z Sibel Kekilli (Głową w mur, reż. Fatih Akin) tylko jedną taką scenę. Czy to ci wystarczyło?

Florian Lukas: Poczekaj, naprawdę tak powiedziałem?

Mówiłeś, że scen z bijatykami zagrałeś już aż za dużo, natomiast żadnej sceny miłosnej...

FK: No tak, wielokrotnie wcielałem się w nieco narwane typy. Ale zdarzały się przy okazji i sceny miłosne. W przypadku Die Fremde ze spotkania między Umah (Sibel Kekilli) i Stipe rodzi się subtelna historia miłosna, która, będąc jednocześnie dosyć intensywną, świetnie ubarwia fabułę.

Im Interview mit cafebabel.com zur 60. Berlinale 2010 (©Katarzyna Swierc)

Die Fremde to opowieść o Niemce o tureckich korzeniach, która ucieka od swojej patologicznej rodziny i stara się rozpocząć życie na własną rękę w Berlinie. Jednak bohaterka nie chce i nie może zapomnieć o swoich korzeniach, co ostatecznie rodzi sytuację bez wyjścia. Ty sam długo mieszkałeś w Kreuzberg (multikulturowa dzielnica Berlina z duża mniejszością turecką - przyp. red). Co myślisz o tej niemiecko-tureckiej mieszance?

FK: Osobiście uwielbiam Kreauzberg, zwłaszcza jej różnorodność i koloryt. Nie ma tam Fashion Police, która decyduje, kto jest cool, a kto nie. Ale oczywiście jeśli się bliżej przyjrzeć, widać wiele problemów, które wynikają właśnie z faktu, że wiele tamtejszych dzieci nie mówi po niemiecku. Nie chcę teraz dyskutować o wykluczeniu, dyskryminacji itp., ale kilkakrotnie byłem naprawdę zaskoczony, jak bardzo niektóre tureckie rodziny odgradzają się od niemieckiego społeczeństwa. W ten sposób powstaje wiele problemów, które się jedynie zaostrzają. I nic się w tej kwestii w ciągu ostatnich lat nie zmieniło.

Umah (Sibel Kekilli) rechts im Bild

Vor ihrem Leinwanddebüt mit "Die Fremde" schrieb die österreichische Regisseurin u.a. für den TatortDie Fremde jest jest reżyserskim debiutem Feo Aladağ, który na tegorocznych Berlinale ma swoją światową premierę. Dobrze bawisz się na tego typu imprezach, czy jest to może dla ciebie męczące?

FK: To całe Glamour-g… w ogóle mnie nie interesuje. Przypomina to trochę karnawał – grę pozorów. Na szczęście Berlinale nie są do końca tego typu imprezą. Nie przykłada się tu takiej wagi do etykiety, więc można się zachowywać stosunkowo swobodnie. Ten luz dobrze robi obrazowi Niemiec za granicą. Podobnie jak w przypadku Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej z 2006r., z tym że w śniegu i z filmami.

zdj.: ©Katarzyna Swierc; ©Berlinale.de