Gdy turyści zastępują prostytutki – za drzwiami dzielnicy Józsefváros

Artykuł opublikowany 9 stycznia 2010
Artykuł opublikowany 9 stycznia 2010

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Podczas gdy zakrojone na wielką skalę prace rekonstrukcyjne przetaczają się przez niesławną dzielnicę „Ósmą” Budapesztu, drobne inicjatywy społeczności podtrzymują unikalny charakter miejsca.

W stolicy Węgier ku końcowi zbliża się projekt Corvin-Szigony, największe w Europie Środkowej przedsięwzięcie rewitalizacyjne. „Chcielibyśmy przywrócić dawny blask dzielnicy Józsefváros. Zaplanowaliśmy nowe miasto: z mieszkaniami, sklepami, biurami i podziemnym garażem” – mówi Zentai Oszkár, radny i doradca w Departamencie Turystyki. Władze miejskie mają nadzieję, że ten swoisty urbanistyczny rebranding przyciągnie turystów i inwestorów.

„Ósma”

Józsefváros lub po prostu „Ósma” to miejsce utożsamiane z przestępczością, narkotykami, prostytucją i społecznością cygańską zamieszkującą budynki uchodzące za przestarzałe już 50 lat temu. „Tak sytuacja wyglądała może w latach 80. i 90. – twierdzi Zentai – Teraz Józsefváros jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Budapeszcie. Wiele zmienił zatwierdzony przez Radę Miasta system monitoringu, dzięki któremu prostytucja zniknęła z ulic.” Potwierdza to András Szabó ze stowarzyszenia HPIPA (Hungarian Prostitutes Interest Protection Association), ale zaraz dodaje, że: „w rzeczywistości proceder przeniósł się do wnętrz budynków”. Fakt, że jakiś problem przestał być widoczny, nie oznacza, że zniknął. Co więcej sytuacja prostytutek pogorszyła się jeszcze wraz z globalnym kryzysem. „Mają mniej klientów, spadły ceny ich usług, które i tak są prawie najtańsze w Europie” wyjaśnia Szabó.

 Miejski projekt odnowy dzielnicy wywołuje również pewne kontrowersje, które dotyczą chociażby zakrojonej na wielką skalę renowacji 2.500 mieszkań (prywatnych i należących do miasta). Powstały wątpliwości – czy biedniejsi obywatele, w tym dyskryminowani Romowie, zostali zmuszeni do opuszczenia swoich mieszkań? „Absolutnie nie – zaprzecza Zentai Oszkár – Wiele osób otrzymało nawet lepsze lokale na terenie dzielnicy. Wzrost cen nieruchomości to dla nich dobra wiadomość”.

Ukryte skarby

Gyuri Baglyas, absolwent na kierunku nauk społecznych i dawny mieszkaniec „Ósemki”, podchodzi do urbanistycznej rewolucji z pragmatyzmem: „Szkoda mi tych wszystkich wspaniałych starych miejsc i budynków, ale miasto musi się zmieniać. Czy powinienem współczuć tym, którzy musieli opuścić swoje mieszkania i sprzeciwiać się wszystkim możliwym korzyściom wynikającym ze zmian? Niestety jest to niezbędny zabieg”. Gyuri również nie siedzi bezczynnie. Ten dwudziestoośmiolatek założył firmę, Beyond Budapest Sightseeing, która organizuje wycieczki po dzielnicy rozpadających się podwórek. Socjokulturowe odkrycia Gyuriego nadają znaczenie każdej cegle w tej części miasta – począwszy od wspaniałych budynków o historycznym znaczenia (takich jak pałac Festetics), po skromniejsze świadectwa etnicznej różnorodności Józsefváros (jak chociażby Romski Parlament). „W Józsefváros musisz sprawdzać, co kryje się za drzwiami” mówi Baglyas, „Wszystkie skarby ‘Ósemki’ są ukryte”.

(Image: ©Alex Jackson)Gyuri swoją działalnością do tych zmian się przyczynia, ale jednocześnie nie odcina się całkowicie od „stereotypowego” obrazu dzielnicy. Najważniejszym wydarzeniem poranka w jego towarzystwie jest wizyta w domu starszego romskiego małżeństwa, Kis Kálmána i Kis Kálmánné Évy. Podczas gdy żona serwuje słodką herbatę, mąż, były główny skrzypek w cygańskiej kapeli, zaczyna grać. Jego szerokie, wytatuowane dłonie biegają po strunach ze zdumiewającą zręcznością. Oboje z radością odpowiadają na wszelkie pytania dotyczące kultury Romów. „Jesteśmy dumni z naszego dziedzictwa, pragniemy opowiadać o nim ludziom z całego świata, tak samo, jak mówimy o nim naszym wnukom. Ale my również chcemy się uczyć” – zapewnia Évy.

Wzajemne zrozumienie – na tym właśnie polega wkład Gyuriego w przyszłość jego dawnej dzielnicy. Interakcja z mieszkańcami i architekturą umożliwia wymianę kulturową, obala uprzedzenia i otwiera przed „Ósemką” przyszłość. Projekt renowacji Józsefváros z pewnością wpłynie na jego ekonomiczny rozwój, chociaż tak naprawdę to pojedyncze osoby najlepiej przyczyniają się do dobrobytu jego społeczności.

zdjęcia: ©habeebee/ Flickr i ©Alex Jackson