Hera, koka, hasz, LSD, czyli co się dziś ćpa w Europie

Artykuł opublikowany 28 maja 2014
Artykuł opublikowany 28 maja 2014

Wczoraj ukazała się najnowsza edycja Europejskiego Raportu Narkotykowego. Okazuje się, że tradycyjne narkotyki, pomimo niesłabnącej popularności, zaczynają się Europejczykom nudzić – na rynku zaczynają być coraz bardziej widoczni ich syntetyczni następcy. Wygląda też na to, że Europejczycy są coraz bardziej świadomi dobrodziejstw, które oferują osiedlowe apteki.

Stare nar­ko­ty­ki

Ko­no­pie nadal w mo­dzie

We­dług ra­por­tu opu­bli­ko­wa­ne­go przez Eu­ro­pej­skie Cen­trum Mo­ni­to­ro­wa­nia Nar­ko­ty­ków i Nar­ko­ma­nii (EMCD­DA) Eu­ro­pej­czy­cy kon­su­mu­ją rocz­nie około 2 000 ton ma­ri­hu­any i ha­szy­szu. To rów­nież naj­czę­ściej kon­fi­sko­wa­ny nar­ko­tyk na kon­ty­nen­cie (80% wszyst­kich kon­fi­skat). W ciągu ostat­nie­go roku 18,1 mln do­ro­słych po­mię­dzy 15 a 64 ro­kiem życia użyło ko­no­pi in­dyj­skich. W tym samym cza­sie w gru­pie wie­ko­wej po­mię­dzy 15 a 34 ro­kiem życia tego nar­ko­ty­ku za­ży­ło 14,6 mln osób. Szcze­gól­ny wzrost wskaź­ni­ków uży­wa­nia ko­no­pi in­dyj­skich w ciągu ostat­nie­go roku wśród mło­dych do­ro­słych za­ob­ser­wo­wa­no w Danii, Fin­lan­dii i Szwe­cji. Więk­szość ma­ri­hu­any wy­stę­pu­ją­cej w Eu­ro­pie po­cho­dzi z pro­duk­cji kra­jo­wej, zaś ha­szysz tra­fia na kon­ty­nent głow­nie z Ma­ro­ka.

Opio­idy i ich na­stęp­cy

Nad­uży­wa­nie opio­idów to powód trzech czwar­tych zgo­nów z przedaw­ko­wa­nia w Eu­ro­pie. Naj­po­pu­lar­niej­sza w tej gru­pie po­zo­sta­je w Eu­ro­pie he­ro­ina, za nią pla­su­ją się bu­pre­nor­fi­na, me­ta­don i fen­ta­nyl. Sza­cu­je się, że śred­nie rocz­ne roz­po­wszech­nie­nie pro­ble­mo­we­go uży­wa­nia opio­idów przez osoby do­ro­słe (w wieku od 15 do 64 lat) wy­no­si około 0,4%, co od­po­wia­da 1,3 mln osób. Do unij­ne­go sys­te­mu wcze­sne­go ostrze­ga­nia zgło­szo­no syn­te­tycz­ne opio­idy, sto­so­wa­ne jako al­ter­na­ty­wa dla he­ro­iny. Na­le­żą do nich przede wszyst­kim fen­ta­ny­le, które mogą być uzy­ski­wa­ne z pro­duk­tów far­ma­ceu­tycz­nych. Afga­ni­stan nadal po­zo­sta­je naj­więk­szym na świe­cie nie­le­gal­nym pro­du­cen­tem opium i przy­pusz­czal­nie więk­szość he­ro­iny w Eu­ro­pie jest wy­twa­rza­na wła­śnie w Afga­ni­sta­nie lub, w mniej­szym stop­niu, w Ira­nie lub Pa­ki­sta­nie.

Ko­ka­ina i am­fe­ta­mi­ny

We­dług da­nych za­war­tych w ra­por­cie 3,1 mln (0,9%) do­ro­słych w wieku od 15 do 64 lat użyło ko­ka­iny w ciągu ostat­nie­go roku. W gru­pie mło­dych do­ro­słych (15–34 lata) ta licz­ba to 2,2 mln (1,7%) osób. Eu­ro­pej­ska (do­brze już ochrzczo­na) ko­ka­ina po­cho­dzi nie­mal­że wy­łącz­nie z Bo­li­wii, Ko­lum­bii i Peru. Do Eu­ro­py do­cie­ra drogą lot­ni­czą lub szla­ka­mi mor­ski­mi, bar­dzo czę­sto w żo­łąd­kach tzw. „mułów”. Jeśli cho­dzi o sub­stan­cje z grupy am­fe­ta­min (głów­nie am­fe­ta­mi­na i me­tam­fe­ta­mi­na) w Eu­ro­pie w ciągu ostat­nie­go roku użyło ich 1,5 mln (0,4%) do­ro­słych (15–64 lata). Nar­ko­tyk ten jest rów­nież po­pu­lar­ny w gru­pie mło­dych do­ro­słych po­mię­dzy 15 a 34 ro­kiem życia – we­dług da­nych za­war­tych w ra­por­cie w ciągu ostat­nie­go roku za­ży­ło jej 1,2 mln (0,9%) osób z tej grupy. Am­fe­ta­mi­nę i me­tam­fe­ta­mi­nę, po­dob­nie jak ma­ri­hu­anę, wy­twa­rza się w Eu­ro­pie, głów­nie w Bel­gii i Ho­lan­dii oraz w Pol­sce i kra­jach bał­tyc­kich.

Ec­sta­sy

Nazwa „ec­sta­sy” od­no­si się za­zwy­czaj do MDMA. We­dług au­to­rów ra­por­tu do Unii Eu­ro­pej­skiej po­wró­cił w ostat­nim cza­sie pro­szek i ta­blet­ki ec­sta­sy wy­so­kiej ja­ko­ści, co nie zmie­nia jed­nak faktu, że to ko­ka­ina po­zo­sta­je naj­po­pu­lar­niej­szym sty­mu­lan­tem na za­cho­dzie i po­łu­dniu Eu­ro­py, a am­fe­ta­mi­ny w kra­jach Eu­ro­py Środ­ko­wej i Pół­noc­nej. W ciągu ostat­nie­go roku ec­sta­sy użyło 1,6 mln (0,5%) do­ro­słych (15–64 lata) i 1,3 mln (1,0%) mło­dych osób do­ro­słych (15–34 lata). Pro­duk­cja ec­sta­sy w Eu­ro­pie kon­cen­tru­je się naj­praw­do­po­dob­niej w Bel­gii i Ni­der­lan­dach (do­wo­dem na to jest ilość zli­kwi­do­wa­nych la­bo­ra­to­riów w tam­tym re­jo­nie).

Lucy, grzy­by i ke­ta­mi­na

Jak do­no­szą au­to­rzy ra­por­tu po­ziom uży­wa­nia grzy­bów ha­lu­cy­no­gen­nych i LSD w Eu­ro­pie jest niski i utrzy­mu­je się na sta­łym po­zio­mie od wielu lat. We­dług do­stęp­nych kra­jo­wych badań an­kie­to­wych wskaź­nik uży­wa­nia grzy­bów ha­lu­cy­no­gen­nych w ciągu ostat­nie­go roku przez młode osoby do­ro­słe (w wieku od 15 do 34 lat) wy­no­si od 0% do 0,8%, na­to­miast w przy­pad­ku LSD wy­no­si on od 0% do 0,7%. Rów­nież wskaź­ni­ki uży­wa­nia GHB i ke­ta­mi­ny utrzy­mu­ją się na ni­skim po­zio­mie. W Danii wskaź­nik uży­wa­nia ke­ta­mi­ny w ciągu ostat­nie­go roku wśród mło­dych osób do­ro­słych (15-34 lata) wy­no­sił 0,3%, a w Zjed­no­czo­nym Kró­le­stwie uży­wa­nie ke­ta­mi­ny w ciągu ostat­nie­go roku zgło­si­ło 0,8% osób w wieku 16-24 lata, co sta­no­wi spa­dek w sto­sun­ku do szczy­to­wej war­to­ści 2,1% z roku 2010.

No­wo­ści na rynku i do­bro­dziej­stwa z aptek

W ostat­nich la­tach na eu­ro­pej­skim runku nar­ko­ty­ków zi­den­ty­fi­ko­wa­no ponad 50 po­chod­nych ka­ty­no­nów. Naj­bar­dziej znany przy­kład, me­fe­dron, nie cie­szy się jed­nak w Eu­ro­pie taką po­pu­lar­no­ścią, jak w la­tach po­przed­nich (0,6-pro­cen­to­wy spa­dek za­ży­wa­nia w sto­sun­ku do lat 2011/2012). Trze­ba przy­znać, ze po­zo­sta­łe z no­wych nar­ko­ty­ków, które po­ja­wi­ły się na rynku eu­ro­pej­skim, jak piszą au­to­rzy ra­por­tu – naj­póź­niej w maju 2012 roku, na­zy­wa­ją się ra­czej jak nowe mo­de­le sa­mo­lo­tów, a nie dra­gów: 25I-NBO­Me, AH-7921 i MDPV. We­dług au­to­rów ra­por­tu nie­po­kój budzi fakt, że nowe nar­ko­ty­ki są przez użyt­kow­ni­ków wstrzy­ki­wa­ne, co nie­sie ze sobą ry­zy­ko róż­nych cho­rób.

Nowe nar­ko­ty­ki wy­twa­rza­ne są w taj­nych la­bo­ra­to­riach w Eu­ro­pie albo spro­wa­dza­ne z in­nych kra­jów, na przy­kład z Chin. In­ter­net (lub też ta część in­ter­ne­tu, którą na­zy­wa się cza­sem „dark­ne­tem”) jest dziś miej­scem, w któ­rym można kupić więk­szość z nich. W 2013 roku w ra­mach mo­ni­to­rin­gu EMCD­DA zi­den­ty­fi­ko­wa­no 651 stron in­ter­ne­to­wych sprze­da­ją­cych Eu­ro­pej­czy­kom „do­pa­la­cze”. Na ulicy sprze­da­je się je czę­sto jako po­pu­lar­ne nar­ko­ty­ki, na przy­kład ec­sta­sy, lub am­fe­ta­mi­nę, pod­czas gdy ec­sta­sy i am­fe­ta­mi­ną one wcale nie są.

Au­to­rzy ra­por­tu zwra­ca­ją rów­nież uwagę na ro­sną­cą po­pu­lar­ność sub­stan­cji psy­cho­ak­tyw­nych sto­so­wa­nych le­gal­nie jako leki i do­stęp­nych (na re­cep­tę i bez) w ap­te­kach. Do naj­po­pu­lar­niej­szych sub­stan­cji z tej grupy na­le­żą: pre­ga­ba­li­na, tro­pi­ka­mid, kar­fen­ta­nyl, fe­na­ze­pam, oraz fe­ni­but.

The­ves like Us - Drugs in my Body