Hiszpańsko - francuska wojna w mediach po spektaklu w Canal Plus

Artykuł opublikowany 14 lutego 2012
Artykuł opublikowany 14 lutego 2012
Skazanie hiszpańskiego kolarza Alberto Contador za stosowanie dopingu wywołało ostry spór pomiędzy „Le Monde” oraz hiszpańskimi gazetami sportowymi. W międzyczasie Hiszpańska Federacja Tenisowa pozwała do sądu francuską telewizję Canal Plus za wyemitowanie pewnego skeczu w programie satyrycznym „Les Guignols". Francuzi atakują, a Hiszpanie bronią się: „To wszystko przez zazdrość.
I tak nie wygracie!" A oto francuski punkt widzenia.

Nawet Rafael Nadal, sześciokrotny zwycięzca Roland Garros, ostro wypowiedział się na temat Francuzów: „Są niepoprawni. Zawsze gotowi do oskarżeń bez posiadania żadnego dowodu". W środę wieczorem francuski program satyryczny „Les Guignols de l'info" wyemitował odcinek, w którym marionetki przedstawiające najpopularniejszych hiszpańskich sportowców trzymały w ręku strzykawkę z zamiarem podpisania listu wsparcia na rzecz Alberto Contadora, zdyskwalifikowanego niedawno na dwa lata za stosowanie dopingu. Hiszpańska Federacja Tenisowa postanowiła pozwać do sądu telewizję Canal Plus za skecz pokazany w zeszły poniedziałek: marionetka tenisisty Rafaela Nadala robi siku do zbiornika na benzynę, a wkrótce po tym zostaje zatrzymana przez francuskich żandarmów za przekroczenie prędkości. Odcinek kończy się szablonem z napisem: „Sukcesy hiszpańskich sportowców nie są kwestią przypadku", któremu towarzyszą loga hiszpańskich organizacji sportowych.

„Poza snuciem niedopuszczalnych insynuacji” - pisze w oświadczeniu Hiszpańska Federacja Tenisowa - „kanał telewizyjny dopuścił się wykorzystania loga Organizacji. Została przekroczona granica dobrego smaku, nie możemy akceptować takiej zniewagi oraz obrazy w stosunku do naszych sportowców" - wzburzał się na Twitterze prezes Federacji Jose Luis Escanuela.

Rafael Nadal nie jest jedyną ofiarą francuskich mediów. W praktyce, doświadczają tego wszyscy sportowcy, którzy zdobywają podia na terytorium transalpejskim. Dziennik „Le Monde”, za pomocą długopisu byłego amerykańskiego kolarza Grega Le Monde, nigdy nie pozostawił w spokoju siedmiokrotnego zwycięzcy Tour de France, Lance'a Armstronga. Po nim był Alberto Contador, który półtora roku temu został skazany przez TAS (Trybunal Arbitrażowy ds. Sportu) w Genewie za zażycie podczas Tour de Francew 2010 roku śladowej ilości clenbuterolu. Teraz przyszła kolej na Nadala - rodaka Contadora: „Hiszpanie zwyciężają z wielu powodów” - odpowiada Hiszpan - „duch współzawodnictwa, chęć poprawy oraz potrzeba dawania jak najwięcej z samych siebie". Następnie robi docinki na temat Francuzów: „W porównaniu do nich nawet przy mniejszych zasobach finansowych odnieśliśmy o wiele więcej sukcesów. Nie jest to kwestia pigułek czy strzykawek".

Le Monde ostrzy topór wojenny" - ostrzegł w środę hiszpański dziennik sportowy „Marca” po tym, jak na pierwszej stronie francuskiej gazety został opublikowany artykuł. „Hiszpania musi stanąć twarzą w twarz z dopingiem" - tytuł artykułu ma taki wydźwięk jakby chciał zasugerować: „nasze podejrzenia okazały się słuszne, teraz musicie za to zapłacić”. Wiele krytyk ma swoje uzasadnienie: to prawda, iż wielu hiszpańskich atletów, zdyskwalifikowanych na poziomie międzynarodowym, zostało oczyszczonych z zarzutów przez hiszpańskie organizacje (przypadek Contadora oraz gwiazdy lekkiej atletyki Marty Dominguez); prawdą jest też to, że wielu polityków, w tym Zapatero, broni oskarżonych sportowców z impetem i bez zastrzeżeń. Jednak ten sam „Le Monde” przesadza, kiedy kojarzy wyrok Contadora z oskarżeniami wysuniętymi w listopadzie na łamach tej samej gazety przez Yannicka Noaha. Gwiazda rocka oraz ostatni Francuz, który w dalekim 1983 roku wygrał Roland Garros, dopatrywał się przyczyn sportowej dominacji Hiszpanów w opowieściach o „magicznym napoju”, wsadzając w ten sposób wszystkich do jednego worka.

Le Monde znów zadało cios”

„Historia nauczyła nas, że za każdym razem gdy jakiś kraj zaczynał odnosić sukcesy sportowe, to krył się za tym doping" - analizuje Jean-Pierre de Mondenard, były lekarz sportowy oraz autor ważnych esejów na temat dopingu. „Zobaczyliśmy to na przykładzie Chin w pływactwie na początku lat 90-tych, na przykładzie Włoch w kolarstwie, czy też na przykładzie Rosji, Stanów Zjednoczonych czy też Jamajki, która liczy teraz biegaczy przyłapanych podczas kontroli. Oskarżenia Noaha przeciwko Hiszpanom są słuszne?

W środę, młodzi fani Contadora, staneli murem za zwycięzcą, który z wyrazem cierpienia na twarzy, gorąco przekonywał prasę o swej niewinności. „To spisek Francuzów spowodowany ich zazdrością" - wykrzykiwał jeden z fanów. „Nie ma się co łudzić, niezależnie od dyskwalifikacji Contadora i tak nie wygracie Tour de France”. Kolarz, który już w sierpniu będzie mógł znowu przystąpić do zawodów, obiecał powrót w jeszcze lepszej formie: „Będę nadal uprawiać ten sport w sposób czysty, tak jak to robiłem przez całe moje życie".

Le Monde” tym razem z pewnością zadał ciężki cios. Jednak w listopadzie zeszłego roku to właśnie ta gazeta poniosła dotkliwą porażkę. Łącząc nazwisko lekarza Eufemiano Fuentes (tego od „Operacion Puerto”) z niektórymi drużynami piłkarskimi, w tym z drużyną Barcelony, dostała wyrok za zniesławienie. Wciąż jednak podtrzymuje swoją tezę: doktor Fuentes liczył klientów również i w innych dziedzinach sportu. Podczas gdy Francja po przypadku Festiny w trakcie trwania Tour de France w 1998 roku oraz Włochy po Giro d'Italia w 2001 roku przyznały się do ich problemów z dopingiem i próbowały z nim walczyć, „hiszpańskie władze wciąż chronią swoich zawodników" - oskarża dziennik „Le Monde”.

Tymczasem Francję obiegł skandal związany z najstarszą w historii kolarką Jeannie Longo (53 lata), będącą w trakcie przygotowań do zawodów olimpijskich w Londynie. Kolarka na wiadomość o zatrzymaniu jej męża i jednocześnie trenera - Patrice Ciprelli - podejrzanego o zakup erytropoetyny, określiła się jako „wstrząśnięta, ale gotowa do walki". Czy w obliczu ataków na inne kraje, Francja będzie potrafiła zachować się konsekwentnie? Zobaczymy...

Fot.: joyce's/flickr, nicogenin/flickr. wideo: ksyuzi/youtube.