Ile mężczyzny w mężczyźnie? Debata we Francji

Artykuł opublikowany 1 czerwca 2010
Artykuł opublikowany 1 czerwca 2010
Wraz z ukazaniem się w listopadzie 2009 r. „antymęskiego” filmu dokumentalnego pod tytułem „Męska dominacja”, w mediach francuskich ponownie rozgorzała dyskusja na temat kryzysu męskości. Jednak do amerykańskich „maskulinistycznych” koncepcji jeszcze długa droga.

John M’Bumba jest dwukrotnym mistrzem Francji w boksie w kategorii poniżej 91 kg oraz brązowym medalistą mistrzostw świata. Ten typowy twardziel trenował zawsze z... kobietami! „Bez względu na płeć czy wiek, bardziej odpowiada mi trening z Sarah (Sarah Ourahmoune, mistrzyni świata w boksie kobiet poniżej 48 kilogramów z 2009 r. - przyp.red.), niż z zapatrzonymi w siebie męskimi cwaniakami. Bardziej chodzi tu o charakter, niż o płeć”. John M’Bumba, zwolennik typowo męskiego sportu, do którego mimo wszystko udało się wedrzeć kobietom, uważa, że charakter nie zależy od płci.

Zemmour i „Pierwsza płeć”

„Delikatna równowaga pomiędzy dominującym mężczyzną, a wpływową kobietą została zburzona przez to, że biały człowiek w XX w. porzucił władzę patriarchalną”

Wielu mężczyzn, w przeciwieństwie do Johna M’Bumby, uważa, że kobiety za dużo chcą, zagrażając tym samym konceptowi„męskości”. Do takiego stanu rzeczy przyczyniają się również słabi mężczyźni, jak twierdzi Eric Zemmour, francuski redaktor telewizyjny i dziennikarz, którego opinie wygłaszane w programie rozrywkowym „On n’est pas couché” (‘Jeszcze nie śpimy’) znacznie podnoszą oglądalność. Oto cytat z jego książki, który został umieszczony również na blogu Patrica Jeana, belgijskiego reżysera filmu „Męska dominacja”: „Delikatna równowaga pomiędzy dominującym mężczyzną, a wpływową kobietą została zburzona przez to, że biały człowiek w XX w. porzucił władzę patriarchalną”. Nie wiadomo, czy to szczerość czy prowokacja każe mu dodać: „Prostytucja stała się jedną z metod, jaką mężczyźni wynaleźli, by odzyskać upragnioną władzę w społeczeństwie opartym na szacunku i równości”.

Zdaniem Thomasa Lancelota, współzałożyciela feministycznego stowarzyszenia Mix-Cité, którego członkowie, mężczyźni i kobiety, walczą o równość płci, jedno jest pewne: myśl Zemmoura nie znajdzie zwolenników. „We Francji nie pojawiła się żadna ideologia maskulinistyczna podobna do tych powstałych w Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie. Istnieją co prawda ruchy typu SOS Papa, czy czysto szowinistyczne idee Zemmoura, jednak nie formułują one żadnej konkretnej maskulinistycznej ideologii”,- zapewnia Lancelot, po czym dodaje: „Najlepiej się z tego wszystkiego śmiać, jak robi to Patric Jean w swoim filmie.”

Marianna na razie bezpieczna

"La domination masculin"I całe szczęście. Pokazanych w dokumencie teorii rozprzestrzeniających się w Stanach i Kanadzie lepiej się strzec, zanim będzie za późno. Apologia kazirodztwa, podważanie istnienia przemocy małżeńskiej... Antyfeminiści nie szczędzą słów krytyki wobec kobiet, które ośmieliły się podważyć ich stary, dobry system patriarchalny. Patric Jean zaznacza jednak, że powyższa ideologia rozpowszechnia również się w wielu europejskich krajach, głównie za sprawą działalności „klubów ojca”, które wykorzystują „skandaliczne przepisy o alimentach” jako „pretekst”.

„Nie każdy mężczyzna chce być Supermanem”

Prezes SOS Papa, najważniejszego zrzeszenia ojców we Francji, zupełnie nie zgadza się z tą opinią. Alain Cazenave broni się, mówiąc: „Stowarzyszeniu patronuje sama Evelyne Sollerot, zasłużona feministka”. Walka o prawo do wspólnej opieki nad potomstwem wpisuje się jego zdaniem w ten sam egalitarystyczny nurt, co działania feministek w latach 70. „Bardzo często ojcowie tracą dzieci z powodu seksistowskiego prawa” - Cazenave przywołuje między słowami podstawową tezę ruchu na rzecz praw ojców. Thomas Lancelot stara się pogodzić obie strony: „W przypadku SOS Papa nie mamy do czynienia z działaniem bazującym na jakichś teoriach, lecz na emocjach.”

Jakże odległe wydają się czasy, kiedy to francuski poeta i muzyk, Léo Ferré, nie przebierając w słowach, stwierdził, że „wykształcone kobiety go wkurzają”. Temat kryzysu wizerunku mężczyzny coraz częściej powraca w poważnych dyskusjach, w miarę jak szerzy się model kobiety wykształconej, wysportowanej, zapracowanej, rozwiedzionej, singielki, będącej na równi z mężczyznami... Zrównanie praw może być jednak korzystne także dla mężczyzn, jak zauważają członkowie stowarzyszenia Mix Cité. „Stereotypy przypisują pewne role zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Męska prasa promuje ideał mężczyzny spełnionego zawodowo i seksualnie, supermęskiego. Dla tych, którzy nie czują się dobrze w skórze Supermana, jest to problem” - przyznaje Thomas Lancelot.

Mężczyźni bynajmniej nie czują się „wykastrowani”. Niewiele tracą nawet po rozstaniu: „Po rozwodzie dochód mężczyzny zwiększa się o jedną czwartą, podczas gdy finansowa sytuacja kobiety, pogarsza się w 90% przypadków. Kobiety więcej zatem ryzykują” - precyzuje Lancelot. Francuzi to „maskuliniści” czy feminiści? A może po prostu oportuniści?

Reżyser Patric Jean uczestniczy w kilku pokazach filmu „Męska dominacja” we Francji i Belgii. Sprawdź miejsca i daty na stronie filmu.

Zdj.: Fonzie´s cousin´s/Flickr