„Islamizm” i „islam” to nie to samo - komentują media europejskie

Artykuł opublikowany 28 marca 2012
Artykuł opublikowany 28 marca 2012
Po obławie trwającej ponad 30 godzin, w czwartek 22 marca br. francuskie siły specjalne zdobyły szturmem mieszkanie domniemanego zabójcy z Tuluzy. Podejrzany, który zmarł w wyniku obrażeń podczas starcia, określił się mianem islamisty.
Jednak islam nie ponosi winy za podobne czyny fanatyków - piszą komentatorzy z Unii Europejskiej i zwracają uwagę na pewną analogię między islamizmem a skrajnie prawicowymi ugrupowaniami.

„Nie wszyscy fanatycy zabijają, ale wszyscy oni zatruwają otoczenie” - Pražský deník, Czechy

Mężczyzna podejrzany o zabójstwo w Tuluzie, Mohamed Merah, określił się jako islamista. Jednak jak podaje liberalny czeski dziennik to nie powód, aby potępiać cały islam, ponieważ osoby takie jak Merah są przede wszystkim fanatykami: „Takie wydarzenia zawsze powodują, że opinia publiczna ma tendencję do potępiania religii, w imię której zostały popełnione zbrodnie. Fakt, że morderca działał wbrew swojej religii, a zdecydowana większość współwyznawców nie popełnia morderstw na tle wyznaniowym, jest już przemilczany. Za takimi aktami terroryzmu nie kryje się bowiem ani duchowość, ani żadna ideologia, tylko zwyczajny fanatyzm. Nie wszyscy fanatycy zabijają, ale wszyscy oni zatruwają otoczenie. Są nietolerancyjni, narzucają innym swoje zdanie, działają bardzo zdecydowanie, w sposób zarozumiały i arogancki. Niech Bóg, Jezus, Budda i wszystkie inne siły chronią nas przed takimi ludźmi”. (Ivan Hoffman)

„Islamscy terroryści i neonaziści: podziemne ugrupowania” - La Stampa, Włochy

Początkowo podejrzanymi o strzelaninę w Tuluzie byli prawicowi ekstremiści, później okazało się, że napastnikiem był islamista. Te dwa skrajne ugrupowania w rzeczywistości mają ze sobą wiele wspólnego - zauważa włoski liberalny dziennik: „Szalony wyznawca Allacha wyszedł z otchłani w Tuluzie. To nie był prawicowy ekstremista, który chroni brunatnej historii Francji, ale żołnierz dziennej intifady, który szaleje na przedmieściach. Jak to możliwe, że w poszukiwaniu sprawców tych dwóch masakr (druga masakra, o której mowa to wydarzenia w Oslo, w lipcu 2011 r.), wzięto pod uwagę przedstawicieli tak różnych i przeciwstawnych sobie światów? Czy rzeczywiście obaj zamachowcy mogą być w równej mierze podejrzani? Zarówno islamski terrorysta jak i neonazista należą do podziemnych ugrupowań. Można powiedzieć, że są to dwa różne koszmary, które współistnieją bez wchodzenia sobie w drogę. Jeśli to zrobią, mogą siebie tylko wzmocnić, gdyż stanowią dwie wzajemnie uzupełniające się zmory”. (Cesare Martinetti)  

„Razem wymyślmy skuteczne rozwiązanie” - Le Soir, Belgia

Aby w przyszłości uniknąć morderstwa takiego jak w Tuluzie, należy rozpocząć dyskusję na temat współistnienia różnych kultur i religii – domaga się belgijski lewicowo-liberalny dziennik: „Niezależnie od tego czy jest to odosobniony przypadek czy nie, a morderca jest szaleńcem lub nie, po raz kolejny powraca pytanie jak żyć razem i stanowi ono bardzo pilny problem do rozwiązania. Dotyczy to szczególnie świata arabskiego i muzułmańskiego, który stał się zakładnikiem odchyleń ich członków. Tego typu wydarzenia pokazują, że tylko razem jako umiarkowani demokraci wszelkich ugrupowań, możemy wymyślić skuteczne rozwiązanie. W obliczu gestów, które dzielą i zabijają, teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebujemy środków do zbudowania mostów. Musimy utkać bezpieczną sieć dla tych, którzy są w niebezpieczeństwie”. (Béatrice Delvaux)

„Zachęta do niezależnego działania w szarych strefach - Neue Zürcher Zeitung, Szwajcaria 

Strzelanina w południowej Francji sygnalizuje, że międzynarodowy dżihad zmienił strategię i w coraz większym stopniu polega na terrorystach walczących indywidualnie - pisze liberalno-konserwatywnym szwajcarski dziennik: „Al-Kaida jest osłabiona i nie może przeprowadzić ataków o wymiarze globalnym, jak na bliźniacze wierze w Nowym Jorku. Metoda, która wcześniej była tylko jedną z wielu, staje się dominująca. Al-Kaida i inne grupy zachęcają swoich rekrutów do podejmowania niezależnych działań. Obecnie głównym problemem władz nie jest więc groźba powtórzenia zamachu z 11 września, ale mniejsze, nieskoordynowane ataki w szarej strefie - gdzieś pomiędzy zorganizowanym terroryzmem, a desperacją psychicznie niezrównoważonych napastników. Można ograniczyć wpływ jaki ma na społeczeństwo atak terrorystyczny, ale  groźba, że cały kraj znajdzie się w stanie szoku jest jak najbardziej realna, jak pokazały wydarzenia w Tuluzie”. (Eric Gujer) 

28 krajów - 300 tytułów - 1 przegląd prasowy. Przegląd  euro|topics prezentuje tematy poruszające Europę i odzwierciedlające jej pluralizm opinii, idei i nastrojów.

Fot.: (cc) CowGummy/personal website Steven Meyer-Rassow; tekst: "Shoot the Freak' à Coney Island" (cc) jpellgen/ official twitter site/flickr