Islamska inwazja

Artykuł opublikowany 26 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 26 stycznia 2006
Fala islamofobii przetacza się przez Europę: umysły są gorące, zasłony opuszczone, szable w pełnej gotowości. To podróż przez europejskie poglądy naznaczone strachem, tak zwanym "racjonalizmem", które rzadko pozostawiają miejsce na tolerancję.

Raport Międzynarodowej Helsińskiej Federacji Praw Człowieka (IHF) z marca 2005 ujawnia "rosnącą obawę i wrogość" pod adresem mniejszości muzułmańskich. Dyskryminacja i brak tolerancji dla Muzułmanów wzrosła w Unii Europejskiej po zamachach terrorystycznych z 11 września. Aaron Rhodes, prezes instytutu fińskiego tak skomentował raport: "Odkąd wojna przeciwko terroryzmowi przybrała na sile a zagrożenie fanatyzmem religijnym stało się najważniejsza kwestią publicznej dyskusji, Muzułmanie są coraz silniej piętnowani z powodu swoich wierzeń religijnych".

Obecna sytuacja jest zagrożeniem dla muzułmańskiej integracji z Unią Europejską i zwiększa liczbę oskarżeń o łamanie przez nich praw obywatelskich. Jednocześnie sytuacja ta zaognia poczucie frustracji wśród społeczności muzułmańskiej, co niszczy jej lojalność wobec władz. Pośród przyczyn wzrostu nietolerancji znajdują się media, które nie przekazują wyważonych opinii i podsycają stereotypy, w których Muzułmanie są przedstawiani jako obcy w europejskim społeczeństwie i wrogowie w kraju.

Między obawą a odrzuceniem

Po zabójstwie reżysera Theo Van Gogha w listopadzie 2004, sytuacja w Holandii się zaogniła, także dzięki najbardziej poważanemu holenderskiemu rabinowi Abrahamowi Soetendorp, który twierdzi, że Muzułmanie są piętnowani jako ekstremiści i terroryści i porównuje ich obecne położenie do trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się Żydzi w okresie międzywojennym. Niemożność pogodzenia islamu z przekonaniami i wartościami, na których zbudowano Unię Europejską to obecnie jeden z powodów podejmowany przez rzeczników "nie" dla konstytucji europejskiej podczas referendów. Tak jakby Islam i Muzułmanie byli całkowicie nieobecni w Europie! Tymczasem w Europie juz znajduje się około 12-15 milionów Muzułmanów a ich liczba podwoi sie do roku 2015. Pięć milionów Muzułmanów mieszka obecnie we Francji, trzy miliony w Niemczech, jeden i pół miliona w Wielkiej Brytanii, milion w Hiszpanii i prawie milion we Włoszech i w Holandii.

Mimo to ostatnie badania przeprowadzone prze z Eurobarometr na temat obecnej opinii Europejczyków w obliczu wejścia Turcji w Unii pokazały, ze 52% Europejczyków jest przeciwko natomiast ci, którzy popierają wejście Turcji do UE stanowią zaledwie 36%. Wśród krajów najbardziej przeciwnych akcesji są Finlandia (76%), Austria (78%) i Niemcy (71%), natomiast we Włoszech przeciw jest mniej niż 57%, a w wielkiej Brytanii 52%.

Ali Lazrak, członek holenderskiego parlamentu pochodzenia marokańskiego, zaproponował prawie rok temu przeprowadzenie kolejnego badania, które miało zbadać przyczyny niechęci Włoch, Holandii i Hiszpanii do wstąpienia Turcji do Unii. W Holandii pytanie o islam rozbiło dawne ideały wielokulturowości. Jeśli chodzi o Hiszpanię, islamofobia wzrosła po atakach 11 Marca w Madrycie, Włochy jako powód podają swoje położenie geograficzne: przystąpienie Turcji do Unii uczyniliby z Włoch kraj graniczny, najbardziej narażony na zalew emigrantów z krajów muzułmańskich położonych na równiku i ze wschodnich rejonów Morza Śródziemnego.

Dlaczego islam wywołuje strach?

Zbiorowa wyobraźnia Zachodu maluje obraz islamu, w którym wspólnym mianownikiem jest zawsze strach. Statystyki i badania wskazują na tendencję do pogarszania, przesadzania i skupiania uwagi na specyficznych aspektach islamu: terroryzmie i dżihadzie, burkach i islamskim prawie szariatu, które następnie przytacza się chcąc usprawiedliwić odrzucenie islamu. Zgodnie z populistyczną retoryką islam reprezentuje sprawcę nieładu, który jest zagrożeniem dla jedności narodowej. A to powoduje z kolei strach.

Ale czego tak naprawdę powinna obawiać się Europa, kiedy mówi nam, że mamy obawiać się islamu? Kiedy europejczycy mówią o strachu przed islamem, tak naprawdę myślą o zupełnie innych kwestiach zapominając, że islam ma wielu wyznawców i dlatego nie może być zwyczajnie zredukowany do okrytych głów obnoszonych w państwowych szkołach czy do Talibów w Afganistanie, terroryzmu, Ajatollahów w Iranie, proklamacji na stronie internetowej islamistów, lub Turcji, która obecnie puka do drzwi Europy.

Algierska krucjata, ataki terrorystyczne podczas kryzysu paliwowego w latach siedemdziesiątych, zachodni zakładnicy przetrzymywani w okrutnych warunkach, Talibowie i przemoc na Środkowym Wschodzie: wszystkie te kwestie stworzyły negatywny obraz islamu, który spotęgował napięcie powstałe w wyniku społecznych problemów: bezrobocia, marginalizacji społecznej i przemocy w miastach, z którym boryka się sie obecnie Europa.

Media podsycają strach

Islam w zachodnich krajach nie cieszy sie pozytywnym wizerunkiem. Środki masowego przekazu są częściowo odpowiedzialne za ten stan rzeczy, zwłaszcza, kiedy ograniczają się do powtarzania popularnych, chociaż błędnych teorii, istniejących w społeczeństwie. Ogólnie rzecz biorąc, najwięcej uwagi poświęca się mniej istotnym aspektom islamu - jednym z nich jest fundamentalizm, obecnie traktowany jako tło służące w dyskusji na temat innych kwestii postrzeganych jako “islamskie”. Taka postawa jest zrodzona ze sztucznego obrazu rzeczywistości, lub inaczej mówiąc z braku dogłębnej znajomości tematu. Zmiana sposobu, w jaki islam jest przedstawiany, uwolnienie go od retoryki i nagminnych nieporozumień mogłyby stanowić środek zaradczy w walce ze strachem przed islamem wśród Europejczyków.