Ismaël Saidi: jak śmiać się z dżihadu

Artykuł opublikowany 31 marca 2016
Artykuł opublikowany 31 marca 2016

O dżihadzie ironicznie i z humorem? Dla jednych te kategorie wzajemnie się wykluczają, dla innych to temat tabu. A jednak w 2014 roku Ismaël Saidi, belgijski reżyser o marokańskim pochodzeniu, zdecydował się na użycie właśnie komedii, aby zmierzyć się z tematem terroryzmu. Od dwóch lat spektakl jest wystawiany na deskach belgijskich teatrów i odnosi ogromny sukces.

Czy śmiechem można pokonać dżihad? Po zamachach w Brukseli  22 marca pojęcie dżihadu wraca na pierwsze strony gazet i do wiadomości telewizyjnych, jest tematem numer jeden rozmów między ludźmi. Pojawia się zawsze i wszędzie. W Belgii jest jednak jedno miejsce, gdzie termin pojawia się w roli głównej i powoduje salwy śmiechu: teatr. Chodzi o Dżihad, komedię napisaną przez belgijskiego reżysera Ismaëla Saidiego.

Dzień po atakach w belgijskiej stolicy Ismaël w poście opublikowanym na Facebooku próbował udzielić odpowiedzi na bardzo trudne pytanie: dlaczego muzułmanie nie wychodzą na ulice, aby potępić zamachy? Od czasu medialnej burzy, który rozpętała się wokół jego słów tamtego poranka młody artysta nie udziela wywiadów. Jednak zaledwie kilka dni przed zamachami redakcja Cafébabel rozmawiała z nim na temat przedstawienia, z którym jeździ po całej Belgii, a które cieszy się coraz większą popularnością.

Marine Le Pen i Elvis Presley

,,Było lato 2014 r., pracowałem nad zupełnie innym projektem, kiedy w telewizji zobaczyłem Marine Le Pen, mówiącą, że nie interesuje ją młodzież wyjeżdżająca do Syrii. Dla mnie to było straszne. Mogłem na to odpowiedzieć tylko pisząc scenariusz spektaklu” – Ismaël Saidi opowiada, jak narodził się jego pomysł. Z pochodenia Marokańczyk, urodzony w Belgii i wychowany w Shaerbeek, autor zdecydował się opowiedzieć historię trzech muzułmanów, którzy wyruszają walczyć do Syrii. Dżihad to trzecia sztuka wyreżyserowana przez Ismaëla, a tym razem jest on również odtórcą jednej z głównych ról. 

Temat jest bardzo aktualny: trójka bohaterów to tzw. foreign fighters ("zagraniczni bojownicy"), czyli osoby wychowane w Europie, które udają się na Bliski Wschód walczyć o kalifat. Historie takie jak ta są codziennością, jednak reżyser znalazł nowy sposób na zmierzenie się z problemem. Snuje dzieje odysei bojowników z Belgii do Syrii, przełamuje stereotypy śmiechem i daje szansę samokrytyce. Jego głównym narzędziem walki jest ironia - broń, której terrorystom nie udało się jeszcze opanować.

Autor nie oczekuje, że Dżihad powstrzyma kogokolwiek przed radykalizacją. Proponuje jedynie, aby realizować misję teatru, która przyświecała mu od samych początków: otwarcie na dialog, dyskusja o problemach i ich analiza od wewnątrz. ,,Przede wszystkim chciałem opowiedzieć pewną historię, wyjaśnić dlaczego ci chłopcy radykalizują się i porzucają swój kraj. Po przedstawieniu organizujemy dyskusję właśnie po to, aby zrozumieć ten proces”.

,,Jeśli chcesz o czymś mówić, musisz używać odpowiednich słów”   

Mierzenie się z tematami takimi jak terroryzm za pomocą ironii nie jest łatwe. To tabu, a przynajmniej coś o czym wypowiadamy się z ostrożnością. Ale humor nie jest tu przejawem braku zaangażowania ani synonimem powierzchowności. Humor to jedno z wielu narzędzi, którymi posługuje się teatr, aby poruszać skomplikowane tematy i zachęcać do przemyśleń, zachowując jednocześnie pewną lekkość. ,,Wszystko może być tragikomedią. Wierzę, że teatr i ludzie zawsze używali komedii jako środka ekspresji”- wyjaśnia Ismaël. ,,To przecież gatunek dramatyczny. Myślę, że wszystko może być wyrażone komedią”.

Taki wybór pozwala porzucić poprawność polityczną i śmiać się z samego siebie. Autor nie przebiera w środkach - już sam tytuł jest bardzo wymowny: ,,Decyzja o wyborze komedii bardzo mi pomogła: kiedy piszesz tego rodzaju spektakl, nie musisz dbać o poprawność polityczną. Chciałem użyć słowa dżihad w tytule. Moim zdaniem powinno się używać wszystkich słów, nie ma tu nic do ukrycia. Jeśli chcesz rozmawiać, musisz używać odpowiednich słów”.

„Krytyka «od środka»”

Na scenę wchodzą Ben, Reda i Ismaël, trójka muzułmanów z Brukseli. Ich życie ukazuje jasno wszystkie problemy związane z integracją i to, jak łatwo można wpaśc w pułapkę radykalizacji. Reda kocha swoją dziewczynę, ale nie może jej poślubić, bo nie jest muzułmanką. Ben jest fanem Elvisa, a Ismaël grafikiem. Wewnątrz swojej wspólnoty trójka bohaterów styka się z pytaniami, które ich niepokoją. Czy można kochać kogoś, kto nie wyznaje twojej wiary? Czy można zarabiać na życie rysowaniem?

,,W naszej sztuce widać przede wszystkim krytykę « od środka». Jedynym sposobem na rozwiązanie problemu jest znaleźć kogoś, kto pochodzi z tego środowiska i mówi, że wiele musi się zmienić”. Dla Ismaëla największą zachętą jest pozytywna reakcja wspólnoty muzułmańskiej na jego spektakl.

Dramat pokazuje również jak łatwo można wpaść w sidła rekruterów, podobnie jak to było za czasów wojny w Afganistanie. ,,Zmienili się pośrednicy: wcześniej był to imam, teraz mamy Internet i telefony komórkowe, ale przesłanie jest zawsze takie samo: «W Europie tracisz czas, a na drugim krańcu świata umiera twój brat, musisz jechać»”. Dyskusja to ostatnia część spektaklu. Uczniowie przychodzą z pytaniami podobnymi do tych, jakie zadają sobie bohaterowie spektaklu: czy mamy prawo rysować? Czy wolno nam zakochać się w wyznawcy innej religii? Odpowiedź na radykalizację jest zawsze ta sama: walczyć z ignorancją.

Aktualność teatru 

Po zamach z 13 listopada w Paryżu Ismaël musiał odpowiadać na wiele pytań: ,,Młodzi ludzie często pytają nas skąd się bierze tyle nienawiści, dlaczego terroryści chcą zabijać”. Mimo to nie zmienił postawy i stawia czoła trudnym tematom uzbrojony w ostrze ironii. ,,Nie boję się wystawiać mojego przedstawienia. Możemy czuć strach pijąc kawę w paryskim barze, ale jeśli będziemy się ich obawiać, to znaczy, że terroryści wygrali. I dlatego nie powinniśmy się bać”.

Spektakl, która narodził się jako zakład ze samym sobą, odniósł ogromny sukces. Do dzisiaj, przedstawienie obejrzało 45 tys. widzów. Belgijski minister edukacji docenił potencjał edukacyjny projektu i wsparł go finansowo w fazie początkowej, a szkoły stały się pierwszymi odbiorcami sztuki. Teraz Dżihad jest znanym i cenionym spektaklem, a jego tłumaczenie będzie już niedługo wystawiane w Amsterdamie i USA.