"Istotne przeszkody na drodze do wolnych i uczciwych wyborów"

Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Ali Kerimli, lider Partii Ludowego Frontu Azerbejdżanu, rozmawiał z café babel tuż przed wyborami w Azerbejdżanie. Mimo wielu przeszkód, które do tej pory napotkała opozycja, Kerimli nie traci nadziei na zmianę.

Ali Kerimli uczestniczył w kampanii na rzecz politycznej reformy Azerbejdżanu już od czasów studenckich, kiedy to założył ruch Yurd (Ojczyzna), który później stał się częścią Ludowego Frontu Azerbejdżanu. Obecnie jest przewodniczącym Partii Ludowego Frontu Azerbejdżanu, współtworzącej opozycyjny blok Azadliq, który oskarżył rząd o fałszowanie wyborów z 6 listopada. W rozmowie z CB wyjaśnia, czemu wolne i uczciwe wybory wydawały się mało prawdopodobne – które to przypuszczenie najwyraźniej się sprawdza.

Co jest głównym problemem wyborów 6 listopada?

Poważną przeszkodą na drodze do wolnych i uczciwych wyborów, pozostaje skład centralnej administracji wyborczej, biorąc pod uwagę, ze przewodniczący 5 głównych komisji krajowych są członkami partii rządzącej. [W efekcie] wybory prezydenckie w 2003, tak samo jak lokalne w 2004, nie były ani uczciwe ani demokratyczne. Dostęp do listy wyborców jest restrykcyjny i nie mamy możliwości kontrolowania podwójnych lub wielokrotnych głosów. W poprzednich latach wyborcy znani jako opozycjoniści nie figurowali nawet w spisie. Obserwatorzy wyborów z ramienia Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) opracowali raport zawierający istotne zastrzeżenia odnośnie procesu wyborczego, a także liczne sugestie dla jego udoskonalenia. Władze nie zgodziły się jednak z większością uwag i w rezultacie niewiele zaleceń wprowadzono w życie.

Jak opozycja radzi sobie z tą porażką?

Partie opozycyjne prowadzą bardzo aktywną kampanię, obejmującą liczne spotkania i wizyty w domach, wszystko to, aby wyjaśnić naszą politykę i program dla kraju. Najważniejszym krokiem naprzód jest zjednoczenie opozycji - stworzyliśmy wspólnie koalicję i obecnie mamy po jednym kandydacie w każdym okręgu wyborczym. Jednakże doradca prezydenta Ali Hasanov zdecydował, że opozycja ma prawo demonstrować tylko w miejscach wyznaczonych przez biuro burmistrza. Dlatego, za każdym razem, gdy chcemy zorganizować jakąś akcję, wysyłają nas do jakiejś odległej części miasta tak, że bardzo trudno jest nam dotrzeć do ludzi. Na naszym październikowym spotkaniu rząd próbował zastraszyć uczestników a nawet użył siły wobec naszych zwolenników – prawie 200 osób zostało aresztowanych i rannych. Władze ostrzegały w minionych tygodniach, że siłą powstrzymają grupy opozycyjne od – jak to nazywają - antyrządowych "prowokacji" podczas ostatnich tygodni poprzedzających głosowanie. Ten bezprawny zakaz nie może przerwać naszej walki o demokratyczną kampanię.

Jak Unia Europejska wpływa na dążenie do reform?

Ważnym motorem zmian w Azerbejdżanie jest nasze członkostwo w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa Komisji Europejskiej (ENP). Wierzę, że przyszłość Azerbejdżanu związana jest z Europą. Często oskarżano mnie o reprezentowanie interesów Zachodu a nie interesów Azerbejdżanu, ale jestem szczerze przekonany, że tam jest dla nas przyszłość - jako dla kraju europejskiego. Unia powinna nadal w miarę potrzeby wpływać na rząd Azerbejdżanu, aby przeprowadzone zostały reformy prawne i instytucjonalne, zwłaszcza w dziedzinie praw człowieka i wolności zgromadzeń.

Jaka rolę w Azerskiej polityce odgrywa młodzież?

Młodzi ludzie w Azerbejdżanie wkraczają w świat polityki. Pamiętając rozwój wydarzeń na Ukrainie i w Gruzji, gdzie młodzi odegrali znaczącą rolę [w tamtejszych pokojowych rewolucjach], rząd podejrzliwie odnosi się do politycznej aktywności młodych. Ostatnio Ruslan Bashirli, przewodniczący młodzieżowej organizacji "Nowa Idea" został aresztowany pod zarzutem spisku zmierzającego do obalenia władzy Azerbejdżanu, za namową agentów wywiadu Armenii. Również Sarvan Sarhanov, inny członek tej samej organizacji został przesłuchany i pobity, ponieważ odmówił złożenia fałszywego zeznania. Te aresztowania to element rządowego planu zastraszenia opozycji. Ich celem jest sztuczne odciągniecie uwagi i oderwanie nas od naszej walki o wolne i uczciwe wybory. Te prowokacje, ataki, kampania psychologiczna i próby szantażu nie będą w stanie nas od niej odwieść.

W jakiej sytuacji znajdują się media?

Wszystkie stacje TV są pod kontrolą rządu. Tylko jedna sieć pozostawała bezstronna, ale w tej chwili jest pod ogromnym naciskiem i nawet jej lokalną radiostację zmuszono do zaprzestania emisji. Poza Azerbejdżanem jest kanał telewizyjny wspierający opozycję, ale rząd przedsięwziął kroki, by nie dopuścić do transmisji na terenie kraju. Na wszystkich dziennikarzy ciąży olbrzymia presja, by nie krytykować rządu. Przypadki przemocy, gróźb i ataków na dziennikarzy są liczne i sytuacja jest niepokojąca. Siedem miesięcy temu zamordowano dziennikarza [Elmara Huseynova]. Był redaktorem tygodnika [Monitor]. Wszyscy uważają, że stoi za tym rząd, ale nie wszczęto dochodzenia. Co więcej, kolejni 2 dziennikarze zostali ciężko pobici 9 października. Oczekujemy, ze społeczność międzynarodowa wywrze nacisk na rząd by powstrzymać ich od stosowania przemocy wobec własnego społeczeństwa. Wydarzenia w Gruzji i na Ukrainie dały ludziom odwagę i nadzieję, że zmiana jest możliwa.