Jabłko Niezgody

Artykuł opublikowany 18 stycznia 2006
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 18 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Światowa Organizacja Handlu (WTO) stara się zliberalizować handel. Próby te są jednak paraliżowane przez długoletni konflikt pomiędzy krajami rozwijającymi się a krajami uprzemysłowionymi.

Światowa Organizacja Handlu rozpoczęła działalność 15 kwietnia 1994 roku. Podstawą założenia WTO była Runda Urugwajska GATT ( General Agreement on Tariffs and Trade - Układ Ogólny w Sprawie Taryf Celnych i Handlu) powstała 1. stycznia 1948 roku. Podobnie jak GATT, głównym zadaniem Światowej Organizacji Handlu jest liberalizacja międzynarodowego handlu dobrami i usługami poprzez zniesienie granic celnych. WTO to organizacja o specjalnym statusie powstała w ramach ONZ i zrzeszająca 149 państw (2/3 stanowią państwa rozwijające się). Najwyższym organem WTO jest Szczyt Ministerialny, który zbiera się co dwa lata.

Polityka rolna od zawsze była głównym problemem, którym zajmowała się Światowa Organizacja Handlu. W trakcie powoływania do życia WTO uzgodniono między innymi, że istniejące środki służące ochronie rolnictwa muszą przybrać formę ceł, które stopniowo należy obniżać. Pomysłowi temu zaciekle sprzeciwia się jednak Unia Europejska. Wydatki na Wspólną Politykę Rolną (CAP) Unii Europejskiej pochłaniają 2/3 całego unijnego budżetu. Tylko dawne kolonie europejskie, w ramach polityki rozwojowej, mogą zawierać specjalne umowy i korzystać z ulg przy eksporcie produktów rolnych do Unii Europejskiej. Wskutek liberalizacji handlu produktami rolnymi poszkodowane będą kraje uprzemysłowione.

Seattle 1999: Przeciwnicy globalizacji mobilizują się

Szczyt Ministerialny, który miał miejsce w Seattle w 1999 roku był Rundą Milenijną negocjacji Światowej Organizacji Handlu. Rozmawiano głownie o polityce rolnej i sektorze usługowym. Ze strony Unii Europejskiej wyszła propozycja liberalizacji światowego handlu i wzmocnienia integracji krajów rozwijających się w ramach WTO. Jednak negocjacje nie powiodły się, głownie dlatego, że kraje rozwijające się nie dysponowały wystarczającą ilością pieniędzy i zasobów by przeforsować swoje żądania. Nie bez znaczenia był też brak wsparcia ze strony USA. Sprawę skomplikował jeszcze bardziej brak zgody Unii Europejskiej na obniżenie dotacji na rolnictwo.

Szczyt w Seattle zapisał się w pamięci jako „bitwa Seattle”. Organizacje pozarządowe i co najmniej 30 000 demonstrantów protestowało masowo przeciwko liberalizacji handlu światowego. Narodził się ruch antyglobalistyczny. Już przed samym Szczytem krytycy globalizacji mimo prezentowania często różnych światopoglądów, zjednoczyli się, a ich głównym wrogiem stała się WTO. Krytykowali, między innymi jawne ignorowanie kwestii ochrony środowiska i obniżenia standardów pracy wskutek postępującej liberalizacji. Także sposób pracy WTO jest dla przeciwników globalizacji solą w oku. Wielu z nich uważa, że WTO to elitarny, niedemokratyczny klub.

Doha 2001: Agenda dla krajów rozwijających się

W 2001 roku w Doha po raz kolejny podjęto próbę negocjacji. Oficjalnie ustalono, że więcej uwagi poświęcone zostanie kwestii krajów rozwijających się i rozpoczęto nową rundę negocjacji –„Agendę rozwoju z Doha”. Jednak kraje uprzemysłowione chciały przede wszystkim przeforsować swoje postulaty dotyczące inwestycji, konkurencji i ulg handlowych. Te tak zwane „sprawy singapurskie” zostały dołączone do programu WTO w 1996 roku. „Grupa 70” wraz z przedstawicielami krajów rozwijających się, z obawy przed zmianami w ich polityce gospodarczej i handlowej, całkowicie odrzuca „sprawy singapurskie”.

Kwestią sporną jest także to jak w przyszłości redukowane mają być dotacje na eksport produktów rolnych. 17 krajów wchodzących w skład „grupy Cairns”, które mają ponad 20% wkład w światową produkcję rolną, opowiada się za zniesieniem wszelkich form dopłat eksportowych. Po drugiej stronie stoi Unia Europejska, argumentując, że szczególna pozycja, jaką rolnictwo zajmuję w gospodarce, wymaga specjalnego traktowania. Dla wielu krajów rozwijających się to po prostu protekcjonizm..

Cancun 2003: Kryzys wybucha

Konferencja w Cancun w 2003 roku miała kontynuować zawieszone negocjacje. Ponownie konferencji towarzyszyły protesty antyglobalistów, którym przewodzili rolnicy i robotnicy. Jeden z protestów zakończył się samobójstwem rolnika z Korei Południowej. Wśród okrzyków wrogów WTO konferencja została przerwana. Wiele organizacji pozarządowych postrzegało to jako sukces biedniejszych krajów. Potrafiły lepiej zorganizować się w grupy i skutecznie broniły się przed wpływami krajów bogatszych.

Klęska w Cancun ukazała wymiar konfliktu północno południowego. Obie strony rzuciły się na blokadę. USA i UE obstawały przy „sprawach singapurskich”, podczas gdy kraje rozwijające się wolały zając się „agendą rozwoju z Doha”.

Szczyt Ministerialny, który odbędzie się w dniach 13 – 18. grudnia w Hong-Kongu pokaże, czy konflikt ten można rozwiązać.