Kiedy decentralizacja rymuje się z rewolucją

Artykuł opublikowany 31 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 31 stycznia 2006
Regionalizacja, federalizm, zasiłki, autonomia lokalna. Wydaje się, że model wyśrodkowany nie odpowiada obywatelom. Europa natomiast posiada nowych rozmówców.

Przedstawienie zaczyna się! W roli głównej występują: instytucje lokalne, regiony, merostwa i organy podmiejskie. A kto tworzy publikę? Wymagający obywatele, którzy uważnie sprawdzają, czy płacone przez nich podatki idą na cele ogółu. Prawie wszędzie w Europie można mówić o postępach autonomicznych, wynikających z regionalizacji. Niektóre regiony nie wykazują żadnego przywiązania do granic państwowych i na podobieństwo euroregionów, chętnie nawiązują sojusze z innymi krajami. Dążą do poznania innej historii i kultury, wspólnej ekonomii i infrastruktury, jak również zachęcają do kooperacji miedzygranicznej, tak bardzo ważnej na rynku handlowym. Belgia, Niemcy, Hiszpania są przykładem dla krajów, które tak jak Włochy, wybrały system federalny. Nie przyglądają się one biernie zachodzącym zmianom ale działają. Przykładem jest Królestwo Zjednoczone Wielkiej Brytanii i Irlandii, które adoptuje system mniej nacjonalny. Szkoci, pomimo sąsiedztwa terytorialnego z Wielką Brytanią, upodobniają się bardziej do Europy. "Jeśli Szkocja jest tak bardzo bogata, powinna przestać wspomagać finansowo budżet londyńskiego ministerstwa Finansów" oznajmia Sheena Clelend, członek Narodowej Scottish Party.

Europeizacja i regionalizacja: dwie strony medalu

Decentralizacja jest tak mocno związana z procesem integracji społecznej, że niszczy istniejące od dawna tożsamości narodowe, w tym również europejską, zastępując je nowymi. John Osmond, dyrektor Instytutu do Spraw Wyższych (IWA), autor książki "Alternative Routes to Power " (Alternatywne drogi do władzy), tłumaczy, że "kultura regionalna" jest wynikiem poszerzenia UE i globalizacji. Belgia nie wypowiada się w sprawie federalizacji, która kusi wiele państw unijnych, wzmacnia ona jednak rozmowy polityczne poprzez uczestnictwo rożnych rządów. Podczas debat politycznych Rady Europejskiej w sprawie polityki regionalnej, Niemcy są reprezentowane przez głowę państwa i prezydentów Landów.

Wystarczy przyjrzeć się bliżej regionom, aby stwierdzić ich aktywne uczestnictwo w ustawodawstwie społecznym, jak również w realizacji programów rozwoju miejscowego. Dzięki Komitetowi regionów, mogą one prowadzić bezpośrednie rozmowy z instytucjami społecznymi. Sam Komitet dąży do wzmocnienia demokracji lokalnej i regionalnej na łonie Unii Europejskiej. Wokół federalizmu wiele hałasu i lekki odzew ze strony stowarzyszeń regionalnych europejskiej dwudziestki piątki: Konferencji Stowarzyszeń Ustawodawczych Regionów, Zgromadzenia Regionów Europejskich, Rady Gmin i Regionów Europy... Federalizm i decentralizacja mają poparcie polityki społecznej, interesującej się bardziej sprawami terytorialnymi niż państwowymi. Polityka regionalna inspiruje się zasadami solidarności. Świadectwem mogą być programy międzygraniczne jak Interreg. UE przeznacza 1/3 budżetu na projekty, których celem jest zmniejszenie różnic rozwojowych regionów i ekonomicznych obywateli.

Emancypacja federalistyczna w Europie

Podział władzy w Niemczech jest związany z systemem kontroli. Landy, sprawujące kontrolę w konkretnych sektorach, idą drogą regionalnej polityki europejskiej. Tak więc system odszkodowania finansowego został rozdzielony między Landy biedne i bogate, aby uniknąć wewnętrznej konkurencji. Niektóre regiony, np. Bawaria niechętnie adaptują system typu "solidarność". W Hiszpanii, federalizm jest wynikiem różnic kulturowych, etnicznych i nacjonalizmu. We Włoszech, ludność domaga się decentralizacji.

"Rząd musi nam oddać nasze 5 miliardów! apeluje Renato Soru, gubernator Sardynii- wyspy, cieszącej się największą autonomią pośród innych wysp. Soru w swoich domaganiach podkreśla, że nie oddanie tej sumy, będącej odpowiednikiem VAT-u i podatku, doprowadziło Sardynię do zadłużenia i wstrzymania usług ze strony organów finansowych na rzecz obywateli Północnych Włoch. Tym samym autonomia regionów znajduje się w niebezpieczeństwie.