Kiedy gówno uderzy w wiatrak

Artykuł opublikowany 14 sierpnia 2007
Artykuł opublikowany 14 sierpnia 2007

Nie tylko w zeszłym stuleciu – Europa od wieków pakuje się w problemy. Zatem nie dziwi że mamy taki zasób wyrażeń które ostrzegają jak się wydostać z kłopotu, zanim kupa walnie w wiatrak, jak by powiedział Anglik, (the shit hits the fan). Węgier także rozumie że kłopot to ogólnie kiepski news: (ha baj van, szar van) - tam gdzie problem, tam gówno.

Ale jak wiedzą wszyscy dobrzy Europejczycy, wydostawanie się z kłopotliwego położenia oznacza tak naprawdę tylko pogrążanie się jeszcze głębiej. Bułgarzy wtedy przemieszczają się z cierni w głóg (от трън, та на глог), podczas gdy Węgrzy wybierają mniej bolesną drogę, mianowicie z wiadra do kubła, (cseberből vederbe). Holendrzy i Polacy uciekają z deszczu pod rynnę, (de regen in de drup). A Anglicy jak zwykle masochistycznie podążają z patelni wprost do ognia, (out of the frying pan into the fire).

Skoro już to wiemy, wydawać by się mogło że następnym razem będziemy mądrzejsi...