Kino Bośni i Hercegowiny: „Jej droga”, Jasmili Žbanić

Artykuł opublikowany 31 sierpnia 2010
Artykuł opublikowany 31 sierpnia 2010
Cztery lata temu bośniacka reżyser Jasmila Žbanić z jej debiutanckim filmem "Grbavica" niepodziewanie zdobyła Złotego Niedźwiedzia na Festiwalu Filmowym w Berlinie. Nowa praca "Jej droga" również ma kontrowersyjny potencjał. Film opowiada historię islamu oraz alienacji pewnej pary.

Był w dniach 30 lipca - 2 sierpnia 2010 gościem festiwalu Era Nowe Horyzonty.

Pozornie Luna (Zrinka Cvitešić) i Amar (Leon Lucev) są całkiem normalną parą żyjącą w latach 30. we współczesnym Sarajewie. Ona pracuje jako stewardesa, on jest kontrolerem. Są razem szczęśliwi i zadowoleni z życia, brakuje im jeszcze tylko dziecka. Styl życia Amara nie ułatwia sprawy. Były żołnierz czuje się najbardziej komfortowo ze swoim starym kumplem i stara się zagłuszyć niewidzialne rany wojenne w alkoholu. Pewnego dnia złapany w pracy podczas jazdy po pijanemu, zostaje zawieszony. Przypadkiem spotyka dawnego towarzysza broni, Bahrija (Ermin Bravo), który składa mu ofertę pracy w obozie letnim wahhabitów, rygorystycznej muzułmańskiej sekty. Amar przyjmuje ją pomimo wątpliwości Luny. Po powrocie, nie jest już tym samym człowiekiem. Choć przestał pić, szuka swojego zbawienia, ale w ściśle konserwatywnej interpretacji Koranu, a Lunie trudno zaakceptować jego nową dokładność i przekonać do starych prawd. Stopniowo odsuwają się od siebie.

W swoim nowym filmie "Jej droga" Jasmila Žbanić opowiada o alienacji pary. Przy czym pozornie nie chodziło jej o polityczny wymiar tej historii: „Jest to opowieść o dwojgu ludzi, którzy się kochają, a jedno nagle staje się radykalne, nieważne w jakim sensie. W 1980 r. może chciałabym, żeby Amar został radykalnym komunistą. Mnie w tym filmie interesowały zmiany we wnętrzu osoby. Islam jest raczej metaforą“, mówi.

Jednak obecny rozwój wydarzeń, szczególnie w Bośni i Hercegowinie, gdzie islam zdobywa coraz większy wpływ na rzeczywistość, czyni ten aspekt filmu szczególnie ekscytującym. Zbanic szczegółowo pokazuje życie wahhabitów. „Film wywołał w Bośni zupełnie nowe dyskusje“, tyle Zbanic. „Wcześniej ten radykalizm zawsze przedstawiany był w czerni i bieli i ludzie nie byli traktowani jak istoty ludzkie, nie próbowano nawiązać z nimi dialogu. To zawsze była tylko propaganda na „anty”, nigdy nie starano się dotrzeć do jej źródeł“.

Film Zbanicy nie jest polityczny. W centrum stawia dwoje zakochanych ludzi, którzy powoli oddalają się jedno od drugiego. Wspaniały zespół aktorów, zwłaszcza Zrinka Cvitesic jako Luna, sprawia, że pilnie śledzi się film. Poprzez spokojne ujęcia reżyser towarzyszy postaciom i pokazuje przy okazji, że życie w Sarajewie nie jest zbyt odmienne od życia w innych miastach w Europie. Ten film nie jest być może bezsprzecznym sukcesem, jak "Grbavica" [złoty niedźwiedź w Berlinie w 2006 r.], ale porusza widza w subtelny sposób i zapewne rozbudzi wiele dyskusji w Niemczech. [niemiecka premiera 2.10.2010]

"Jej droga" ("Na putu"), Bośnia i Hercegowina/Austria/Niemcy 2010, Reżyser: Jasmila Žbanić, Aktorzy: Zrinka Cvitešić, Leon Lucev, Ermin Bravo

Autorka tego artykułu, Ingrid Beerbaum, jest członkiem sieci korespondentów n-ost.

Zdj.: ©muecke-filmpresse.de/