Kino przeciwko mafii: etyczne Włochy w samym sercu Paryża

Artykuł opublikowany 6 maja 2013
Artykuł opublikowany 6 maja 2013

Trzeba zapuścić się w samo serce prawobrzeżnej części Paryża, żeby odkryć włoską "wyspę solidarności”. Znajduje się tam Ethicando, małe bistro, w którym serwowane są etyczne produkty. W tym miejscu, 5 marca, Francuzi mogli zetknąć się z jednym z najboleśniejszych problemów Półwyspu Apenińskiego: mafią.

Zjawisko mafii jest problemem międzynarodowym i jako taki należy go traktować. To jest komunikat, który stowarzyszenia Cinemovel (którego honorowym przewodniczącym jest reżyser Ettore Scola) i Flare (sieć organizacji zajmujących się problemem przestępczości zorganizowanej) chcą przekazać głośno i wyraźnie. Aby mieć pewność, że wiadomość dotrze do wszystkich, połączyły się w jeden projekt nazwany Libera Cinema in Libera Terra (Wolne Kino w Wolnym Kraju). Mają już za sobą pierwsze kroki na Półwyspie Apenińskim, gdzie zorganizowali 21 spotkań, w trakcie których odważyli się poruszyć problem w środowiskach będących jego źródłem, tzn. od Cinisi i Corleone na Sycylii po Castel Volturno w Kampanii. Teraz włoskie kino antymafijne zawita do czterech miast europejskich, które są, każde na swój sposób, symbolami walki z przestępczością zorganizowaną. Wybranymi miastami są Paryż, Bruksela, Marsylia i Duisburg, ale kto wie, czy trasa nie poprowadzi jeszcze dalej.

Fora międzynarodowe przeciwko mafii

“Nie możemy pozwolić na to, aby mafia była zwalczana tylko w sądach, potrzebujemy przemiany kultury, która rozpoczęłaby proces przemiany społeczeństwa” – w ten sposób rozpoczyna się dyskusja, którą otwiera, reprezentująca organizację antymafijną Libera, Maria Chiara Prodi. Dzięki filmom można walczyć z przestępczością, ale także ze strachem, ponieważ muzyka i kino to uniwersalne instrumenty, który są w stanie wysłać tę samą wiadomość do wszystkich, niezależnie od języka czy historii. To idea, którą Libera i jej sympatycy rozwijają już od wielu lat.

Jeszcze nie wiadomo, jakie filmy zostaną wyemitowane, ale nie muszą one koniecznie być związane z miastem. "Filmy są przede wszystkim pretekstem. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w środowiskach lokalnych, aby uświadomić sobie, że są to uniwersalne środki przekazu, które mogą być wyświetlane wszędzie - ich celem jest wstrząśnięcie społecznością danego miejsca”. Rzeczywiście, pokazy wydają się być tylko pretekstem do powołania do życia tego, co organizatorzy nazywają "uniwersalnymi placami”. Są to miejsca spotkań, gdzie będą omawiane delikatne kwestie, które jeszcze są tematami tabu. Celem jest zajęcie, przynajmniej symbolicznie, przestrzeni publicznej, na znak protestu przeciwko tym, którzy sieją w niej spustoszenie. Filmem, który prawdopodobnie zostanie wyświetlony, jest "Placido Rizzotto", ale Fabrice Rizzoli, przedstawiciel Flare we Francji, chciałby pokazać również jakiś film francuski (w szczególności "Un prophète" (Prorok), zaprezentowany na Festiwalu w Cannes w 2009 roku), żeby pozwolić publiczności zidentyfikować się całkowicie z tym, co jest wyświetlane na ekranie.

Zespół Cinemovel zdaje sobie sprawę z tego, że uczestnictwo w inicjatywie jest niezwykle ważne w procesie przemiany społeczeństwa, dlatego zdecydował się wykorzystać w pełni potencjał Internetu. Projekt jest finansowany dzięki specjalnie w tym celu uruchomionej francuskiej platformie crowdfundingowej Kiss Kiss Bank Bank.

Z Mozambiku do Paryża

Cristina, która jest członkiem Ethicando, tłumaczy, że to nie jest początek projektu: "już 23 i 24.06 zeszłego roku udało nam się zorganizować, dzięki współpracy z radą XIII dzielnicy Paryża, pierwszy pokaz na Uniwersytecie Denis Diderot”. W Ethicando codziennie próbujemy zrozumieć i rozszyfrować nie tylko mafię, ale także fenomen, który rozwinął się we Włoszech – opór przed mówieniem o niej. Chcemy przełamać tę barierę. W małym sklepie koncepcyjnym są wykorzystywane i sprzedawane tylko produkty pochodzące z terenów skonfiskowanych mafii. Ziemie te zostały zajęte przez spółdzielnie i są uprawiane przez więźniów. To im pomaga w powrocie do społeczeństwa. "Tutaj nikt nie zna pojęcia konfiskata, i każdemu nowemu klientowi staramy się wytłumaczyć nie tylko znaczenie słowa, ale to wszystko, co się za tym kryje”.

Jeden z członków grupy Cinemovel, Vincenzo Bevar, za pośrednictwem Skype’a opowiada, w jaki sposób w 2006 roku zrodził się pomysł wędrownego kina antymafijnego. "Projekt pilotażowy rozpoczął się w Mozambiku i miał podnieść świadomość społeczną i sanitarną. To było niesamowite przeżycie, przywieźć kino do miejsca, w którym nikt nie ma o nim pojęcia. Dopiero później pomyśleliśmy o użyciu tego samego środka w innym celu. Dzisiaj o wiele łatwiej jest mówić o mafii w Corleone niż w Mediolanie, dla wielu ciężko jest zaakceptować jej obecność na północy kraju. Fabrice Rizzoli twierdzi, że nie ma znaczenia, czy jest to Paryż czy Mediolan (gdzie liczba wyroków za przestępstwa mafijne jest wyższa niż na południu kraju), postawa mieszkańców jest taka sama. "Mafia jest wciąż okryta zmową milczenia, jest czymś, co ich nie dotyczy”. Wydaje się, że projekt ma szansę odnieść sukces i zainteresować wszystkich obywateli, bez względu na to, jak bardzo problem mafii jest im bliski.

Fot.: (cc) Cinemovel Foundation