Kontrrewolucja w czeskich łóżkach

Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2009
Artykuł opublikowany 27 sierpnia 2009

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Dzisiejsza młodzież wcale nie jest gorsza niż jej rodzice w czasach swojej młodości. Przynajmniej w kwestii seksualności czescy rodzice nie mogą się uskarżać na swoje pociechy. Jeśli chodzi o seks, młode czeskie pokolenie obchodzi się z nim dużo ostrożniej niż robili to kiedyś jego rodzice.

(zdj.: detritus/ flickr)Jeśli chodzi o seks Czesi uważani są generalnie za bardzo liberalny naród. Czeskie kioski zdobi cała masa pornograficznych gazetek, widocznych dla każdego, również dla dzieci. Znalezienie przez Internet partnera do seksu nie stanowi tu żadnego problemu. Istnieje co najmniej dwadzieścia adresów w języku czeskim ułatwiających takie poszukiwania.

Reklamy telewizyjne wielu produktów pobrzmiewają często nieco nieprzyzwoitą nutą. Na przykład slogan reklamowy jednej z marek wódki brzmi: „Również mężczyźni mają swoje dni”. Interesującym jest fakt, iż slogan ten śmieszy również prawie wszystkie panie i w żadnym wypadku nie wzbudza u nich zgorszenia.

Również wierność małżeńska powraca w Czechach do łask

(zdj.: Jon Whitton/ flickr)Ta pewnego rodzaju niefrasobliwość Czechów w kwestii wierności małżeńskiej została odkryta jakieś dziesięć lat temu, kiedy to wyniki pierwszego sondażu na temat seksu w Czechach stały się czołowym tematem pierwszych stron gazet. Dwie trzecie czeskich małżonków i połowa zamężnych kobiet przyznało, iż nie gardzą tzw. „skokami w bok”. Jednakże pięćdziesięcioprocentowy wskaźnik rozwodów nie miał z tym nic wspólnego. Jako główna przyczyna rozwodów podawana wówczas była nie niewierność małżeńska, a „rozbieżne pomysły na życie”.

„Czescy mężczyźni zdradzają swoje partnerki tylko sporadycznie”

Kwestia niewierności małżeńskiej w Czechach bardzo wyraźnie zmieniła się w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Według aktualnego sondażu zaledwie 55 procent żonatych mężczyzn i 34 procent zamężnych kobiet przyznaje, że zdradza swoich partnerów. Wprawdzie wskaźniki te na tle Europy są nadal wysokie, jednak na scenie czeskiej widoczny jest ich wyraźny spadek w stosunku do lat ubiegłych. Według ankiety mężczyźni zdradzają swoje partnerki tylko „okazjonalnie”. Panie natomiast są bardziej zainteresowane dłuższymi romansami.

Seks w aucie? Nie z Czechami!

Według seksuologów wiek inicjacji seksualnej prawie się nie zmienił. Młode dziewczęta i młodzi chłopcy swoje pierwsze nieśmiałe kontakty z płcią przeciwną zaczynali w wieku piętnastu lat. Wzajemne odkrywanie swoich ciał miało miejsce rok później. Pierwszy petting dzisiejsza czeska młodzież uprawia w wieku siedemnastu lat, pierwszy „poważny” stosunek płciowy mając osiemnaście lat. Dzisiejsza młodzież, inaczej niż jej rodzice, podchodzi do życia seksualnego nieco ostrożniej. Dla trzydziestu pięciu procent młodzieży stosowanie podczas stosunku prezerwatywy to sprawa honoru. O takim zabezpieczeniu myślało kiedyś zaledwie 19 procent ich rodziców.

Spada również liczba osób, zmieniających często swoich partnerów. Swój „pierwszy raz” Czesi, inaczej niż na przykład ich rówieśnicy w Ameryce, nie przeżywają w aucie, lecz zazwyczaj w plenerze, na działkach letniskowych swoich rodziców lub w ich mieszkaniu.

Brak uświadamiania mimo seksualnej beztroski

(zdj.: Vidiot /flickr)Przy całej beztrosce: uświadamianie seksualne młodzieży przez ich rodziców kuleje. W tajniki seksualności wprowadzanych przez rodziców lub szkołę jest tylko 15 procent chłopców i 20 procent dziewcząt. 40 procent chłopców i 30 procent dziewcząt bazuje natomiast na „doświadczeniach” swoich przyjaciół. Szkoła przejawia do dziś całkiem purytańskie zachowania: jeśli chodzi o wychowanie seksualne, chłopcy i dziewczęta są starannie od siebie izolowani.

Internet – we wszystkich innych kwestiach bardzo ważne źródło wiedzy – przy „temacie numer jeden” nie odgrywa, w zadziwiający sposób, prawie żadnej roli.

Z ankiety wynika coś jeszcze: Nawet jeśli Czesi są tak bardzo liberalni w sprawach seksu, to jednak z tematem homoseksualizmu wielu z nich nadal ma problem. Stosunki seksualne tej samej płci za „normalne” uważane są jedynie przez 60 procent społeczeństwa. Reszta ma z tym problem.

I wreszcie nie chodzi tylko o rozmiar 12

Na koniec ankieta poruszyła również temat rozmiarów męskiego przyrodzenia. Mężczyźni ( i przede wszystkim kobiety) na całym świecie musieli zaakceptować 12,5 centymetra. Według ankiety tylko 16 procent Czeszek życzyłoby sobie partnera w większym penisem. Dwóch (bardzo prawdopodobnie przeciętnych) mężczyzn, którzy w gazecie ”Lidove nowiny” wspólnie napisali komentarz do przeprowadzonego badania, wyraźnie w tym miejscu odetchnęło: „Dzięki temu wszyscy mogą być szczęśliwi. Oby więcej takich sondaży!”

Korespondent n-ost Hans-Jörg Schmidt (22.04.2009, Praga)