Korpo mater: zło konieczne, czy dobry start?

Artykuł opublikowany 24 lipca 2013
Artykuł opublikowany 24 lipca 2013

Skończyłeś studia? Szukasz pracy? Korporacja?

"WOLĘ BYĆ BEZROBOTNY NIŻ ZOSTAĆ KORPOSZCZUREM"

Dla wielu świeżo upieczonych absolwentów szkół wyższych z całej Europy, praca w korporacji to pesymistyczny scenariusz na przyszłość. "Korpofobów” nie przekonuje stabilizacja, którą daje taka praca, dodatkowe korzyści w postaci opieki zdrowotnej, karty Multisport i Sodexo, ani możliwość pracy w międzynarodowym zespole. Czym straszy praca w korporacji i czy rzeczywiście jest się czego bać?

To zależy.

"Wolę być bezrobotny niż zostać korposzczurem” – przeciwnicy pracy w korporacjach nie boją się radykalnych stwierdzeń. Ich zdaniem, praca w ogromnych międzynarodowych firmach była nobilitacją w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy marzyli o niej już studenci. Dziś, oczekiwania absolwentów co do przyszłego zatrudnienia znacznie ewoluowały, wzrosła również dostępność korporacyjnych stanowisk. Coraz częściej jako synonimy do słowa "korporacja”, nie wymienia się już: "awans społeczny”, czy "luksus” , lecz "chroniczny stres”, "rywalizacja” i "monotonia”.

Anonimowość i poczucie, że jest się małym, niewiele znaczącym trybem w ogromnej, bezdusznej maszynie to powód, dla którego wielu pracowników korporacji porzuca ciepłe posadki i wybiera, często gorzej płatną, pracę w mniejszych firmach. Również tak zwany "korposlang” i "korpokultura” są dla niektórych nie do zaakceptowania. W wielu firmach nieodłącznym elementem typowego dnia pracy są "smalltalki”, w których przeważają takie określenia, jak dispatch, target i team. To bez wątpienia wymaga przybrania gombrowiczowskiej gęby w wielu sytuacjach. Stąd prawdopodobnie biorą się padające czasem skrajne opinie, że praca w korporacji wyzuwa człowieka z własnej tożsamości.

dobra strona "korpomedalu”

Istnieje jednak druga strona "korpomedalu”. Po pierwsze, pracę w korporacji stosunkowo łatwo jest znaleźć. Każdy, kto ukończył studia wyższe, włada przynajmniej dwoma językami i nie jest skrajnie aspołeczny, ma szanse zostać przyjęty na jedno z licznych stanowisk proponowanych przez wielkie firmy. Jest to nie bez znaczenia dla ludzi, którym zależy na czasie, bo chcą, na przykład, nareszcie wyprowadzić się od rodziców. I tu pojawia się kolejna korzyść wynikająca z pracy w dużej firmie, a mianowicie nauka samodzielności. Często pojawiającym się opiniom, że strach przed korporacją to tak naprawdę strach przed dorosłością, nie można odmówić ziarenka prawdy. W firmie to ty ponosisz odpowiedzialność za powierzone ci zadania i nie ma już parasola statusu studenta, który ochroni cie przed nawałnicą krytyki, gdy zrobisz coś źle. W korporacji nauczysz się rozmawiać z ludźmi w różnym wieku i o zróżnicowanym doświadczeniu. Będziesz bardziej świadomie organizował sobie czas. Zrozumiesz jak ważna jest samodyscyplina.

O stanowisko w międzynarodowej firmie można się ubiegać na całym świecie, co daje możliwość podróżowania, poszerzania horyzontów, poznawania nowych ludzi. Bezsprzecznym atutem pracy w korporacji jest również codzienny kontakt z językiem obcym (bo nawet w polskich oddziałach międzynarodowych firm mówi się głównie po angielsku). W ten sposób znajomość języka można nie tylko utrzymać na dobrym poziomie, ale też pogłębić. Nie zapominajmy również o tym, że zespół, do którego trafisz w korporacji może okazać się grupą ciekawych ludzi, z którymi będziesz zwyczajnie lubił i chciał pracować. A nawet jeśli nie ze wszystkimi będziesz się idealnie dogadywał, zrozumiesz, że nie trzeba kogoś lubić, aby móc z nim pracować. Inne zalety pracy w międzynarodowych korporacjach, wymieniane przez jej zwolenników to: "wychodzisz z biura po ośmiu godzinach i koniec – nie zabierasz pracy do domu”, "możesz awansować i lepiej zarabiać” i "możesz wziąć kredyt na mieszkanie”. Są to korzyści, które mogą wydawać się przyziemne, lecz jednocześnie są niezbędne w życiu wielu młodych ludzi.

Jak więc widać, wobec pracy w korporacji można mieć mieszane uczucia. Jedno jest pewne – nie da ona jednakowej satysfakcji każdemu, nie dla każdego będzie też rozwiązaniem na całe życie. Jednak w imię zasady, że każde doświadczenie się liczy, możliwości pracy w korporacji nie warto odrzucać na starcie, bo może okazać się ona szansą na dalszy rozwój, i to nie tylko na łonie korpo mater.