Kościół św. Antoniego: hipsterska świątynia w Madrycie

Artykuł opublikowany 19 maja 2016
Artykuł opublikowany 19 maja 2016

Kościół katolicki w Hiszpanii traci swoje wpływy polityczne, ale jest za to bardzo aktywny w życiu społecznym. Postanowiliśmy prześledzić przebieg tej rewolucji w Madrycie, gdzie spotkaliśmy się z księdzem z parafii pod wezwaniem św. Antoniego. Znajduje się tam kościół jedyny w swoim rodzaju.

Dziewiąta rano w gejowskiej dzielnicy Chueca w Madrycie. Niewielka grupka ludzi zgromadzona na czerwonym dywanie, który znajduje się przy wejściu do kościoła św. Antoniego, popijając kawę gawędzi o wszystkim i o niczym. Na budynku widać napisy: „darmowa kawa, Wi-Fi, otwarte 24h/d, zapraszamy ze zwierzętami, telewizja”.  Odwiedzający mogą skorzystać z toalety, a nawet zmienić pieluszkę dziecku.

Wbrew pozorom nie chodzi tu o hotel, ale o kościół, gdzie mile widziani są zarówno wierzący, jak i niewierzący. Wewnątrz dominuje nowoczesność: purpurowe ławki i wygodne krzesła witają odwiedzających, którzy w blasku elektronicznych świec mogą tu obejrzeć trasmisję mszy prosto z Watykanu. Dwa razy dziennie ojciec Angel, czyli Angel Garcia Rodriguez, odprawia mszę. Co rano potrzebującym rozdaje się kawę i soki. Wieczorem mogą też przyjść po kanapkę.

Szybszy od dziennikarzy

Kościół zamknięto dwadzieścia lat temu. Ponownie otworzył swoje podwoje na wiosnę 2015 roku. Ksiądz Angel opowiada z uśmiechem na twarzy: „To było największe marzenie mojego życia. Czekałem aż 78 lat, żeby je spełnić. To również pierwszy kościół zarządzany przez Wysłanników Pokoju”. Po mszy o godz. 9 ten 78-letni mężczyzna o dobrotliwej twarzy dziecka życzliwie rozmawia z przybyłymi. Poza tym, że pełni obowiązki parafialnego księdza, jest on również założycielem Wysłanników Pokoju (Mensajeros de la Paz), utworzonej w 1962 roku organizacji pozarządowej, która wspiera osoby dotknięte ciężką sytuacją życiową.

Ana de la Calle Gijón, szefowa działu komunikacji w Wysłannikach Pokoju, wychwala zalety księdza: „Taki ktoś jak on zdarza się raz na milion! Kiedy zdarzy się jakieś nieszczęście, reaguje szybciej nawet od dziennikarzy. Zawsze pierwszy do działania. Cieszy się też dużą popularnością w mediach”. Kiedy statek z imigrantami zatonął u wybrzeży Lampedusy, hiszpańscy dziennikarze, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia, zdziwili się na widok ojca Angela, który przybył tam jeszcze przed nimi. Hiszpańskie media chętnie i często proszą też księdza Angela o podzielenie się swoją opinią na tematy społeczne.

Kościół św. Antoniego to nie tylko miejsce kultu, ale również ośrodek społeczny i kulturalny. Zorganizowano tu na przykład wystawę fotografii przedstawiających osoby starsze: „Żeby pokazać, że oni nadal żyją, że przeżywają takie same emocje: śmieją się, płaczą…” - tłumaczy Ana de la Calle Gijón.

Papież Franciszek jest w kościele wszechobecny: na fasadzie budynku, na petycji z prośbą o wsparcie, na ekranach telewizorów. Święty Antoni jest m.in. patronem zwierząt - co roku, 17 stycznia ojciec Angel organizuje więc chrzest zwierząt, np. policyjnych koni, zwierząt z zoo, a także… chrzest samochodów.

Świątynia mieści się w gejowskiej dzielnicy Madrytu - symboliczna lokalizacja. Jeżeli para gejów prosi księdza o udzielenie ślubu, niestety, oficjalnie nie będzie mógł tego zrobić. Niemniej jednak, nie zawaha się ich pobłogosławić: „Skoro święcę samochody, zwierzęta itp., dlaczego miałbym odmówić błogosławieństwa dwójce ludzi, którzy się kochają?”

Wpływ przemija, przywileje zostają

W czasie kampanii wyborczej z 2004 roku José Luis Rodríguez Zapatero (Hiszpańska Socjalistyczna Partia Pracy) zaproponował legalizację związków homoseksualnych. Rok po objęciu rządów przeszedł od słów do czynów. „Bardzo mu na tym zależało" -  zapewnia Ricardo Parellada, profesor filozofii z Uniwersytu Complutense w Madrycie. „Zarówno kościół katolicki, jak i Partia Ludowa były przeciw, ale to już nie problem”. Dlaczego? „Obecnie ok. 70% ludności opowiada się za homoseksualnymi związkami” - potwierdza Fernando Amérigo, dziekan Wydziału Prawa Kościelnego tej samej uczelni.

„Dzięki Bogu, kościół traci władzę w polityce, a zyskuje w życiu społecznym” - cieszy się ojciec Angel. Wpływ religii na środowisko stowarzyszeń jest w Hiszpanii uderzający. Największe hiszpańskie organizacje pozarządowe zostały przecież zbudowane w oparciu o wartości chrześcijańskie: Caritas, Wysłannicy Pokoju, a nawet... Oxfam. Ta międzynarodowa organizacja stawiała pierwsze kroki w kraju Cervantesa, łącząc się z jezuicką Intermón, działającą aktywnie na rzecz rozwoju międzynarodowego. Do dziś jej oficjalna nazwa to Oxfam-Intermón.

42-letni Francisco, pochodzący z Saragossy, codziennie zwraca się do czterech katolickich organizacji z prośbą o jedzenie. „Jestem zależny od stowarzyszeń charytatywnych. Jestem wierzący, to Bóg wskazuje mi drogę. Przychodzę tu, aby łączyć się z ludźmi”, tłumaczy przy wyjściu z kościoła św. Antoniego.

Nawet jeśli kościół traci swoje wpływy w polityce, to nadal cieszy się jednak szczególnymi przywilejami. 0,7% podatku od osób fizycznych może być przekazywana na potrzeby kościoła katolickiego. Aż 90% tej sumy przeznaczane jest na wynagrodzenia dla duchownych. Wypełniając deklaracje podatkowe, obywatele mogą wybierać z szerokiego wachlarza możliwości: mogą przeznaczyć pieniądze na kościół, na organizacje o charakterze społecznym i/lub nic z nimi nie robić. Inne religie nie mają takiego przywileju.

70-letni Henri, bezdomny pochodzenia palestyńskiego, przychodzi do kościoła św. Antoniego po kanapkę. „W zeszłym roku kościół otrzymał 800 milionów euro. To jest po prostu marketing, propaganda na rzecz kościoła, a ten kłamie, bo to państwo przeznacza na niego środki”.

Oprócz korzyści podatkowych, to „kościół wyznacza nauczycieli i podstawę programową, państwo nie ma tu nic do gadania” - wyjaśnia Fernando Amérigo.  Po serii zmian w szkolnym programie nauczania, minister Mariano Rajoy wdrożył środki, które mają zachęcać uczniów do chodzenia na lekcje religii. „Wcześniej lekcje religii nie liczyły się do podstawy programowej. Teraz uczniowie muszą wybierać między religią a etyką. Ci, którzy wybrali lekcję religii mogą być pewni, że z łatwością otrzymają dobre stopnie, a to otwiera drzwi do edukacji na uczelni wyższej”.

Parafia pod wezwaniem św. Antoniego jest symbolem hiszpańskiego krajobrazu katolickiego. Po raz pierwszy Wysłannicy Pokoju mają kościół, co stanowi przykład przybliżania się instytucji do życia społecznego. Nawet jeśli zachowuje ona pewne przywileje, traci za to swoją władzę polityczną. Potrzebowaliby naprawdę niezłego Wi-Fi, żeby ten wpływ odzyskać.

---

Ten artykuł stanowi część serii reportaży EUtoo 2015projektu  finansowanego przez Komisję Europejską, który opowiada o rozczarowaniu młodych Europejczyków rzeczywistością.