Kraina mlekiem i miodem płynąca?

Artykuł opublikowany 29 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 29 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Szwecja jest uważana za wzór gospodarki społecznej w Europie, opieka socjalna od kołyski aż po grób, chleb dla wszystkich i wolny rynek. Czy przy bliższym spojrzeniu kraj wesołych podatników zasługuje na taką opinię?

W ciągu dekad po drugiej wojnie światowej powstała w Szwecji "książkowa" gospodarka społeczna: wysoki wzrost produktu krajowego brutto (PKB) w połączeniu z pełnym zatrudnieniem, znaczna stabilność gospodarcza, jak i równomierny podział dochodów. Możliwą przyczyną tego idealnego wzoru gospodarki społecznej jest prawdopodobnie to, że w Szwecji bardziej niż w innych krajach Europy były określone przede wszystkim 2 cele polityki gospodarczej i społecznej: gospodarcza pewność i egalitaryzm, wyrażający się przede wszystkim w zmniejszeniu różnic w dochodach oraz zwalczeniu bezrobocia.

Model pokazowy

Wgląd do statystyk ujawnia w rzeczywistości pozytywny obraz szwedzkiego stanu gospodarki: w 2004 r. PKB na głowę – wyrażony w standardzie siły nabywczej wynosił 16% powyżej średniej wartości UE-25 i już od lat rośnie silniej niż PKB UE. Wskaźnik bezrobocia wynosi 6,3%, wskaźnik inflacji 1,1%. Wskaźniki nie wywołują wątpliwości: kraj może istnieć - patrząc z punktu widzenia gospodarczego, i rosnąć, jeżeli wydaje dużo pieniędzy na sferę socjalną, a podatki są wysokie. Szwecja jest ekonomicznym modelem pokazowym. Zagraniczne delegacje odbywają nadal pielgrzymki do Szwecji, żeby przywieźć wskazówki, na czym polega model państwa dobrobytu. A jednak czy Szwecja jest naprawdę modelem pokazowym?

Nie wszystko złoto, co świeci

Przy bliższym spojrzeniu na szwedzkie państwo dobrobytu widać wyraźnie, że ukrywa ono też niechcianych efektów swoich działań. Duży rozmiar świadczeń opiekuńczych idzie w parze z nieuchronnie rosnącym publicznym sektorem, znacznymi podatkami i silną regulacją. Co dotyczy podatków, Szwecja jest na przedzie Europy: w 2003r. wykazała całkowite obciążenie podatkowe 51,4%, podczas gdy UE-25 osiągnęły jedynie 41,5%. Także porównując stawki podatku VAT Szwecja zajmuje z 25% - razem z Danią - niesławne przodujące miejsce.

Wygórowane obciążenie podatkowe razem z towarzyszącą sferą regulacji prowadzą do tego, że dużo ludzi odwraca się od państwa. Wśród społeczeństwa szwedzkiego rozprzestrzenia się rosnące poczucie znajdowania się pod kuratelą państwa i poczucie bycia ograbionym z wolności wyboru. W konsekwencji ludzie, kiedy tylko mogą, unikają systemu. Kto może sobie na to pozwolić, rezygnuje z państwowego ubezpieczenia i leczy się w prywatnych szpitalach albo wysyła swoje dzieci do prywatnych szkół. W ten sposób powstaje drugi, obok tego oficjalnego, system, który stale rośnie. Tym samym spada jakość państwowego systemu.

Czarny rynek rośnie

Również w aspekcie pracy Szwedzi przerzucają się na bardziej elastyczny i oszczędny podatkowo czarny rynek. Złośliwi twierdzą, że szara strefa jest jedynym rosnącym sektorem szwedzkiej gospodarki. W roku 2003 nieoficjalny sektor osiągnął - wg oceny profesora uniwersytetu w Linz dr F. Schneidera rozmiar 18,6% PKB. Olbrzymi sektor szarej strefy zatoczył błędne koło: im więcej ludzi wykonuje pracę na czarno, tym bardziej spada podstawa do obliczania podatków. Aby móc finansować wciąż takie same wydatki państwa, podatki muszą być podnoszone, co znowu zachęca do pracy na czarno. W konsekwencji do niesprawiedliwej, a nawet zgubnej konkurencji z gospodarką oficjalną.

Duże obciążenie podatkowe prowadzi także do dużej straty w produkcyjności, ponieważ coraz więcej osób decyduje się brać więcej wolnego, lub odejść do pracy na czarno, kiedy nie opłaca im się więcej pracować. Produkcyjność cierpi też z powodu szczodrej kompensacji w przypadkach chorobowych i szerokiego katalogu przyczyn usprawiedliwionego powstrzymywania się od pracy, co powoduje w Szwecji dużą ilość nieobecności w pracy.

Czy Szwecja może zatem służyć jako model tego, jak państwo socjalne również osiągnąć sukces ekonomiczny? Bez wątpliwości historia przyznaje Szwecji rację. Jednak podatki nie dają się bez końca zwiększać i także biorąc pod uwagę kuratelę państwa nad obywatelami, wywołaną przez niezadowolenie na skutek nowych zasad podziału dóbr, wydaje się, że doszło do przekroczenia granic.

Należy dać szansę zmianom, zanim nastąpi zapaść systemu. Zasady podziału dóbr nie mogą powodować zacierania różnic, a socjalne zabezpieczenie nie może być pobudką do nic nie robienia.