Kryzys na Ukrainie głównym tematem szczytu UE

Artykuł opublikowany 28 stycznia 2015
Artykuł opublikowany 28 stycznia 2015

18 grudnia w Brukseli odbył się unijny szczyt, któremu po raz pierwszy przewodniczył Donald Tusk, nowo wybrany szef Rady Europejskiej. Pośród spraw omawianych przez przywódców państw UE znalazły się Ukraina i plan inwestycyjny Junckera.

Kilka dni przed Bożym Narodzeniem przywódcy państw UE spotkali się, aby debatować na temat problemów unijnych i sposobów na ich rozwiązanie. Posiedzenie to rozpoczęło nowy okres w polityce europejskiej. Zgodnie z oczekiwaniami, kwestie, które poruszono na szczycie, to m.in. pakiet Junckera o wartości 315 mld euro i sytuacja na Ukrainie. Członkowie Rady Europejskiej mają różne zdania na temat tego, w jaki sposób Unia powinna zachować się wobec Rosji. Wszyscy jednak zgodnie sprzeciwiają się interwencji Putina na Ukrainie. W czasie posiedzenia Rady nie wprowadzono żadnych konkretnych sankcji wobec Rosji.

„Jest to dobra okazja na streszczenie obrad. Musimy wspierać politykę reform. Nadszedł czas, aby Unia Europejska pomyślnie rozwiązała kwestię Ukrainy. Wymaga to pracy w Europie i na Ukrainie. Jak stwierdził Donald Tusk, powinniśmy przyjąć wobec Rosji mocną i stanowczną strategię. Jeśli zaczyniemy dzisiaj, jestem gotowa poruszyć tę sprawę w styczniu z ministrami spraw zagranicznych” - powiedziała w trakcie posiedzenia Federica Mogherini, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Jak widać, sytuacja na Ukrainie jest newralgicznym zagadnieniem w polityce Unii Europejskiej. Bardziej niż do ustalania możliwych sposobów zaostrzenia sankcji unijnych wobec Rosji, przywódcy i dyplomaci UE skłaniali się do dyplomatycznego rozwiązania trudnej sytuacji poprzez wskazanie Rosji korzyści płynących z zakończenia okupacji Krymu. „Powinniśmy trzymać się ustalonych sankcji, dopóki Rosja nie zmieni swojego zachowania i nie zaprzestanie agresji na Ukrainie” - powedział premier Wielkiej Brytanii David Cameron. Dodał również, że „drzwi dla Rosji pozostają otwarte, musi ona tylko zmienić swoją politykę”.

Donald Tusk, nowy przewodniczący Rady Europejskiej, powiedział, że Rosja jest teraz „strategicznym problemem” dla Europy, nie dla Ukrainy. Tusk zaznaczył, że obecnie największym wyzwaniem dla kontynentu europejskiego jest zbliżanie się Rosji nie tylko do Ukrainy, ale i do Unii Europejskiej.

Z kolei kanclerz Niemiec Angela Merkel skonstatowała jasno, że dopóki Putin nie rozważy ponownie swojego stanowiska, UE nie ustąpi w sprawie sankcji nałożonych na Rosję. Podobnie jak Cameron, Merkel przypomniała, że sankcje zostały nałożone z konkretnych powodów i że zostaną zniesione, kiedy te powody znikną.

Zarówno prezydent Francji François Hollande, jak i Angela Merkel chcą, by Rosja aktywnie zaangażowała się na rzecz protokołu mińskiego, dokumentu mającego na celu zaprzestanie działań wojennych w ukraińskim Donbasie, podpisanego przez obie strony konfliktu we wrześniu 2014 roku. Hollande stwierdził ponadto, że sankcje nałożone na Putina są jednym z powodów nagłego kryzysu gospodarczego i walutowego, który wstrząsnął niedawno Rosją. Prezydent Francji wierzy, że jest to najlepszy sposób na rozwiązanie sytuacji, jako że Putin jest na arenie międzynarodowej zdany tylko na siebie.

Unia Europejska wprowadziła już zakaz importu towarów z Krymu (chyba że mają one certyfikat władz ukraińskich) oraz uchwaliła wprowadzenie ograniczeń handlowych dla tamtejszych prywatnych przedsiębiorców i kilku największych spółek. Przywódcy państw UE zastanawiają się, czy wprowadzić sankcje w postaci zakazu wszelkich inwestycji w tym regionie. Na Rosję już wcześniej nałożono zakaz importowania towarów z UE. W odpowiedzi na to Rosja również przestała importować dobra unijne. Stanowi to poważne zagrożenie dla sytuacji wielu rolników i UE w ogóle.