Kryzys opozycji na Białorusi

Artykuł opublikowany 3 maja 2006
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 3 maja 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

27 kwietnia aresztowany został Milinkiewicz, lider białoruskiej opozycji. Nie wróży to dobrze przyszłości Białorusi. Uzyskanie poparcia międzynarodowego stało się teraz dla opozycji decydującym zadaniem.

Milinkiewicz wraz z trzema innymi przywódcami opozycji, zostali uwięzieni na dwa tygodnie za rolę jaką odegrali w zorganizowaniu publicznego wiecu z okazji 20 rocznicy wydarzeń w Czarnobylu. Miał on nałożyć się na ostatnią falą protestów zaplanowanych przez białoruską opozycję, której celem było zakwestionowanie wyników sfałszowanych wyborów prezydenckich z 19 maja, w których obecny prezydent, Łukaszenko, wygrał zdobywając prawie 83% głosów. Białoruska opozycja stara się zaangażować społeczeństwo w regularne, acz krótkie, kampanie składające się z akcji protestacyjnych i manifestacji nieposłuszeństwa obywatelskiego. Chciano uniknąć organizowania wielodniowych ulicznych manifestacji, przypominających te z Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie, tak aby nie prowokować sił bezpieczeństwa Łukaszenki.

Do tej pory reakcja państw UE miała powściągliwy charakter. Chociaż większość rządów europejskich potępiła aresztowania, to jednak nie zaproponowano żadnych zdecydowanych kroków, których celem byłoby ukaranie Łukaszenki. Na początku kwietnia UE wprowadziła sankcje wizowe dla 31 białoruskich urzędników, zakazując im wjazdu na teren państw członkowskich. Nie powstrzymało to Łukaszenki przed zorganizowaniem kolejnych aresztowań. Niektórzy z polityków UE zaproponowali już możliwość złagodzenia nałożonych sankcji w zamian za uwolnienie czterech przywódców opozycji.

Niepewne Czasy

Aresztowanie Milinkiewicza i jego współpracowników unaoczniło, że nie da się przewidzieć przyszłości Białorusi, ani tej najbliższej, ani na dłuższą metę.

Pierwszy dzień maja miał zwiastować kolejny wiec opozycji, tym razem w proteście przeciwko bezwzględnemu prawu pracy. Jednak efektywność zbliżających się wieców opozycji została postawiona pod znakiem zapytania, jako że wszyscy za wyjątkiem jednego z głównych przywódców opozycji zostali uwięzieni. Jest mało prawdopodobne, aby któraś z pozostałych postaci w opozycji była w stanie ponownie namówić ludzi do udziału po ostatniej fali aresztowań.

Nie wiadomo na pewno, czy Milinkiewicz zostanie wypuszczony po dwóch tygodniach. Jako że już znajduje się w więzieniu, złożony aparat bezpieczeństwa KGB Łukaszenki, tj. tajna białoruska policja, uczyni wszystko, aby pozostał tam tak długo jak to będzie możliwe. Może to doprowadzić do dekapitacji białoruskiej opozycji i stagnacji w przywództwie, którą niezmiernie trudno będzie zażegnać, biorąc pod uwagę brak nowych postaci w szeregach białoruskiej opozycji, a w szczególności takich, które nie sprzeniewierzyły się opozycji poprzez kolaborację z reżimem Łukaszenki.

Opozycja powinna nadal mobilizować swoje siły, jednak potrzebna jej będzie nowa strategia postępowania. Białoruska opozycja powinna skoncentrować swoje wysiłki na dążeniu do tego, aby Rosja otwarcie uznała rosnący autokratyzm na Białorusi, a także na wywieraniu presji na UE, aby umieściła sytuację w Białorusi w programie szczytu G8 w Sankt Petersburgu. Jeśli tak się nie stanie, kampania przeciwko Łukaszence nie uzyska stabilnego punkt oparcia.