Kto wyciaga z Unii najwięcej na rolnictwo?

Artykuł opublikowany 30 września 2014
Artykuł opublikowany 30 września 2014

Na co wydawane są fundusze z Unii Europejskiej? Gdzie rozchodzi się 138,6 miliarda euro budżetu przeznaczonego na wsparcie rozwoju krajów członkowskich? W przypadku sześciu krajów, którym się przyjrzymy, większość kieszonkowego z Brukseli jest kierowana do sektorów rolniczych. Przy pomocy zgrabnych grafów tłumaczymy cyrkulację funduszy we Wspólnocie.

Francja

We Francji unijne pieniądze trafiają do 600 000 właścicieli gospodarstw rolnych, czyli do ponad  pół miliona osób, dzięki którym produkcja płatków zbożowych, cukru, wina i pszenicy idzie pełną parą. Dzięki metodom stosowanym we francuskim rolnictwie poziom produkcji rolniczej Heksagonu plasuje się na jednym z najwyższych w Europie (19%). 9,3 miliarda euro otrzymywane od Unii mocno się do tego wyniku dokłada. Prawdziwe Made in France jest pod waszymi stopami. 

Włochy

Dochody z rolnictwa we Włoszech stanowią 3% krajowego PKB, a w sektorze jest zatrudione 5% populacji. Na rozwój gospodarki rolnej, w której przeważają uprawy winorośli, Włosi otrzymują od Unii około 6 miliardów euro. Ciężko to przełknąć, ale Włochy są największym producentem wina na świecie oraz (co jeszcze dziwniejsze) największym producentem ryżu w Europie. Oui, madame.

Niemcy

Łącznie z terenami hodowlanymi tereny rolne stanowią ponad połowę niemieckiego terytorium. Od 2000 roku Niemcy mocno się głowili, na co by tu przeznaczyć 6,8 miliarda euro, które dostało od europejskiego Wuja Sama. Pomysł zainwestowania w ziemię został wysunięty przez ekoentuzjastów: zaproponowali oni, by postawić na biopaliwa, ograniczając jednocześnie stosowanie nawozów i dając glebie odpocząć, by ją użyźnić. Rezultat: od 2007 roku eksport niemieckich produktów rolnych przekracza poziom eksportu z Francji. Deutschland über alles.

Hiszpania

Z dyktaturą Franco czy bez, w latach 60. eksodus ze wsi do miasta osiągnął w Hiszpanii rekordowy poziom. Po tym, jak w 20 lat zwinęło się pól miliona przedsiębiorstw rolnych, Hiszpanie postanowili odrobić straty, inwestując w żywność modyfikowaną genetycznie. I tak w 2013 roku w kraju gigantycznych pomidorów produkcja GMO rozprzestrzeniła się na rekordowym obszarze 186 962, 45 hektara hiszpańskiej ziemi. Stąd agitacja José Bové.

Wielka Brytania

Brytyjczycy nie korzystają w równym stopniu z unijnych dofinansowań rolnych, bo nie nie dorzucają też tyle samo do wspólnej kasy. Dlaczego? Dlatego, że brytyjski rząd zorientował się, że bardziej opłaca się prowadzić niezależną gospodarkę rolną. W rezultacie na Wyspach rolnictwo nie jest sportem narodowym. 0,6 % to odsetek ludności parającej się rolnictwem oraz procent wkładu tego sektora w PKB kraju. God (doesn’t) save the fields.

Polska

Choć Polska uplasowała się na drugie miejsce w rankingu wzrostu gospodarczego wśród krajów OECD (The Organisation for Economic Co-operation and Developement) w latach 2006-2007, nie zawdzięcza tego swemu sektorowi rolniczemu. Od 1990 roku kraj woli raczej pracować nad zbliżeniem wielkich aglomeracji z obszarami wiejskimi. Wzrost gospodarczy unaocznia głębokie podziały w kraju: ogromną przepaść między zachodnimi a wschodnimi terenami i znaczną dominację Warszawy na tle reszty kraju. Wystarczająco dużo powodów, by poprosić UE o dofinansowanie, co okazało się bardzo trafnym posunięciem, bo na okres 2007-2013 Wspólnota przeznaczyła na rozwój polskiego rolnictwa 67 miliardów euro. Teraz Polska może spokojnie realizować swoje plany.