Kussomaten czyli „cipkomat”: ostatni pomysł feministek z Danii

Artykuł opublikowany 11 maja 2011
Artykuł opublikowany 11 maja 2011
Kussomaten” to kabina fotograficzna, która kryje kuchenne krzesło z wyciętym siedziskiem, trzema reflektorkami skierowanymi w górę i ukrytym aparatem fotograficznym. Kobieta zamyka się w kabinie, zdejmuje majtki, siada na podświetlonym tronie, przyciska wiszący na ścianie guzik, pstryk – i zdjęcie gotowe. Projekt fundacji K.
Fiond Vindersa, zaprezentowany 8 marca w Instytucie Goethego, w Kopenhadze, ma na celu walkę z poczuciem obcości kobiet w stosunku do własnego ciała.

Po co zaraz budować kabinę, by zrobić sobie zdjęcie własnej... mm... yyy... Kusse? Duńczycy mają obsesję na punkcie seksu! W końcu nie powinniśmy być zaskoczeni... Pamiętamy przypadek Karen z 2009 r., samotnej matki, która szukała ojca swojego dziecka za pośrednictwem serwisu YouTube. Wiadomość ta okazała się chwytem marketingowym, reklamą na zlecenie rządu zachęcającą do odwiedzenia Danii. Podobnie akcja z 2006 r., która miała pomóc w rozwiązaniu problemu przekraczania prędkości: dziewczyny topless trzymały znaki informujące o ograniczeniach na drodze. Pomimo wątpliwej etyki, ktoś był przekonany, że to działa. Kussomaten nie ma jednak nic wspólnego z tym wszystkim, wyjaśnia promotorka inicjatywy Beate Detlefs z fundacji Fond K. Vinders. Wręcz przeciwnie. Kabina to dzieło zbudowane przez kobiety dla kobiet. Projekt, który ma na celu promowanie świadomości i akceptacji swojego ciała. Tym razem cel jest inny...

Cafebabel.com: Co to właściwie jest ten Kussomaten?

Beate Detlefs: To projekt stworzony przez K. Vinders Fond, stowarzyszenie powołane do podnoszenia świadomości i rozpowszechniania spraw kobiet. Od 1975 r. stowarzyszenie regularnie publikuje książkę Kvinde kendo din Krop („Kobieto, znaj swoje ciało”). W ubiegłym roku postanowiliśmy dodać coś extra do książki i wpadliśmy na pomysł kabiny, w której kobiety mogłyby sfotografować intymne części ciała. Tą kolekcją zdjęć zachęcamy kobiety do poznania ich ciała.

można je zobaczyć na stronie kvindekenddinkrop.dk

Cafebabel.com: Czy w XXI wieku nadal potrzebujemy edukacji seksualnej?

Beate Detlefs: W 2010 r. badanie (Sex and Samfundet) duńskiego towarzystwa planowania rodziny wykazało, że 29% młodych kobiet, wśród których przeprowadzono ankietę, nie czuje się komfortowo ze swoim ciałem, a zwłaszcza z jego intymnymi częściami. Wiele młodych kobiet uważa, że są brzydkie lub nieprawidłowo zbudowane, ponieważ porównują się z wzorcami lansowanymi przez przemysł pornograficzny. Te jednak opierają się często na retuszowanych zdjęciach kobiet, które przeszły już operację plastyczną. To głupie, gdy kobieta myśli o poddaniu się operacji, ponieważ nie ma pojęcia, jak różnorodne są kształty kobiecych ciał. W tym sensie, Kussomaten chce pokazać młodym kobietom to, czego w normalnych warunkach nie można ujrzeć. W przeciwieństwie do mężczyzn, których męski organ jest bardziej widoczny, ta damska część ciała jest ukryta. Projekt ma na celu promowanie świadomości różnorodności kobiecej morfologii. Jesteśmy przekonane, że widząc tak duże zróżnicowanie, wiele młodych kobiet może odzyskać pewność samych siebie i swojej seksualności.

Cafebabel.com: Kto budował Kussomaten?

Beate Detlefs: Ogłosiliśmy konkurs na projekt „kussomaten” w bazie danych wydziału inżynierii. Dwadzieścia minut później otrzymaliśmy zgłoszenie! Kussomaten został stworzony przez cztery studentki Akademii Designu w ciągu zaledwie trzech tygodni.

Cafebabel.com: Wygląda to na sukces, ale jak zareagowała opinia publiczna?

Beate Detlefs: Niektórzy określili to jako feministyczną nostalgię za bujnym owłosieniem w latach 70. To nieprawda, ponieważ w kolekcji zdjęć niektóre okolice bikini są wydepilowane, inne nie. Problemem nie jest depilacja, ale zaburzenia psychiki, które prawdopodobnie wynikają z upowszechnienia tej praktyki. Jednak odzew kobiet był pozytywy. W dniu 8 marca zebraliśmy ponad 70 fotografii, a kolejka kobiet, które chciały wesprzeć projekt, wychodziła poza siedzibę Instytutu Goethego. Kolejnych 70 zdjęć zostało wykonanych po przeniesieniu kabiny na tutejszy wydział medycyny. Głośno było o tej inicjatywie w duńskich mediach, wiele też żartowano, ale jesteśmy pewne, że jej prawdziwe przesłanie zostało osiągnięte. Nawet przez satyryczne rysunki zawsze przebijał pełen szacunek do projektu. Teraz kontaktuje się z nami także prasa zagraniczna. Nie spodziewałyśmy się tak ogromnej popularności.

Cafebabel.com: Biorąc pod uwagę sukces, czy Kussomaten pojedzie w trasę promocyjną?

Beate Detlefs: Tak i nie. W czerwcu pojawi się na festiwalu muzyki rockowej w Roskilde, ale kabina została zbudowana z tanich materiałów i jest bardzo krucha. Nie wiemy nawet, czy przetrwa deszcz na festiwalu. Poproszono nas o wypożyczenie do San Francisco, ale przemieszczanie się Kussomaten nie jest naszym priorytetem, dlatego też nasz mały budżet wolimy użyć do realizacji innych projektów. Pomysł został przedstawiony i dobrze przyjęty i mam nadzieję, że się przysłużył. To właśnie jest najważniejsze. Cel, którym było około sto fotografii, w znacznym stopniu został osiągnięty. Jesteśmy bardzo zadowolone. Niektórzy panowie poprosili nas nawet o budowę podobnych kabin dla mężczyzn...

Cafebabel.com: Pikomatten, prawda?

Tak, ale muszą zbudować sobie ją sami.

Pomysł jednak spodobał się gazecie codziennej Politiken. Zamieszczono w niej śmieszną kreskówkę.

Fot. © Beate Detlefs