Laszlo Tengelyi: problem filozofów na Węgrzech

Artykuł opublikowany 27 kwietnia 2011
Artykuł opublikowany 27 kwietnia 2011
8 stycznia węgierski premier Viktor Orbán wszczął dochodzenie w sprawie wykorzystania subwencji przyznanej pięciu filozofom. Rozmowa z urodzonym na Węgrzech filozofem, który w Niemczech, gdzie obecnie pracuje, zainicjował międzynarodową petycję „Chronić filozofów!”.

W 2010 roku Radnóti Sándor, Heller Ágnes, Vajda Mihály, Gábor György i Geréby György zostali oskarżeni o roztrwonienie 400 milionów forintów (1,1 – 1,4 miliony euro), które pochodziły z funduszu innowacyjnego Narodowego Biura Badań Naukowych i Technologii. Posunięcie to zostało potępione jako forma „nękania przez państwo” wymierzonego w uczonych, zdeklarowanych przeciwników polityki premiera. Światowa społeczność opublikowała list otwarty podpisany przez 60 światowej sławy naukowców, w tym laureatów Nagrody Nobla. Czołowi niemieccy filozofowie Jürgen Habermas i Nida Ruemelinzaapelowali do Unii Europejskiej o zbadanie sprawy i zagwarantowanie „fundamentalnych praw moralnych w Europie”. Narastają obawy, że dochodzenia te są oznaką budzących większy niepokój represji dotykających sferę kulturalną kraju, który obecnie sprawuje sześciomiesięczną prezydencję Rady Unii Europejskiej. Nie pojawił się jeszcze komentarz w sprawie wyników dochodzeń, ale żadna ze stron nie ustępuje. Wywiad.

cafebabel.com: O co tak naprawdę chodzi w całej tej sprawie?

Laszlo Tengelyi: Po zmianach w 1989 roku do roku 2010 uczonych i naukowców traktowano tak, jak w krajach zachodnich. Pod rządami koalicji socjalliberalnej naukowcy wszystkich dziedzin i uczeni nauk humanistycznych mogli starać się o względnie duże granty badawcze (w 2004 i 2005 roku około 360 tys. euro za trzy lata prowadzenia badań w naukach humanistycznych, dziesięć razy więcej w naukach przyrodniczych). Ten »narodowy fundusz« został pierwotnie stworzony w 2001 roku pod pierwszymi rządami konserwatywnej partii Młodych Demokratów (Fidesz) przez prof. Józsefa Pálinkása, ówczesnego ministra kultury, a obecnego prezydenta Węgierskiej Akademii Nauk. Obecnie wybrano sześć wniosków o grant. Według „Magyar Nemzet” („Węgierskiego Narodu”), dziennika związanego z rządem Fidesz, osoby wnioskujące należą do „liberalnego kręgu” filozofów traktowanych jako spadkobierców poprzedniego rządu. Policyjne śledztwo zostało zapoczątkowane w styczniu i w lutym przeciwko czterem projektom badawczym. Cały system podziału pieniędzy nie podlega dochodzeniu (mimo że rząd niedawno ogłosił zamiar zbadania dziesięciu kolejnych projektów badawczych).

cafebabel.com: W jaki sposób odpowiada to szerszemu kontekstowi obecnego ducha narodu lub obecnego rządu?

Laszlo Tengelyi: Partia Fidesz została wybrana w kwietniu 2010 roku 53% głosów i przewagą 2/3 w parlamencie. Partia przyjęła kilka ustaw, które przyczyniają się do stopniowego rozpadu instytucji demokratycznych na Węgrzech. Prawo prasowe, które jest niezgodne z normami europejskimi, to tylko wierzchołek góry lodowej: jurysdykcja sądu konstytucyjnego została poważnie ograniczona, tak zwaną „radę budżetową” zastąpił nowy organ rządzony przez prezydenta, który jest członkiem partii Fidesz, podobnie jak prokurator naczelny. Ustawa przyjęta przez parlament węgierski pół roku temu oznacza, że osoby pracujące w administracji państwowej mogą zostać masowo zwolnione z pracy bez jasnego uzasadnienia. Fidesz opierał się na warstwach społeczeństwa, które nie odegrały żadnej znaczącej roli w formowaniu się opinii politycznej od momentu II Wojny Światowej. W 2006 roku ten zwrot populistyczny doprowadził do pewnej współpracy z organizacjami prawicy w masowych demonstracjach przeciwko koalicji. Ten powiew populizmu stanowi nowy ton w węgierskim życiu publicznym, które obecnie charakteryzuje uraza, agresja, nacjonalistyczne uprzedzenia i klimat antysemicki. Częścią tego tonu jest dyskredytowanie filozofii, a także sztuki współczesnej, kina, teatru, a nawet przeciwstawianie się muzykom takim jak Zoltán Kocsis, András Schiff czy Iván Fischer ze względu na ich poglądy polityczne.

cafebabel.com: Co sądzi Pan o zaangażowaniu się w sprawę międzynarodowej społeczności akademickiej? Na przykład, amerykański filozof Daniel Dennet na początku lutego wycofał swój podpis z listu otwartego do Węgierskiej Akademii Nauk.

Laszlo Tengelyi: Jest to bardzo kłopotliwy epizod. Wszystko to jest tym bardziej godne ubolewania, gdyż interwencje międzynarodowej społeczności akademickiej wywierały wpływ na węgierskie życie polityczne. Trudno jest zachodnim uczonym stworzyć wiarygodny obraz sporu w języku, którego nie rozumieją. Zmuszeni są oni polegać w tej kwestii na swoich znajomych [Daniel Dennet wycofał swój podpis, tłumacząc, że nie mówiąc p0 węgiersku, nie był w stanie wyrobić sobie własnej opinii na temat; 3 pytania do Daniela Denneta w oryginalnej wersji artykułu, przyp. red.]. Jednak obecnie kampania toczy się na wyższym szczeblu i potrzebne są nowe interwencje. Dziewięć ważnych towarzystw filozoficznych w Niemczech podpisało list otwarty do premiera Węgier i prezydenta Węgierskiej Akademii Nauk.

cafebabel.com: Jaki jest prawdopodobny wynik tych wydarzeń?

Laszlo Tengelyi: Szereg procesów sądowych przeciwko przynajmniej niektórym z oskarżonych filozofów. Na Węgrzech nawet najbardziej zakorzenione pryncypia prawa sądowego nie zawsze są respektowane.

cafebabel.com: Czy filozofowie węgierscy opuszczą kraj? Dlaczego dziesięć lat temu zdecydował się Pan wyjechać i nauczać za granicą?

Laszlo Tengelyi: Przedstawiciele starszego pokolenie są w sytuacji, w której mogą sobie na to pozwolić, co w żadnym wypadku nie oznacza, że chcą takiej presji ulec. Młodsze pokolenie zrobi wszystko, aby uzyskać stanowisko w jednym z krajów zachodnich, co jest naturalnym wyborem naukowca z kraju w Europie Środkowej, który właśnie został obywatelem społeczności europejskiej. W 2001 roku wystąpiłem o katedrę na jednym z niemieckich uniwersytetów, kiedy byłem już profesorem na Uniwersytecie im. Loránda Eötvösa w Budapeszcie . Powodem tego posunięcia było pragnienie kontynuacji badań i nauczania na wyższym poziomie, przejęcie obowiązków i kontynuacja dziedzictwa intelektualnego moich poprzedników. Jednak obecnie znaczenie takiego wyboru zostanie znacznie bardziej spotęgowane z oczywistych powodów politycznych.

Fot. główne (cc) Josh Pesavento (broma)/ joshpesavento.com/ Flickr; Daniel Dennett w Niemczech w 2008 (cc) Mathias Schindler/ Wikimedia