Liczby mówią: 110 000 milionów za wyjście ze strefy Schengen

Artykuł opublikowany 15 lutego 2016
Artykuł opublikowany 15 lutego 2016

27 stycznia Komisja Europejska przedstawiła projekt przywrócenia kontroli na granicach wewnątrz Unii Europejskiej na okres dwóch lat, aby stawić czoła kryzysowi migracyjnemu. Ale jest coś, o czym prawie nikt nie mówi: zniesienie strefy Schengen będzie nas słono kosztowało. Pod wieloma względami. 

Mieliśmy wiele nazw: pokolenie Y, pokolenie Erasmus, a teraz też pokolenie Schengen. W ciągu krótkiego życia wielu z nas miało już szansę mieszkania w jednym z krajów Unii Europejskiej, innym niż kraj urodzenia, czy chociażby podróżowania po Starym Kontynencie bez konieczności okazywania paszportu czy wizy. Ale teraz, kiedy Układ z Schengen obchodzi swoje 30 urodziny, jego istnienie jest zagrożone bardziej niż kiedykolwiek przedtem. 

Wiele krajów UE planuje uszczelnić granice swoich krajów (albo już to zrobiło) a Komisja Europejska wyszła z propozycją przywrócenia kontroli na granicach na okres dwóch lat. Ale oprócz tego, że być może pożegnamy się z marzeniami o studiowaniu za granicą czy przemierzaniu Europy z biletem Interrail w ręku i plecakiem na plecach, jest jeszcze coś, o czym nam nie powiedziano: Ile będzie nas kosztowało wyjście ze strefy Schengen? Odpowiedź: fortunę.

Według francuskiego think tanku France Stratégie – instytucji związanej z francuskim rządem – odzyskanie kontroli na granicach europejskich będzie kosztowało bagatela 110 000 mln euro w ciągu kolejnych 10 lat. Najpierw odbije się to na turystyce, zagranicznych inwestycjach i handlu. Ale konsekwencje wyjścia ze strefy Schengen sięgają o wiele dalej: nasza swoboda w przemieszczaniu się nie tylko zostanie ograniczona, ale wręcz okaże się nieopłacalna. Oby strefa istniała jeszcze długo.