Liczby mówią: 1,5 mln uczestników podczas krakowskich Światowych Dni Młodzieży

Artykuł opublikowany 29 lipca 2016
Artykuł opublikowany 29 lipca 2016

„Glastonbury with God” - jak określił Krakowskie Światowe Dni Młodzieży brytyjski benedyktyn Christopher Jamison - rozpoczęło się w Krakowie 26 lipca i potrwa do 31 lipca.

Na początku organizatorzy szacowali, że w wydarzeniu weźmie udział 2,5 mln pielgrzymów, lecz teraz mówi się juz tylko o 1,5 mln osób. Oficjalnie zarejestrowanych jest tylko 330 000 uczestników. Dla porównania, w poprzedniej edycji wydarzenia w Rio de Janeiro w 2013 roku uczestniczyło 3,7 mln osób.

Dla Polski, która ostatnio przypomina pole bitwy gwałtownie polaryzującego się społeczeństwa prawicowców i liberałów, ŚDM mogłyby być okazją do ocieplenia wizerunku na arenie międzynarodowej.

Zadanie to może jednak utrudnić niefortunny dobór tematyki programu artystycznego, który na tę okazję został przygotowany przez dosyć kuriozalnych organizatorów - Ministerstwo Obrony Narodowej. „Glastonbury with God” będzie zatem także „Glastonbury with Guns”. W programie zatytułowanym „Wojsko Polskie jako wielopokoleniowy orędownik służby wartościom chrześcijańskim" pielgrzymom z ponad 180 krajów zaserwuje się m.in. rekonstrukcję odsieczy wiedeńskiej, czyli jednego z najbardziej spektakularnych starć chrześcijaństwa z islamem.

Inscenizacja wojskowego ataku na „niewiernych” brutalnie kontrastuje z myślą przewodnią ŚDM, którą jest promocja ducha pojednania i dialogu międzykulturowego.Brak wrażliwości i dyplomacji jest jeszcze bardziej uderzający w kontekście niedawnej decyzji polskiego rządu o tym, by nie przyjmować do kraju żadnych uchodźców oraz w obliczu ksenofobicznych wypowiedzi polityków rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość.

Gość specjalny ŚDM Papież Franciszek od początku kryzysu uchodźczego nawołuje do solidarności i milosierdzia wobec tych, którzy uciekają do Europy przed wojną i prześladowaniami.

Uchodźcy to nie jedyna kwestia, która unaocznia coraz większy rozdźwięk między radykalną polityką hybrydy polskiego rządu i kościoła a coraz bardziej liberalną postawą Watykanu. Przewiduje się, że podczas niedzielnej mszy Papież Franciszek poruszy kwestię całkowitego zakazu aborcji (nawet w przypadku gwałtu czy deformacji płodu), który chce wprowadzić PiS. Choć Franciszek, podobnie jak jego poprzednicy, aborcji się sprzeciwia, ostatnio zwrócił kościołowi uwagę na to, że czas już skończyć z „obsesją na temat aborcji i homoseksualizmu”, a w 2015 roku udzielił kapłanom pozwolenia na rozgrzeszanie kobiet, które usunęły ciążę.    

Pozostaje tylko mieć nadzieję, ze „Glastonbury with God/Guns” nie zakończy się zbyt ciężkim kacem, a uczestnicy nie naniosą sobie błota do domu.