Liczby mówią: stażyści - bezpłatna siła robocza

Artykuł opublikowany 26 sierpnia 2016
Artykuł opublikowany 26 sierpnia 2016

Praca za darmo to nowa moda. Najbardziej niepokoi fakt, że dochodzi do tego nawet w instytucjach europejskich, które twierdzą, że młodzi są na pierwszym miejscu ich listy priorytetów. Przyjrzyjmy się liczbom.  

– Nie no, co ty, jeszcze nic nie znalazłem. A ty, pracujesz?

– Tak, tak, codziennie 7 godzin... No dobra, tak naprawdę jestem stażystą, ale robię to samo co wszyscy.

– Płacą ci?

– Nie, chciałem, żeby zapłacili mi za dojazd do pracy, ale się nie udało.

– No tak, ale ważne, żeby CV dobrze wyglądało, prawda?

Tego typu rozmowy nie ograniczają się do określonego obszaru geograficznego. Podobne dialogi można usłyszeć w Madrycie, Londynie, Rzymie, a teraz również w Brukseli i to na korytarzach instytucji europejskich. To właśnie tam co roku zbierają się setki młodych ludzi z całego świata, którzy marzą o tym, żeby zdobyć doświadczenie zawodowe, pracować nad sobą i, dlaczego nie, „utorować sobie drogę na przyszłość”. Bądźmy szczerzy, staż w instytucjach unijnych to nie bajka. Według organizacji pozarządowej Brussels Interns w Brukseli są dwa rodzaje stażystów. Z jednej strony są ci, którym udało się dostać do programu dla stażystów (ich pensja wynosi ok. 1300 euro), z drugiej – ci, którym się to nie powiodło. Wielu z nich decyduje się na odbycie bezpłatnych praktyk, czyli innymi słowy pracują za darmo. Statystki Brussels Interns podają, że w czerwcu 2016 roku w Komisji Europejskiej pracowało za darmo 200 stażystów. Europejska Służba Działań Zewnętrznych została ostro skrytykowana za brak wynagrodzenia w swojej ofercie, o czym zresztą piszą jasno na swojej stronie internetowej. Z kolei z ankiety przeprowadzonej w Parlamencie Europejskim w 2013 roku wynika, że w gabinetach poselskich 20% pracowników nie otrzymywało pensji, a 25% zarabiało zaledwie 600 euro.

Ta praktyka niesie za sobą dwa problemy: pierwszy to zubożenie młodych ludzi, którym ciężko jest w związku z tym opuścić rodzinne gniazdo. Drugi to tworzenie się w pewnych obszarach zawodowych elit, do których dostęp mają wyłącznie osoby z wysokimi przychodami w rodzinie prowadzące wystawny tryb życia. „To osłabia nie tylko rynek pracy, ale również wpływa na projekt europejski i na sposób, w jaki jest on odbierany przez młodych ludzi” – wyjaśnia Bryn Watkins z organizacji Brussels Interns. Kto może przeprowadzić się do Brukseli bez pensji? Kto może sobie pozwolić na bezpłatne praktyki w Nowym Jorku?

Co roku 12 sierpnia ONZ obchodzi Międzynarodowy Dzień Młodzieży. Tegoroczne przesłanie brzmi: „Do roku 2030 pozbyć się ubóstwa i osiągnąć zrównoważoną konsumpcję i produkcję”. Jak to osiągnąć? Zakaz bezpłatnych praktyk mógłby być pierwszym krokiem we właściwym kierunku.

----

Nawet jeśli nie wszyscy lubimy i umiemy w matematykę, niektóre liczby mówią same za siebie.