Liczby mówią: terrorysta - nie zawsze dżihadysta

Artykuł opublikowany 25 marca 2016
Artykuł opublikowany 25 marca 2016

Po każdym ataku terrorystycznym, do którego przyznaje się Daesh jesteśmy ostrzegani przed falą wrogości, która może uderzyć w muzułmanów. Liberalne media apelują, aby nie poddawać się dyskursowi nienawiści i nie szukać winnych tam, gdzie ich nie ma. A gdyby tak spróbować przemówić niepodważalnym językiem liczb?

W 2015 roku Instytut Gospodarki i Pokoju IEP, niezależny międzynarodowy think-tank, opracował trzecią edycję raportu Global Terrorism Index. W raporcie znalazły się analizy 140 tys. aktów terroru z lat 2000-2014. Część wyników nie zaskakuje, jak np. 80%-owy skok aktywności terrorrystycznej do niespotykanego wcześniej poziomu. Inne wnioski, szczególnie te dotyczące sytuacji w krajach szeroko rozumianego Zachodu, każą zastanowić się nad tym, czy popularne skojarzenia, które towarzyszą obecnie słowu „terrorysta” są na pewno słuszne.

Wbrew pozorom to nie islamski fundamentalizm był główną przyczyną zamachów na Zachodzie w ciągu ostatniej dekady. Co więcej, ataki przeprowadzały najczęściej nie organizacje terrorystyczne, ale tzw. „samotne wilki” – terroryści działający w pojedynkę. 80% zgonów spowodowanych przez „samotne wilki” w krajach zachodnich to ofiary ataków, u podstaw których leżały polityczny ekstremizm oraz ideologie skrajnie prawicowe, nacjonalistyczne i antyrządowe. Warto też zauważyć, że samotni zamachowcy są znacznie trudniejsi do wytropienia dla służb specjalnych niż grupy terrorystyczne.

To właśnie terroryzm jest obecnie jednym z głównych powodów przemieszczania się mas ludności. Kraje, z których pochodzi najwięcej uchodźców, to też te, w których odsetek ofiar terroryzmu jest najwyższy. Dziesięć z jedenastu krajów, w których śmierć w aktach terroryzmu w 2014 r. poniosło ponad 500 osób, należą do ścisłej czołówki, jeśli chodzi o liczbę uchodźców wewnętrznych i zewnętrznych. Jako kraje najbardziej poszkodowane przez terroryzm w raporcie wymienia się Irak, Nigerię, Afganistan, Pakistan i Syrię - łącznie śmierć poniosło tam 78% wszystkich ofiar terroryzmu.

---

Nawet jeśli nie wszyscy lubimy i umiemy w matematykę, niektóre liczby mówią same za siebie.