Lingwistyczne gry miłosne - Spróbujmy po albańsku

Artykuł opublikowany 17 września 2010
Artykuł opublikowany 17 września 2010
Europę zjeździć można wzdłuż i wszerz, korzystając przy tym z jednego z tysięcy przewodników turystycznych. Dlaczego jednak nie powstał dotąd żaden przewodnik po europejskim życiu miłosnym?

Jak głosi jeden z wielu stereotypów, każda nacja posiada pewne specyficzne, łóżkowe zwyczaje, a także zdolności. W celu poznania obyczajów panujących w sypialniach znajdujących się w różnych częściach kontynentu, można oczywiście do nich zawitać, choć nie jest to konieczne. Narodowe stereotypy seksualne posiadają również swoje odzwierciedlenie w języku codziennym, i to już od dłuższego czasu. Przecież chwaląc się znajomością francuskiego, u wielu słuchaczy wywołamy śmiech, a także oralne fantazje seksualne.

Etymolodzy oraz lingwiści nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego dana nacja i jej życie miłosne wywołuje takie, a nie inne skojarzenia. Czasem wystarczy jednak spojrzeć na historię. Na przykład pozycja misjonarka kojarzona jest dość często z narodem niemieckim oraz ich przysłowiowym „pruskim drylem”. Podobnie sprawa wygląda w przypadku sadomasochizmu, który najczęściej wywołuje skojarzenia z Niemcami [Leopold von Sacher-Masoch] bądź Francuzami [Markiz de Sade]. 

Południowe państwa wyróżniają się na europejskim tle za sprawą „latynoskich kochanków”. Wiadomo, że na południu klimat jest gorętszy. W antyku powstało wiele dzieł przedstawiających miłość pomiędzy mężczyznami a chłopcami, dlatego też sformułowanie ‘miłość grecka’ używane jest w wielu europejskich językach jako synonim stosunku analnego.

Również względy religijne odgrywają w tej dziedzinie pewną rolę. ‘Turecki stosunek płciowy’ oznacza w wielu językach, iż mężczyzna swoje życzenia co do preferowanej pozycji wyraża w formie rozkazów. Z emancypacyjnego punktu widzenia nieco problematyczne, jednak mniej absurdalne od wyrażenia ‘seks po albańsku’ odnoszącego się do stymulacji męskiego członka poprzez kobiece zagłębie kolanowe. Włosi natomiast preferują do tego celu zagłębienie pachowe… Gdyby wszyscy Albańczycy i Włosi oddawali się przede wszystkim takim rozrywkom, przyszłość ich narodu wyglądałaby dzisiaj dość kiepsko. Francuzi również nie mogliby jedynie przy pomocy swoich ust i języka zatroszczyć się o obecnie najwyższy przyrost naturalny w całej Europie…

Semantyka seksualna staje się w większości przypadków zrozumiała, jeśli weźmiemy pod uwagę jej historyczno-kulturalny kontekst. Dzisiejsze wielonarodowościowe społeczeństwo oraz pokolenie Erasmusa przyczynić się jednak może do wymieszania się tych wszystkich erotycznych zwyczajów, a co za tym idzie również do naszego rozmnożenia. 

Każdy mógłby wtedy, nie bacząc na przyjęte „konwenanse”, robić to, co naprawdę lubi. Dzięki temu przewodnik po europejskim życiu miłosnym nie byłby już potrzebny, a nowo poznana w Hiszpanii Francuska znajoma mogłaby zaznać szczęścia w typowo niemiecki sposób…

Ilustracja: ©Henning Studte; zdj.: (cc) kaibara87