List miłosny Cafébabel do Wielkiej Brytanii

Artykuł opublikowany 22 czerwca 2016
Artykuł opublikowany 22 czerwca 2016

„Smutek rozstania tak bardzo jest miły” - może to właśnie słowa Szekspira skłonią Wielką Brytanię do pozostania w UE? Być może Cafébabel nie może równać się ze słynnym pisarzem, ale my także chcielibyśmy szepnąć Wielkiej Brytanii do ucha kilka czułych słów. Zwróciliśmy się do członków naszej społeczności - wszyscy jednogłośnie oznajmili, że Wielka Brytania powinna pozostać w UE.

Od Élodie, tłumaczki dla francuskiej wersji magazynu

Droga Wielka Brytanio,

chciałabym, żebyś pozostała w UE. Potrzebujemy nie tylko Szekspira, Jane Austen, Sherlocka Holmesa, muzyki britpop i serialu Doctor Who, ale też zwykłych Brytyjczyków, żeby pokazali nam, jak właściwie parzyć herbatę (zalewać ją gorącą wodą, a nie ordynarnym wrzątkiem!), żeby bawili nas swoimi nienagannymi manierami i żelazną dyscypliną oraz zachwycali kulinarną pomysłowością (ok, to ostatnie to raczej żarcik).

A tak na poważnie - pięć lat temu pojechałam do Wielkiej Brytanii na Erasmusa i poznałam tam najserdeczniejszych i najbardziej otwartych ludzi, jakich dane mi było w życiu spotkać. Bogactwo UE to różnorodność wszystkich jej kultur, jeśli jeden kraj opuści jej struktury, wszystko będzie stracone.

Od Christiane z redakcji Cafébabel Wiedeń

Droga Wielka Brytanio,

miałam 15 lat, kiedy po raz pierwszy na serio się w kimś zadurzyłam. Stało się to na Cyprze, a moim wybrankiem był przystojny chłopak z Londynu. Ostatniego dnia wycieczki, na którą pojechałam z moimi rodzicami, pocałowaliśmy się i pożegnaliśmy.

Kiedy wróciłam do domu, zaczęłam bić się z myślami. Nigdy nie byłam w Londynie, jaki lepszy powód mogłabym mieć do tego, żeby wreszcie się tam wybrać? Namówiłam najlepszą przyjaciółkę i ruszyłyśmy – 20 godzin jazdy autokarem, puste kieszenie, ale serca pełne oczekiwań.

Zwiedziłyśmy każdy zakamarek miasta. Pod koniec wycieczki w końcu zdobyłam się na odwagę  i zaczęłam szukać swojej miłości. Drzwi otworzył mi chłopak w firmowym mundurku - akurat wychodził do pracy w supermarkecie. Nie miał dla mnie czasu ani tego dnia, ani następnego. Droga Wielka Brytanio, nie pozwól, żebym znowu się na Tobie zawiodła! Nie zostawiaj mnie samej, z niczym poza złudnymi nadziejami i oczekiwaniami na wspólną przyszłość!

Od Julii z redakcji Cafébabel Berlin

Droga Wielka Brytanio,

poznałam Cię najpierw poprzez bohaterów podręcznika do nauki języka angielskiego, Dave’a Kinga, Kevina Connora, Sandrę Bell i Liz Dean. Wyglądałaś jak relikt z lat 70. Nic w tym dziwnego, kiedy weźmie się pod uwagę datę publikacji podręcznika. Byłam taka podekscytowana, kiedy po raz pierwszy Cię spotkałam! Język angielski stał się moim ulubionym przedmiotem w szkole. Spotkałam siostrę Dave’a, Sally. Zabrałam Peanuta, psa Liz, na spacer. Pojechałam do USA z dziwaczną rodziną Connorów, w której każdy miał rude włosy i nosił jeansy dzwony.

Kiedy pierwszy raz spotkałam Cię w rzeczywistości, nie poprzez fikcyjnych bohaterów w książce, przerosłaś moje najśmielsze oczekiwania. Nie było co prawda Dave’a, Kevina, Sandry czy Liz, ale były za to wspaniała literatura, doskonałe jedzenie (trzeba wiedzieć, gdzie go szukać) i najbardziej uroczy akcent, jaki kiedykolwiek miałam okazję słyszeć. Droga Wielka Brytanio, nie możesz kusić mnie tym wszystkim, a potem tak po prostu odejść! Wiem, że będziesz gdzieś obok, nawet jeśli nie będziesz już częścią Unii. Ale jednak. Z podręcznika dowiedziałam się, że Ty i Europa jesteście takie same, tylko trochę inne. Czy nie możemy być inni razem?

Od Laurence’a z redakcji Cafébabel Stambuł

Droga Wielka Brytanio,

wiem, że jesteś zła, od kiedy dowiedziałaś się, że w Turcji piją więcej herbaty niż u Ciebie. Earl Grey nie może się równać z turecką herbatą. Ale nie obwiniaj za to Unii i nie ochodź! To sprawa między nami, więc zostań!

Od Márton z redakcji Cafébabel Budapeszt

Droga Wielka Brytanio,

byłaś zawsze jednym z najpotężniejszych krajów Europy i można było stawiać Cię za wzór do naśladowania. Europa nie jest gotowa na to, żebyś ją opuściła. Każdy potrzebuje przyjaciół. Żeby zatrzymać ich przy sobie, nie możesz ich porzucać, kiedy przechodzą trudny okres. Strasznie się tym wszystkim przejmuję. Uwielbiam Ciebie i Twoją wpływową kulturę. Wiem, że nie mogę Cię do niczego zmusić. Jeśli naprawdę chcesz odejść, zrobisz to. Jeśli tak będzie dla Ciebie lepiej (albo przynajmniej tak myślisz), zrób to. Ale nie sądzę, żeby to było właściwe rozwiązanie.

Od Katariny z działu East Side Stories

Droga Wielka Brytanio,

no nie bądź taka. Wiem, że chcesz być z nami, zawsze chciałaś. Chwilowo wydaje Ci się, że lepiej by było samotnie iść przez życie i móc stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Czasem odrobina egoizmu jest potrzebna. Ale koniec końców radość może przynieść jedynie współpraca z grupą osób, które mają podobne poglądy jak my. Można wtedy bronić swojego zdania, stać się częścią większego projektu, inspirować pokolenia i dzielić się naszą wiedzą z innymi.

Ciągnie Cię do egzotyki, do czegoś obcego i nieznanego. Nie zniechęcaj się, bądź otwarta. To nic poważnego, tylko nasz pierwszy drobny kryzys. Czekają nas nowe odkrycia, świeże pomysły, a może nawet coś więcej. Unia Europejska jest atrakcyjna i porywająca, a oboje dobrze wiemy, że tego tak naprawdę pragniesz.

Od Isabelle z Cafébabel Aarhus

Droga Wielka Brytanio,

nie chcę, żebyś odchodziła, mówię to z czystego egoizmu. Kiedy 18 lat temu poszłam do podstawówki, spotkałam tam dziewczynkę z Wielkiej Brytanii. Jej rodzice przeprowadzili się do Niemiec z powodów zawodowych. Pamiętam dźwięki dochodzące z radia w ich kuchni ustawionego na stację BBC i to, że w domu zawsze mówili po angielsku.

Bawiłyśmy się w ogrodzie i udawałyśmy, że jesteśmy bohaterkami filmu „Hanni & Nanni”. Często wprowadzałyśmy naszych nauczycieli w błąd, bo wyglądałyśmy niemal identycznie. Przychodziłam do niej często na obiad, a jej mama do dziś co roku przysyła mi ciasto na święta Bożego Narodzenia.

Ciągle pamiętam, jak nocowałam u niej, a ona streszczała mi najnowsze tomy „Harry’ego Pottera”, które jeszcze nie zostały przetłumaczone na niemiecki. Pamiętam, jak w kółko oglądałyśmy filmy „Robin Hood: Faceci w rajtuzach” i „Nie wierzcie bliźniaczkom”. Wiem, że nasza przyjaźń była, jest i zawsze będzie wyjątkowa.

Obecnie moja przyjaciółka mieszka w Londynie. Czasem ją odwiedzam i zastanawiam się, czy nie szukać tam pracy, kiedy już skończę studia magisterskie. Nie chcę, by Wielka Brytania stała mi na drodze i komplikowała życie. Picie czarnej herbaty i dziwne jedzenie to także część mojej tożsamości. Nie chcę, by ktoś mi ją zabrał.

-----

Zdjęcie zostało zainspirowane kampanią „Please Don't Go UK” i #HugABrit (pol. „Nie odchodź, Wielka Brytanio” i „Przytul Brytyjczyka”). Okażcie serce Brytyjczykom, których znacie, namówcie ich, żeby jednak pozostali z nami w Unii Europejskiej.  

---

Choć w życiu nie ośmielilibyśmy się zacytować żadnego ze szlagierów Stachurskiego na łamach naszego magazynu, „Zostańmy razem” coraz głośniej rozbrzmiewa nam w głowach w miarę, jak zbliża się 23 czerwca – data referendum, podczas którego obywatele Zjednoczonego Królestwa zadecydują, czy chcą pozostać w UE. A oto, co o Brexicie piszą nasi autorzy.