Londyński Bike Project: daj się karnąć uchodźcy

Artykuł opublikowany 3 marca 2016
Artykuł opublikowany 3 marca 2016

W 2015 roku do Europy przybyła znaczna liczba uchodźców i osób ubiegających się o azyl. Jednak ich odyseja nie kończy się po dotarciu na miejsce – pojawiają się nowe problemy związane między innymi z ośrodkami dla uchodźców i biurokrajcą. Londyńska organizacja The Bike Project oferuje im pomoc w rozwiązaniu codziennego problemu poruszania się po jednym z największych i najdroższych miast Europy.

Jednym z największych problemów stojących przed ubiegającycmi się o azyl uchodźcami w Londynie (pozostała nieskończona liczba stara się przynajmniej o pozwolenie pozostania w kraju ze statusem uchodźcy) jest transport publiczny. Londyn jest metropolią, która rozciąga się na powierzchni 1 500 kilometrów kwadratowych: podróż z jednej części do drugiej wymaga sporo czasu. I pieniędzy.

Każda osoba ubiegająca się o azyl otrzymuje od brytyjskiego rządu 36 funtów (około 46 euro) tygodniowo. Procedury związane z rozpatrzeniem wnioskuo udzielenie ochony humanitarnej mogą trwać nawet lata. Jednakże podczas tego okresu osoba wnioskująca jest niezdolna do pracy, a przy tak niskiej dotacji, koszt transportu okazuje się dla niej nazbyt wysoki – tygodniowy bilet na autobus (nie obejmujący pociągów, tramwajów ani metra) kosztuje około 21 funtów.

Wszystko to opowiedział nam Jam, założyciel The Bike Project – organizacji stworzonej w celu zapewnienia wsparcia dla osób ubiegających się o azyl w angielskiej stolicy, za pomocą darmowego środka transportu: roweru! Jak mówi Jam, w ciągu nadchodzących 5 lat Anglia będzie mogła przyjąć maksymalnie około 25 tysięcy syryjskich uchodzców, którzy dzięki temu projektowi będą mogli zaoszczędzić około 20 funtów tygodniowo.

Oprócz korzyści typowo praktycznych, te niematerialne – związane z emocjami – są równie ważne: pozwalają na to, by osoby korzystające z projektu poczuły się bardziej niezależne. Dzięki temu wzrasta ich poczucie własnej wartości. Wysiłek fizyczny pomaga zaradzić depresji lub stanom lękowym, na które często cierpią uchodźcy.

Wszystkie rowery pochodzą albo z puli 27 500 rowerów porzucanych rokrocznie w Londynie, albo z darowizn od osób prywatnych, firm oraz lokalnych insytucji. The Bike Project przydziela je za darmo osobom, które ubiegają sięo azyl i biorą udział w projekcie. To jednak wiąże się z potrzebą organizacji i konserwacji sprzętu. Dlatego też Jam postanowił utworzyć wyspecjalizowany warsztat rowerowy – obecnie jego organizacja zatrudnia zespół pełnoetatowych mechaników, przygotowanych do interwencji.

Poza zatrudnianiem kilku pracowników, stowarzyszenie opiera się głównie na pracy wolontariuszy, wśród których znajduje się także wiele kobiet. Każdy pomaga w odbiorze i sortowaniu rowerów oraz przy innych pracach w warsztacie.

The Bike Project pomaga ubiegającym się o azyl ale także i swoim własnym pracownikom. Jednym z nich jest zatrudniony na pół etatu Erytrejczyk, który stara się o azyl – obecnie jest on jednym z najlepszych mechaników w stowarzyszeniu.

_

Niniejszy reportaż jest częścią projektu EUtoo 2015, finansowanego przez Komisję Europejską, który przedstawia rozczarowanie młodych Europejczyków.