Mali Rosjanie w Ameryce: Nikt nie wygrywa w "Sprawie Kramerów"

Artykuł opublikowany 4 kwietnia 2013
Artykuł opublikowany 4 kwietnia 2013
Niedawny zgon małoletniego Rosjanina zaadoptowanego przez amerykańską parę, to kolejny z długiej listy przypadków, kiedy dziecko pochodzące z Rosji, zostało porzucone bądź maltretowane przez rodzinę adopcyjną.

W małżeństwie Stanów Zjednoczonych i Rosji, miłość skończyła się już lata temu.Dotąd utrzymywano pozorną serdeczność, jednak za sprawą rosyjskich małoletnich, Zimna Wojna powróciła: tym razem nie atomowa, lecz dyplomatyczna.

Maksim Kuzmín, rosyjski chłopiec, przybył do Ameryki, aby urzeczywistnić pragnienie swoich nowych rozdziców o stworzeniu rodziny. Wszystko wyglądało na to, że nowy dom i kraj przyniosą stabilizację życiu chłopca i jego brata, Kirila. 21 stycznia Maksima znaleziono martwego.

Matka Rosja, poruszona zdarzeniem obwinia Stany Zjednoczone o bycie złym ojcem, który nie martwi się o to, co dzieje się z jego dziećmi. Lekarze sądowi zapewniają, że dziecko umarło w sposób przypadkowy. Wyniki autopsji podsycają podejrzenia. Dlaczego na ciele chłopca znaleziono siniaki? Dlaczego przebywał sam? Czy jest prawdą, że chłopcu podano narkotyki? To kwestie, których nie ujawniono.

Rosja chce poznać prawdę. Potrzebuje wykazać,nieodpowiedzialność USA. Chodzi tu o konfrontację, która tak jak w rozwodzie, traci charakter dyplomatyczny. W efekcie, Rosja zaaprobowała w grudniu 2012 prawo, które zakazuje adopcji rosyjskich dzieci przez rodziny amerykańskie, w celu ochrony swoich potomków.

Sytuacja ta uwidacznia problemy społeczne w największym państwie na świecie. Z jednej strony, brak godnych warunków życia dla sierot — co przywoływał trzykrotny złoty olimpijczyk w zapasach, Alexander Karelin, obecny deputowany w Dumie. Z drugiej strony, elastyczne ustawodawstwo, które pozwala na nielegalne adopcje (wedle oskarżeń rzecznika prasowego Kremla, Dimitria Peskova).

Naturalnie, w trakcie rozwodu są obecni także członkowie rodziny, którzy zorganizowali tłumne manifestacje w obronie "swoich dzieci" przekonując, że te powinny pozostać przy  "ich matce". Łącznie, ponad 60 000 małoletnich Rosjan zostało adoptowanych w Stanach Zjednoczonych po upadku ZSRR w 1991. W kontekście tragicznego zdarzenia ze stycznia, przywołuje się sprawę porzucenia dwóch innych chłopców, Artioma i Denisa. Maksim jest 20. dzieckiem które straciło życie od 2001 roku, bo tym jak zostało adoptowane.

Zdjęcia: Główna, grisha_21/Flickr;  Film: euronewses/YouTube.