Maria Szarapowa jest najlepiej zarabiającą sportsmenką

Artykuł opublikowany 4 sierpnia 2010
Artykuł opublikowany 4 sierpnia 2010
Z blisko 20 milionami dolarów rocznego dochodu uplasowała się na... 20 miejscu w rankingu najlepiej zarabiających europejskich sportowców. Listę otwiera Roger Federer z sumą równą prawie 62 milionom dolarów rocznego dochodu

Nie negując talentu Rosjanki, ale mając w pamięci karierę jej rodaczki, Marii Kurnikovej, nie można nie zadać sobie pytania, na którym miejscu uplasowałaby się tenisistka, gdyby nie uroda, która niewątpliwie pomogła jej w zdobyciu lukratywnych kontraktów reklamowych (patrząc na poprzedzających ją 19 mężczyzn, faktor ten w ich przypadku nie wydaje się odgrywać znaczącej roli)? Przecież o fair play w przypadku wynagrodzeń w sporcie mówić nie można.

To tenisistki oraz golfistki są wśród kobiet najlepiej zarabiającymi sportsmenkami. Tymczasem aż do 2007 r. organizatorzy najsławniejszego turnieju tenisowego, Wimbledonu, oferowali niższe nagrody pieniężne dla tenisistek niż tenisistów. W 2007 r. ogólna suma nagród do zdobycia w ramach turniejów organizowanych przez Professional Golf Association wyniosła 256 milionów dolarów, czyli pięć razy więcej niż ta oferowana w ramach turniejów organizowanych przez Ladies Professional Golf Association, donosi w swym raporcie z 2007 r. Kobieca Fundacja Sportowa (Women Sport Association). Podobne dysproporcje widoczne są we wszystkich dyscyplinach.

Za większym wynagrodzeniem przemawiają prawa rynku - sport w męskim wydaniu jest bardziej spektakularny, stąd większa widownia, więcej grantów i dofinansowań. Inną kwestią jest, że różnica w wynikach osiąganych przez zawodników obu płci nie zależy od ilości włożonej w nie pracy. Równie dobrze moglibyśmy płacić mniej kobietom policjantom, bo wolniej biegają za przestępcami. Narażają się jednak na takie same ryzyko, jak ich koledzy, podobnie jak sportsmenki poświęcają swoje życie dla sportu w równym stopniu, jak sportsmeni.

Zdj.: ©D. Piris/ Flickr