Masturbacja to walka

Artykuł opublikowany 2 lipca 2008
Artykuł opublikowany 2 lipca 2008

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Łechtaczka nie służy do reprodukcji. Służy jako przykład zsekularyzowanej Kobiety i Matki. Masturbacja płci żeńskiej przez wieki była potępiana przez moralistów, ale dziś ocena tej praktyki nie jest już jednoznaczna.

Dotykanie łechtaczki jest odruchem wrodzonym i czystym. "Zarodek masturbuje się w łonie matki", twierdzi Rosemonde Pujol. Jest niezamężna, ma 87 lat, a od czasu wydania książki "Mały skrawek szczęścia" nazywana jest "Panienką Łechta"…

Dziś postrzegamy masturbację jako nowy przejaw feminizmu, jednak w przeszłości był to temat zakazany i diaboliczny. "Dziwne to potępienie", zauważa starsza pani, "skoro masturbują się niemowlęta i zwierzęta". Diogenes rozpowszechniał ją nawet na ulicach Aten! Jednak połączenie religii, nauki i niewiedzy spowodowało, iż pieszczoty te, jak dojrzałe owoce czekające uczty (jak pisał Baudlaire), zmieniły się w naganny nawyk wynikający z próżności i bierności (wedle artykułu Encyklopedii z 1765 roku).

Zagrożony gatunek ludzki 

Onanizm nazywano "wojną jednego z pięciorgiem", "grą na mandolinie", "przyjemnością bogów". Bogactwo semantyczne i metaforyczne pokazuje niejednoznaczność, która przez wieki cechowała masturbację kobiet, rozdarcie między gromami ciskanymi przez moralistów, reprymendami kaznodziejów i wyzwolonymi praktykami.

Ta stygmatyzacja, po części oparta jest na interpretacji biblijnego mitu o Onanie, który zamiast dać nasienie kobiecie, zostawił je na ziemni. Związana jest również z faktem odkrycia, w 1677, plemnika przez Leeuwenhoek. Od tego czasu masturbacja stała się zamachem na życie, stratą dla reprodukcji, jest zagrożeniem dla rodziny, porządku społecznego, a dalej idąc, dla przyszłości wszystkich ludzi.

Nawet jeśli masturbacja nigdy nie była jawna, to w męskiej wersji stała się elementem naturalnym, wręcz zbyt błahym, aby mówić o niej publicznie. Wystarczy popatrzeć z jaką prostotą zalewa oblicza kultury zachodniej. Od śmiesznego epizodu z ciastem w "American Pie", począwszy, na opowiadaniach o masturbacji Bukowskiego lub Philipa Rotha, którzy posługują się, odpowiednio, telefonem ("Wspomnienia starego zbereźnika") i wspaniałym kawałkiem mięsa z surowej wątroby ("Portnoy i jego kompleks"), skończywszy.

Wycofanie to pierwiastek żeński

Rozumie się samo przez się, że kobiety z powodu niesprawiedliwego i zakorzenionego podporządkowania, miały raczej skłonność do zamykania się w sobie. To właśnie dlatego onanizowanie się kobiet stało się w ostatnich latach kluczowym elementem, mającym doprowadzić do prawdziwego równouprawnienia płci. Książka Rosemonde Pujol jest tylko jednym z wielu przykładów. A wszystkie one świadczą o pojawieniu się nowej seksualności kobiecego ciała, które poprzez nad-ekspozycję aktywną i reaktywną, chce zaprotestować przeciwko milczeniu.

Łechtaczka, organ hedonizmu

Rozkosz kobieca i znaczenie łechtaczki niesie za sobą, koniec końców, logiczne oddzielenie przyjemności od reprodukcji. Ta idea staje się prawie obsesją, biorąc pod uwagę trwałość obrazu Kobiety-Rodzicielki zakorzenionego już wieki temu. Dla kobiet, ich prawa są przedłużeniem fizyczności. Przez swoją funkcjonalną bezużyteczność i praktyczną dobroczynność, łechtaczka stała się świetnym symbolem postmodermizmu. Odpowiedzią kobiety na modernistyczną efektywność i użyteczność wszystkiego jest jej hedonistyczny organ.

Rosemonde Pujol próbuje przekazać, że łechtaczka to organ poetycki, ponieważ jako jeden z nielicznych nie prezentuje żadnych wartości utylitarnych. Niezrozumienie wobec różnorodności

i złożoności człowieka, popchnęło Freuda do wygłoszenia w eseju "Życie seksualne" bzdurnych twierdzeń o tym, że masturbacja łechtaczki jest czynnością męską, a wyeliminowanie onanizmu łechtaczkowego z seksualności kobiet jest warunkiem rozwoju kobiecości. Freud broni falocentrycznego świata poprzez wyrażenie pogardy wobec łechtaczki.

Na szczęście nowatorskie prace Masters i Johnson na temat seksualności pokazały dwa typy organów.

Z jednej strony niesłychaną różnorodność technik i pozycji kobiecej masturbacji i mechaniczne  męskie "tam-i-z-powrotem", z drugiej. Bogactwo i subtelność jest jeszcze nieznana płci męskiej, inicjatywy te mają na celu obudzenie chęci naśladowania ich. Kobiety wszystkich krajów - dotykajcie i otwierajcie się!