Meet My Hood: Noailles, Marsylia

Artykuł opublikowany 9 maja 2016
Artykuł opublikowany 9 maja 2016

Szósta najbiedniejsza dzielnica we Francji to miejsce znanego targu Marché des Capucins i siedziba gangów papierosowych przemytników. W samym sercu Marsylii, gdzie ubóstwo miesza się z przepychem, znajduje się Noailles, dzielnica blasków i cieni, istna mieszanka kultur całego świata. 

Noailles potrafi zbić z pantałyku. Co krok, to inny zapach, kolor, smak. Mieszają się tu aromaty mięty i bazylii, drożdży i cynamonu. Każdy zapach przywodzi na myśl inną kulturę, a otaczające smaki sprawiają, że cieknie nam ślinka. W „brzuchu Marsylii” przenikają się kultury i kuchnie świata. Można poczuć się tu naprawdę zdezorientowanym.

Rzut beretem od Starego Portu w Marsylii, między Canabière a Cours Julien znajduje się dzielnica robotnicza Noailles. Do połowy XIX wieku należała do arystokracji, potem stopniowo przejmowali ją przybysze z Maghrebu i Afryki Subsaharyjskiej, rozwijając w niej swoją kulturę. Następnie marsylska szlachta powoli przenosiła się do zachodniej części miasta. Dziś Noailles jest najbardziej wielokulturową dzielnicą miasta założonego przez Fokajczyków. Według ostatniego spisu ludności  z 2012 roku, liczy sobie ona prawie 5000 mieszkańców, z czego ponad połowa ma mniej niż 29 lat, a prawie 40% ludności jest pochodzenia innego niż francuskie.

Noailles jest znana głównie z odbywającego się tam codziennie targu, tzw. Marché des Capucins. Jest on otwarty przez cały dzień i można na nim znaleźć specjały z każdej kuchni świata. Dzień pracy kupców zaczyna się tuż przed świtem, gdy przyjeżdżają ciężarówki wypełnione towarem, a kończy po zachodzie słońca, wraz z zamknięciem targu - i tak przez sześć dni w tygodniu. Owoce, warzywa, ryby i mięso można tu kupić po przystępnej cenie. Przedstawiciele każdej grupy społecznej – studenci, emeryci i całe rodziny przychodzą na Marché des Capucins, by uzupełnić swoje zapasy.

W miarę jak zbliżamy się do serca dzielnicy i podążamy ulicą Longue des Capucins, otwierają się przed nami wrota Orientu. Można by pomyśleć, że znajdujemy się na arabskim suku - pomiędzy straganami omawia się transakcje, proponuje papierosy, negocjuje ceny produktów, pije çay, czyli herbatę po turecku. Tłum kupujących rozchodzi się dopiero wraz z zachodem słońca. W tym miejscu, pośród pomarańczy, cynamonu, soi, rachatłukum, kuskusu, liści herbaty, jagód i suszonych owoców, czynność kupowania, czyli zamiany pieniędzy na jedzenie, odzyskuje swój prawie zapomniany, ludzki wymiar. Jean-Claude Izzo, słynny marsylski dziennikarz i pisarz, napisał w książce Total Cheops o jednej z ulic Noailles w następujący sposób: „Przemieszczanie się w dół ulicą rue d’Aubagne, bez względu na porę dnia, było jak podróżowanie. Następujące po sobie sklepiki i restauracje były jak przesiadki, zawijanie do kolejnych portów. Włochy, Grecja, Turcja, Liban, Madagaskar, Réunion, Tajlandia, Wietnam, Afryka, Maroko, Tunezja, Algieria”. Sektor wielkiej dystrybucji nie ułatwia zadania właścicielom małych sklepików, jednak Noailles wciąż dzielnie broni się przed jego agresywnym kapitalizmem.

Mieszkańcy o Noailles

Dostępne są napisy w języku angielskim (aby włączyć automatyczną funkcję napisów, kliknij przycisk ustawień w prawym dolnym rogu odtwarzacza).

Przemyt kwitnący w zaułkach

Marsylia jest trzecią największą aglomeracją i najbiedniejszym miastem we Francji – cztery z sześciu najuboższych dzielnic państwa to właśnie dzielnice „francuskiego Chicago”. Marsylia jest też jedynym miastem, w którym najbiedniejsi mieszkają w centrum. Według danych Państwowego Instytutu Statystyki i Badań Ekonomicznych (INSEE) 4 na 10 mieszkańców zasila szeregi bezrobotnych lub żyje poniżej granicy ubóstwa.

O ile produkty spożywcze sprzedawane są w pełnym słońcu, w pogrążonych w cieniu zaułkach odbywa się inny, bardziej dyskretny handel. Skrzyżowania są cały czas obserwowane przez policjantów na rowerach, a gdy tylko podniesiemy wzrok, możemy dostrzec kamery monitoringu zainstalowane przez władze miasta w celu kontroli działań niezgodnych z prawem. Jednak niewiele to zmienia - między kolejnymi zakupami do uszu klientów nierzadko szeptane są najbardziej znane nazwy marek tytoniu czy papierosów. Mieszkańcy mówią o prawdziwych gangach przemytników i dilerów, którzy w dzielnicy działają od lat, a mimo to policji nie udaje się ich wykurzyć.

Ludzie  

Jeśli chcesz, nazwij to „gentryfikacją"

Noailles często kojarzona jest z brakiem bezpieczeństwa, brudem i biedą. To dlatego dzielnicę poddano akcji zagospodarowania „Grand Centre-Ville”, mającej na celu odnowę i zmianę charakteru centrum Marsylii. Projekt dotyczy 35 punktów w mieście, które najbardziej potrzebują interwencji ze względu na ich stopień zniszczenia, potencjał czy strategiczną przydatność ze względu na planowane działania strukturalne. Innymi słowy, chodzi o gentryfikację, czyli proces ubanizacyjny, w ramach którego nowi mieszkańcy o wyższym statusie materialnym zajmują przestrzeń miejską, z której korzystali do tej pory użytkownicy znajdujący się w mniej korzystnej sytuacji życiowej. W ten sposób dochodzi do zmiany profilu gospodarczego i społecznego dzielnicy na korzyść wyższej klasy społecznej. I chociaż taką wizję rozwoju Marsylii mają instytucje publiczne, kategorycznie sprzeciwiają się jej mieszkańcy, mimo że widzą konieczność renowacji niektórych zniszczonych budynków.

Zajmuje się tym sieć stowarzyszeń działających w dzielnicy. Komitety i zgrupowania pracują nad słabymi punktami „brzucha Marsylii” i angażują się w proces zmian od wewnątrz, nie zaburzając przy tym równowagi i zachowując międzykulturowy wymiar dzielnicy. „Noailles musi pozostać taka, jaką jest, od tego zależy równowaga miasta” – komentuje jeden z mieszkańców.

Ulice

Bonus: Nie przegap

Targ Marché des Capucins rue du Marché des Capucins. Pon.-sob., godz. 8:00-19:00.

Kawiarnia Café Prinder 1, rue de Marché des Capucins. Najlepsza herbata miętowa w całej dzielnicy!

Pizzeria du Marché 22, rue des Feuillants. Rashida przywita Was z uśmiechem!

Destination Familles 43, rue d’Aubagne. Stowarzyszenie zajmujące się problemami edukacji i wychowania dzieci.

Recyclodrom 47, rue D'Aubagne. Second hand z ubraniami i meblami. Otwarty w każdą środę w godz. 10:00-19:00 oraz w pierwszą i trzecią sobotę miesiąca w godz. 10:00-17:30.

Teatr Mazenod 88, rue d'Aubagne. Jeden z najstarszych teatrów w Marsylii, wybudowany w 1934 roku. Oferuje spektakle i zajęcia teatralne.

Palarnia kawyTorrefaction Noailles 68, boulevard St. Jean. Najlepsza kawa w całej dzielnicy.

Collectif vélos en Ville: 24, rue Moustier. Stowarzyszenie propagujące przemieszczanie się rowerem po mieście. Oferuje wspólny warsztat naprawczy dla właścicieli niezmotoryzowanych jednośladów. Pon.-pt. 16:00-21:00, sob. 11:00-19:30.

_

Ten artykuł jest częścią naszego projektu Meet My Hood, który przedstawia miasta, miasteczka i dzelnice Europejskich miast z perspektywy ich mieszkańców. Masz ochotę zrealizować reportaż o swojej dzielnicy? Napisz do nas na redakcja@cafebabel.com!