Meglena Plugtschieva: koktajl w lesie

Artykuł opublikowany 10 września 2006
Artykuł opublikowany 10 września 2006
Ambasador Bułgarii w Niemczech, dyplomowany leśnik. Porusza się w berlińskim środowisku dyplomatycznym niczym po rodzimych lasach.

Bułgarskie media opisują Meglenę Plugtschievą jako pracoholika. Gdy przeniesiono ją do ambasady w Berlinie, na jej stanowisko wiceministra rolnictwa musiało przyjść dwoje ludzi. Na krótko przed tym, we wrześniu 2004 r., gazety w Bułgarii i Niemczech informowały, że bułgarski ambasador w Berlinie, Nikolay Apostolov, zostaje odwołany. Jechał zygzakiem przez obszar zabudowany pod wpływem alkoholu. W trakcie wyrywkowej kontroli drogowej, najechał policjantowi na stopę. Gdy po tym zdarzeniu do Berlina wezwano Meglenę Plugtschievą, podczas przyjęcia pożegnalnego jej kolega dał jej poradę - Od tej pory, gdy będziesz się rano przeglądać w lustrze, będziesz widzieć twarz Bułgarii. Wiąże się to z obowiązkami.

Obecnie nie może sobie pozwolić na dzień wolny od pracy, dlatego spotkanie i tak zwany "brunch", musimy odbyć przy kawie pod koniec jej dnia pracy. Plugtschieva ma na sobie jasny kostium ozdobiony kolorowym szalikiem z jedwabiu. Mówi łagodnym tonem, a jej rozważna maniera mówienia kontrastuje ze słyszalnym optymizmem. Niemcy stały się "drugim domem" dla tej 50-letniej kobiety, która uczyła się niemieckiego na lekcjach w językowej szkole średniej w miejscowości Warna nad Morzem Czarnym. Do końca lat 80-tych w takich językowych szkołach średnich uczyli nauczyciele z byłego NRD. Szkoły te mogły dobierać sobie uczniów niezależnie, poprzez wyczerpujące testy z matematyki i literatury.

Szanowana, solidna, obowiązkowa

Niemieccy nauczyciele uczyli nas nie tylko języka. Uczyli nas poszanowania, solidności i obowiązkowości - wspomina. Do dziś jej podziw budzi oddanie, profesjonalizm i zasady moralne wielu polityków niemieckich - zarówno z lewego, jak i prawego skrzydła. Prawda jest taka, że branie z nich przykładu wyszłoby na dobre bułgarskim politykom.

Przed wydarzeniami z lat 1989-1991, Plugtschieva była członkiem Partii Komunistycznej. Tak jak 90% Bułgarów - mówi. Taka była "obiknovenata praktika" (standardowa praktyka). Partia w 1991 r. zmieniła nazwę na Bułgarska Partia Socjalistyczna, a obecny prezydent jest jej członkiem. Jednak nie tylko "standardowa praktyka" sprawiła, że Plugtschieva pięła się po szczeblach kariery - pomogła jej dogłębna wiedza na temat bułgarskich lasów i puszcz, nabyta podczas studiów doktoranckich z leśnictwa. W czasach komunizmu, Plugtschieva była zastępcą wicedyrektorem ministerstwa leśnictwa w Warnie, a po 1990 r. stała się odpowiedzialna za stosunki międzynarodowe w sofijskiej komisji leśnictwa.

Będąc ekspertem od leśnictwa - mówi Plugtschieva – towarzyszyłam w polowaniach ówczesnym szefom Mannesmanna i Thyssen-Krupp. W 2004 r. Meglena Plugtschieva otrzymała Federalny Order Honoru za zasługi w promowaniu dobrych stosunków gospodarczych i politycznych pomiędzy Bułgarią a Niemcami w okresie ostatnich 15 lat. Plugtschieva ma szczególny sentyment do lasu Scherza położonego w Kodschabalkan. To jedno z moich ulubionych miejsc, tak jak bułgarskie wybrzeże Morza Czarnego. Mówiąc o swoich rodzinnych stronach, dyplomatka często się rozpływa. Bułgaria to niezwykle piękny kraj. Cały czas spotykam się z tym, że zagraniczni goście naprawdę zakochują w moim kraju.

Niestety, dziennikarze tworzą nieprawdziwy obraz kraju. Denerwuje mnie to, jak dziennikarze postrzegają Bułgarię w bardzo wąskiej perspektywie. Piszą głównie o korupcji i przestępczości zorganizowanej, choć poziom przestępczości jest w Bułgarii niższy niż w wielu krajach, które od dawna są członkami UE - kontynuuje. I choć wzrost gospodarczy w Bułgarii osiągnął prawie 6%, w mediach ten fakt został pominięty. W ten sposób powstaje i zakorzenia się obawa i nieufność wobec tego kandydata na członka UE.

Plugtschieva jest przekonana, że członkostwo Bułgarii da UE nową siłę. Wzloty i upadki w historii kraju sprawiły, że Bułgarzy potrafią się przystosować i są elastyczni. Pani ambasador jest również przekonana, że bogata kultura Bułgarii będzie miała coś ciekawego do zaoferowania Unii. Zwraca uwagę na chronione przez UNESCO skarby, znajdujące się w grobowcu Kazanlak, w klasztorze Rila oraz w kościele w Bojanie. To nie koniec zalet Bułgarii wymienianych przez Plugtschievą: Istnie magiczna muzyka Pirin, Cyrylica i oczywiście nasze wielkie poparcie dla idei europejskich...

Dzień z życia dyplomatki

Jak zatem wygląda dzień pracy tego pracoholika? Zaczyna się o 8.30, zwykle trwa 12 godzin i najczęściej jest "ekscytujący i dynamiczny". Plugtschieva, matka dwojga dorosłych dzieci, dużo podróżuje, wygłasza przemówienia, prowadzi prezentacje i spotyka się z politykami, ludźmi biznesu i studentami. Ale do obowiązków dyplomaty należą również mniej przyjemne rzeczy: Nasza ambasada niszczeje. Naprawy, trudności z pozbawionymi skrupułów rzemieślnikami i problemy z prehistoryczną centralą telefoniczną zabierają wiele czasu. Ale nawet tu Plugtschieva pozostaje dyplomatką: Nie chcę narzekać. Mimo tego, wolałaby ten czas poświęcić na robienie hałasu wokół Bułgarii.