Mniejszości: 50 lat dyskryminacji

Artykuł opublikowany 19 marca 2007
Artykuł opublikowany 19 marca 2007

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Rasizm wciąż jest ponurą rzeczywistością UE. W ramach obchodów 50-lecia UE postanowiliśmy porozmawiać z dwoma przedstawicielami społeczności cygańskiej różnych generacji. Sytuacja ich społeczności niewiele się zmieniła.

Rok 2007 to Europejski Rok na rzecz Równych Szans dla Wszystkich. Utworzono Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej, która uzupełnia pracę Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii utworzonego w 1998 roku. Społeczność romska jest najważniejszą mniejszością UE, walczącą przeciwko uprzedzeniom w stosunku do niej.

Styczniowy Eurobarometr, poświęcony szczególnie sprawie dyskryminacji, przeprowadzony w czasie Europejskiego Roku na rzecz Równych Szans dla Wszystkich, wykazuje, że 2 na 3 Europejczyków postrzega dyskryminację ze względu na pochodzenie etniczne za najbardziej rozprzestrzeniającą się formę braku tolerancji w Unii. Co więcej, chociaż 65% Europejczyków twierdzi, iż obecność różnych mniejszości narodowych wzbogaca kulturę, to 64% uważa, że dyskryminacja etniczna wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat. Badania wykazują również, iż Cyganie są postrzegani jako margines społeczeństwa, chociaż liczba ich osad jest różna w zależności od kraju.

Pierwszy romski polityk

Concetta i el seu fill (Louise Bongiovanni)W biurze wypełnionym książkami i dokumentami poświadczającymi lata walki o równość, 64-letni Juan de Dios Ramírez-Heredia, prezydent Unii Romskiej (skupiającej zrzeszenia Romów hiszpańskich) i jeden z założycieli Europejskiego Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii, przywołuje wydarzenia, które zmieniły jego życie. Jego matka uczyniła rzecz niezwykłą w tamtych czasach w romskich rodzinach i pozwoliła mu studiować. Wciąż nie wiem dlaczego ona, analfabetka, zdecydowała, że powinienem studiować, ale było to decydującym punktem mojego życia mówi.

Kiedy podpisywano Traktaty Rzymskie (1957), dolne warstwy społeczeństwa frankistowskiej Andaluzji, były zupełnie odcięte od wieści ze świata. W najcięższych latach dyktatury nie wiedzieliśmy nic o życiu politycznym za granicą. Hiszpańscy Romowie wiedzieli jedynie, że byli prześladowani ze względów etnicznych przez Guardia Civil (hiszpańska formacja paramilitarna, w czasach reżimu gen. Franco przypominająca działaniem polską Milicję Obywatelską), jak również przez większość społeczeństwa.

Chociaż od tego czasu sytuacja społeczności romskiej uległa poprawie, Zaczynaliśmy ze straconej pozycji, musieliśmy dużo zrobić, aby to zmienić, mimo to wiele zostało jeszcze do zrobienia, potrzeba wielu zmian zarówno w podejściu Romów jak i nie-Romów.

Były eurodeputowany narzeka na rolę instytucji w walce o prawa jego rodaków. Oprócz niego w Parlamencie Europejskim, są tylko dwie węgierskie deputowane pochodzenia romskiego.

Młoda, kobieta, Romka, aktywistka!

Manuela (a l'esquerra) i una amiga (Eva Queralt)28-letnia Manuela Fernández jest niejako zaprzeczeniem utartego wizerunku Romów w Hiszpanii i Europie, po pierwsze dlatego, że posiada wyższe wykształcenie. Wychowywała się w niespokojnej dzielnicy La Mina, uważanej przez wielu za jedno ze zdegradowanych przedmieść Barcelony. Teraz Manuela kończy studia uniwersyteckie drugiego stopnia i została ekspertem technicznym Planu Centralnego społeczności romskiej Katalonii (2005-2008). Jest odpowiedzialna za projekt angażujący Romów w działania rządu katalońskiego.

Manuela została zachęcona do podjęcia studiów przez swojego ojca, samouka, w czasie kiedy praktycznie nikt z jej otoczenia nie ukończył nawet szkoły średniej. Mówi, że ta kwestia ulega zmianie, ponieważ młodzi ludzie mają teraz inne stosunek do edukacji. To normalne, że bycie romską kobietą z początku jest przeszkodą, za to posiadanie wyższej edukacji czyni to zaletą. Dostałam moją pracę właśnie dlatego, że jestem Romką i mam powiązania z tym środowiskiem wyjaśnia.

Dzięki swojej pracy dostrzega, że istnieje prawdziwy ruch romski w całej Europie. Młodzi Romowie mają międzynarodowe wsparcie i na wielu spotkaniach używany jest wspólny język - romski. W kwestii zawodowej sądzi, że zainwestowano wiele pieniędzy w projekty dla Romów, ale nie miało to wielkiego znaczenia dla romskich społeczności Europy, ze względu na między innymi brak wsparcia idącego za przydzielonymi subwencjami. Z tego powodu, żeby kontynuować rozwój zarówno Romów jak i innych mniejszości Europy, konieczne jest urzeczywistnienie efektywnego międzykulturowego dialogu i podwyższenie politycznego udziału romskiej społeczności bądź to poprzez ich własne partie, bądź to poprzez partie już istniejące, jednakże musi to być prawdziwa współpraca, nie tylko na pokaz.

25 marca obchodzimy 50 rocznicę powstania UE. Z tej okazji cafebabel.com publikuje cykl artykułów poświęconym życiu w Unii 50 lat temu i dziś. To specjalne dossier ma na celu podkreślenie historycznego znaczenia podpisania Traktatów Rzymskich 22 marca 1957 roku.